piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Pięć godzin w szambie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 września 2007, 18:00

Ireneusz Król z Rejowca Fabrycznego najpierw miał wielkiego pecha. A potem dużo szczęścia.

W czwartek wieczorem wpadł do wielkiego dołu ze ściekami. Upadek z trzech metrów zakończył się dla niego jedynie kilkoma siniakami.
- Wracałem z pracy - mówi Król. - Do domu miałem jeszcze kawałek, a natura dała o sobie znać. Skręciłem w bok, tak żeby nikt mnie nie zobaczył. I wpadłem do tej dziury. Poleciałem jakieś 2-2,5 metra w dół.
Mężczyzna zatrzymał się na występie. Był do połowy zanurzony w brudnej, przypominającej ścieki wodzie. - Nie mogłem się wydostać. Krzyczałem - opowiada. - Nikt nie słyszał. Myślałem, że już po mnie.
Pomoc nadeszła dopiero 30 minut po północy. - Zawiadomił nas przechodzień - mówi Wiesław Soczyński z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rejowcu. - Pięć minut i byliśmy na miejscu. Jeszcze chwila, a pewnie wyciągalibyśmy trupa. Chłop był cały mokry i przemarznięty. Wpuściliśmy do środka drabinę. Dwumetrowa okazała się za mała. Musieliśmy wziąć większą.
Król miał jeszcze tyle siły, by samemu wspiąć się po szczeblach na powierzchnię. Lekarz z pogotowia chciał zabrać go do szpitala. Król wolał wrócić do domu.
- Dobrze, że ktoś usłyszał jego krzyki - dodaje Soczyński. - I był na tyle odważny, by pójść w te krzaki. Temu mężczyźnie Król zawdzięcza życie.
W Urzędzie Miasta twierdzą, że zbiornik na ścieki po byłej oczyszczalni znajduje się na terenie należącym do Skarbu Państwa. Jakieś 20-25 metrów od głównej drogi. - Teren był ogrodzony drutem kolczastym. Były tablice ostrzegawcze. Co kilka dni musimy montować nowe, bo ktoś je kradnie. Tak samo, jak skradł wieko zabezpieczające znajdujące się tam pojemniki - mówi Anna Szokaluk, z Urzędu Miasta w Rejowcu Fabrycznym. Poza tym rośnie tam wysoki, kurtynowy żywopłot.
Zdaniem urzędniczki Król nie miał żadnego powodu, by tamtędy przechodzić. - Trzeba dużo złej woli, by tam wejść - dodaje Szokaluk. - My w każdym razie nie czujemy się winni. A przypadek tego mężczyzny niech będzie przestrogą dla innych.
Rzecznik wojewody, czyli przedstawiciela Skarbu Państwa w terenie, nie odbierał wczoraj wieczorem telefonu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!