piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pies konał w rowie 10 godzin. Gmina: "Wyszło, jak wyszło"

Dodano: 14 marca 2014, 09:30

Pies cały dzień umierał na poboczu drogi w Niedrzwicy Dużej, bo nikt nie udzielił mu właściwej pomocy. W końcu zwierzę zawieźli do lubelskiej kliniki wolontariusze, ale było już za późno. Sprawę bada policja i prokuratura

O rannym psie leżącym na poboczu drogi Urząd Gminy powiadomiła mieszkanka Niedrzwicy Dużej. - To było obok mojego domu. Zobaczyłam, że ma ranę na głowie. Od razu, ok. godz. 8.30, zawiadomiłam urząd. Gmina wysłała na miejsce pracownika. Kiedy zobaczył, że pies ma na szyi obrożę, zamiast zorganizować pomoc zaczął ustalać w pobliskich domach, kto jest jego właścicielem - relacjonuje kobieta. - W końcu pojawił się weterynarz wysłany przez gminę, Ale nic się nie zmieniło. Zwierzę dalej leżało w rowie i cierpiało. Dlaczego? - Psa nie dało się uratować, więc dostał zastrzyk ze środkami usypiającymi. Czasem zdarza się jednak, że się nie wchłaniają i być może z tego powodu pies przeżył - mówi weterynarz z przychodni weterynaryjnej przy ul. Kraśnickiej w Niedrzwicy Dużej. Nie chce się przedstawić. - Ok. 13 zadzwoniłam do niego - kontynuuje mieszkanka Niedrzwicy. - Obiecał, że się tym zajmie. Ale do godziny 18 nic się nie wydarzyło. Wtedy kobieta zaalarmowała Lubelską Straż Ochrony Zwierząt. - Dyżurujący wolontariusz natychmiast skontaktował się z policją. W gminie powiedzieli policjantowi, że w rowie leżą już zwłoki psa, a nie żywe stworzenie - mówi Marta Włosek z LSOZ. - Ale to była nieprawda. Na miejscu cały czas była kobieta, która nas zawiadomiła i widziała, że pies żyje. - Policjanci, którzy byli na miejscu potwierdzają, że pies żył - mówi asp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Pracownicy LSOZ sami przetransportowali psa do kliniki UP w Lublinie. Niestety, pomimo intensywnych zabiegów nie udało się go uratować. Co na to gmina? - Weterynarz rzeczywiście zachował się nieprofesjonalnie. Skoro twierdzi, że zdarzają się przypadki, gdy środek się nie wchłania, powinien sprawdzić, czy pies rzeczywiście został uśpiony. Przyznaję jednak, że to też było niedopatrzenie z naszej strony - mówi Adam Kuna, wójt gminy Niedrzwica Duża. - Chcieliśmy skrócić psu cierpienia i dlatego wezwaliśmy miejscowego weterynarza. Ale niestety wyszło, jak wyszło. Sprawę bada policja w Bełżycach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublinie. - 10 marca LSOZ złożyła do komisariatu w Bełżycach zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, w związku z nieudzielaniem pomocy przez weterynarza i pracowników gminy. Znalazł się tam również wniosek o przeprowadzenie sekcji zwłok. Tak też się stanie - mówi Andrzej Fijołek.
Czytaj więcej o: zwierzęta pies Niedrzwica Duża
Gość
ann9
schaboszczak
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 marca 2014 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlatego tusk musi odejść !!!   nie może tak być żeby pies konał 10 godz ,lub tyleż samo czekał na jakąkolwiek pomoc.

Rozwiń
ann9
ann9 (25 marca 2014 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sadysta nie lekarz co to za człowiek. Mam nadzieje, że dostanie za swoje bydle

Rozwiń
schaboszczak
schaboszczak (24 marca 2014 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tyś dziecię resortowe,mama komuch tata stary UBek.przywileje pozostały. Przyjdzie JAREK wybije co do nogi,wtedy  dopiero będzie równo i sprawiedliwie.

Przyjdzie Jarek z PISem to zrobi POżądek z tym całym czerwonym,komunistyczno-konfidenckim łajnem !!!

Rozwiń
Don
Don (24 marca 2014 o 13:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To gdzie ty żyjesz bo ja czekam 2 tygodnie.

Tyś dziecię resortowe,mama komuch tata stary UBek.przywileje pozostały. Przyjdzie JAREK wybije co do nogi,wtedy  dopiero będzie równo i sprawiedliwie.

Rozwiń
Gość
Gość (24 marca 2014 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za sześć lat dopiero dostałam termin do ortopedy !!   czy dożyję !!!   jeb bać ten rząd i tego kaszubskiego żyda !!!

To gdzie ty żyjesz bo ja czekam 2 tygodnie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!