niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Picie w plenerze nie wszędzie karalne

Dodano: 20 stycznia 2017, 18:01
Autor: Dominik Smaga

W zeszłym roku Straż Miejska wlepiła w Lublinie 1077 mandatów za picie w miejscach niedozwolonych
W zeszłym roku Straż Miejska wlepiła w Lublinie 1077 mandatów za picie w miejscach niedozwolonych

Nawet do małego piwka możemy dostać słony mandat, jeśli pijemy je na ulicy, placu lub w parku. A nad samym brzegiem rzeki? O tym wypowiedział się ostatnio Sąd Najwyższy. Okazuje się, że są takie miejsca – bez wątpienia publiczne – gdzie można pić bezkarnie

Zaczęło się od mężczyzny, który wybrał się z piwkiem nad Wisłę i zasiadł z butelką na betonowych schodkach jednego z warszawskich bulwarów. Gdy przyszli policjanci, nie przyjął od nich mandatu tłumacząc, że prawa nie łamie. Bo prawo zabrania pić w parkach, na ulicach i placach, ale nie mówi nic o bulwarach.

Sprawa trafiła do sądu. Mężczyzna dowodził, że bulwar to nie ulica, ale sądu nie przekonał i sprawę przegrał. Odwołał się jednak do wyższej instancji, a tu sędziowie nabrali wątpliwości. O opinię poprosili sam Sąd Najwyższy, który sprawdzał w słownikach i przepisach, czy kamienne schodki były już ulicą.

Jednoznacznej odpowiedzi Sąd Najwyższy nie znalazł, więc stwierdził, że skoro są wątpliwości to należy je rozstrzygać na korzyść obwinionego. Przypomniał, że „obywatelom wolno to, czego prawo im wyraźnie nie zabrania, zaś organom władzy publicznej wolno tylko to, na co prawo im wyraźnie zezwala”.

W Lublinie też są publiczne miejsca, w których można pić bez strachu przed karą. Miejsca, gdzie strażnik lub policjant może nam tylko życzyć smacznego. Jest tak choćby nad Bystrzycą, o ile wznosimy toastów na samej ścieżce rowerowej lub przyległym chodniku, bo tutaj Straż Miejska po mandaty sięga. Nie wlepi ich za to osobom siedzącym nad samą rzeką. Ani tym, którzy wychylą to i owo na brzegu zalewu, byle z dala od alejki.

– We wszystkich miejscach, które nie są ulicą, parkiem lub placem, funkcjonariusze Straży Miejskiej nie nałożą mandatu na osobę spożywającą alkohol – przyznaje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Uważać trzeba za to z parkami. Bo to, co wielu osobom wydaje się być wąwozem, dla strażników miejskich jest już parkiem. – Park to teren zadrzewiony, o swobodnym ukształtowaniu, z alejkami spacerowymi – wylicza Gogola.

W zeszłym roku Straż Miejska wlepiła w Lublinie 1077 mandatów za picie w miejscach niedozwolonych. Najczęściej mundurowi odwiedzali pl. Kaczyńskiego, gdzie byli prawie 1400 razy i wypisali dokładnie 132 mandaty. Dla porównania w Ogrodzie Saskim mandatów było „tylko” 70.

I jeszcze jedno zastrzeżenie: nawet tam, gdzie zakaz nie działa, trzeba się pilnować. Bo ukaranym można być choćby za niedopałek rzucony na ziemię.

Czytaj więcej o: Lublin alkohol
Miś
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Miś
Miś (27 lutego 2017 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A kiedy nie było ?Tylko za komuny można było wypić przy baniaku piwko.
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2017 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jest tak choćby nad Bystrzycą, o ile wznosimy toastów na samej ścieżce rowerowej lub przyległym chodniku" -"redaktór analfabeta" i dotego wprowadza w błąd. Zdecyduj sie wolno na. ul.Bulwarowej pić czy nie?
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2017 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Bo ukaranym można być choćby za niedopałek rzucony na ziemię.". Pytanie, kiedy jakieś gestapo zacznie strzelać bez ostrzeżenia.
Rozwiń
100% rodowity lubelak
100% rodowity lubelak (21 stycznia 2017 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak , a wąwóz na Czubach to co to jest? Według artykułu wychodzi na to że to park, to dlaczego mówi się wąwóz a nie park? Pokręcona logikac. Kiedyś nie znając ustawy dostałem tam mandat za picie piwa, teraz już bym się nie dał na to nabrać. Swoją drogą ustawa nie mówi o miejscu publicznym, wylicza tylko gdzie pić nie można. Ludzie błędnie myślą że nie można pić w miejscu publicznym, a to nie prawda. Bo ustawa wylicza tylko ulicę/parki/place no i jeszcze urząd miasta swoją uchwałą może ustanowić zakaz w niektórych miejscach na terenie miasta. Ludzie nie dajcie się naciągać na mandaty za picie piwa bo w większości przypadków są nakładane niesłusznie. Tylko że ludzie o tym nie wiedzą i się na to godzą.
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2017 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poziom artykulu osmiesza autora
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!