piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Petycja nie zmieniła planów drogowców (wideo)

Dodano: 5 maja 2008, 17:47
Autor: Paweł Puzio

Mieszkańcy gminy Milejów złożyli na ręce wojewody lubelskiej i marszałka województwa petycję. Żądają remontu drogi Łysołaje-Kajetanówka.

Pod apelem podpisało się 1500 osób.

5 osób zabitych, kilkanaście rannych. To tragiczny bilans wypadków, do których doszło w ubiegłym roku na 6-kilometrowym odcinku drogi wojewódzkiej nr 829 między miejscowościami Łysołaje i Kajetanówka. Giną tam przeważnie piesi potrąceni przez samochód.

- Nawierzchnia jest w fatalnym stanie, nie ma poboczy i chodników, a ścieżka rowerowa to marzenie - mówi Andrzej Dyczewski, wicestarosta łęczyński i jeden z inicjatorów akcji zbierania podpisów. - Od wielu lat monitujemy Zarządu Dróg Wojewódzkich z prośbą o szybki remont. Bez odpowiedzi. Mamy już dość pogrzebów.

Mieszkańcy gminy Milejów zaczęli więc zbierać podpisy pod petycją do wojewody i marszałka. Żądają szybkiego remontu tego odcinka drogi łącznie z wykonaniem utwardzonych poboczy i chodników. - Chodzi raptem o kilka kilometrów trasy, która już dawno była przewidziana do remontu. Nie wiedzieć czemu cały czas spada z planu - dodaje Krzysztof Niewiadomski z Milejowa. - Dlatego powstał pomysł napisania petycji - dodaje.


Załadowane przez: Dziennik Wschodni


Ludzie podpisywali się w sklepach, kościele. W sprawę zaangażował się ksiądz Franciszek Kamiński, proboszcz z Milejowa, który po mszy namawiał wiernych do udziału w akcji.

- Podpisy składali mieszkańcy naszej gminy, przyjezdni, a nawet ofiary wypadków. 18-letni Kamil Wójcik napisał jak cierpiał, gdy miał połamane ręce - mówi Mieczysław Gajowiak, mieszkaniec Milejowa.

Tymczasem drogowcy planują wyremontować odcinek Łysołaje-Kajetanówka dopiero w 2009 roku i wygląda na to, że petycja nic w tej sprawie nie zmieni. - Przygotowujemy się do wykupu gruntów i opracowania dodatkowej dokumentacji. Na odcinkach przebiegających przez tereny zabudowane będą chodniki - mówi Urszula Franczak, naczelnik Wydziału Planowania Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie.

- Najpierw trzeba zrobić dokumentację geodezyjną, wykupić grunt między innymi od ludzi podpisanych pod petycją. I wtedy ruszamy z remontem tego odcinka - potwierdza Dorota Goluch, rzecznik marszałka Krzysztofa Grabczuka. To marszałkowi podlega Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie.
Czytaj więcej o:
fyur657
Lub-lindis
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fyur657
fyur657 (5 maja 2008 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO NORMALKA W POLSCE RZĄDZONEJ PRZEZ NIEDOUCZONYCH, Z KLUCZA POLITYCZNEGO, CYNICZNYCH, PSEUDORADNYCH, PSEUDOWOJEWODÓW, PSEUPOLITYKÓW ITD..PO TO NATWORZONO TYLE ZBEDNYCH URZĘDNICZYCH STANOWISK BY ROZMYWAŁA SIĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!...CI LUDZIE SĄ NASZYM ODBICIEM, OBYWATELI TEGO PAŃSTWA, NASZYCH KOMPLEKSÓW, ZWIŚCI, NIETOLREANCJI ITD!! UTWERDZA MNIE TO W PRZKONANIU ,ŻE POLACY TO GŁUPI NARÓD!!
Rozwiń
Lub-lindis
Lub-lindis (5 maja 2008 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba sie poprzeprowadzac w okolice Bilgoraja bo tam teraz jest teren pod specjalna "opieka" wojewodziny.
Mieszkancy prosza-placa podatki na drogi w kazdym litrze zatankowanego paliwa i prosza.
Nie proscie tylko zaskarzcie wlasciciela. Jezeli krajowe sady beda nieruchawe to skarzcie do PE - to wasze bezpieczenstwo jest narazone a nie namaszczonego partyjnie urzednika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!