środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pies pogryzł dziecko

Dodano: 13 lipca 2007, 19:43
Autor: Ewa Stępień

Czterolatek ma twarz poszarpaną przez amstafa należącego do jego rodziców. Chłopiec leży w szpitalu.

Rodzice nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami, ale z policjantami już musieli.

Dziecko jest po operacji. - Ma rany kąsane twarzy. Operowaliśmy twarz, powieki, czoło - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Musieliśmy wzywać okulistę na konsultację, ponieważ zranione były także okolice oczodołów i zagrożone oko.
Profesor jest zbulwersowany. - Po co ludzie trzymają takie groźne bojowe psy w domu? Te zwierzęta są nieobliczalne, atakują nawet swoich właścicieli - mówi.
Właścicielami psa są rodzice dziecka. Do wypadku doszło dwa dni temu na prywatnej posesji w gminie Spiczyn. Wczoraj rodzice chłopca ostro odmówili rozmowy z dziennikarzem. A policja zgłoszenia w tej sprawie nie miała. Sprawą zajęła się zaraz po naszym telefonie. Do miejscowości, gdzie mieszka rodzina, wysłano dwóch policjantów.
- Nikogo w domu nie było. Po podwórku biegał amstaf. Funkcjonariusze nie wchodzili na posesję, żeby ich nie zaatakował. Pojechali do szpitala szukać właścicieli - relacjonował podinspektor Waldemar Goluch z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej.
W szpitalu funkcjonariusze porozmawiali z rodzicami chłopca. - Powiedzieli, że to był młody amstaf, jeszcze nieułożony - kontynuuje podinspektor Goluch. - Dziecko podeszło do zwierzęcia, trzymało w rękach jedzenie. Dlatego pies zaatakował.
Rodzice chłopca mają kilka psów. - Sprawdzimy, czy wszystkie to amstafy, czy jest to hodowla, czy jest zarejestrowana, czy zwierzęta są zdrowe - zapowiada podinspektor. - Zostanie wszczęte postępowanie w kierunku narażenia dziecka na utratę życia lub poważne uszkodzenie ciała. Taki czyn jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat.
Wczoraj pies został oddany na obserwację do weterynarza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!