poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pijani kierowcy są wciąż anonimowi

Dodano: 10 grudnia 2004, 21:19

Zbigniew Raciborski i Ryszard Siłakowicz - to nazwiska pijanych rowerzystów podane do publicznej wiadomości przez sąd. Ale takie orzeczenia wciąż zapadają niezwykle rzadko.

Za jazdę po pijanemu grozi kara pozbawienia wolności, grzywny oraz świadczenie na cel społeczny. Ale oprócz tego sąd może zdecydować o podaniu nazwiska skazanego do publicznej wiadomości. Dziennik od dawna zabiega o wymierzanie takich właśnie kar. Ale sądy się nie kwapią do korzystania z tej możliwości. Próbowaliśmy więc namówić prokuratury, żeby składały takie wnioski do sądów. We wrześniu szefowie prokuratur rejonowych dostali polecenie od swych zwierzchników, żeby występować przed sądami o ujawnianie nazwisk pijanych kierowców w drastyczniejszych sprawach. Na zapowiedziach i obietnicach się kończyło.
- Nie słyszałam o żadnym takim wniosku - przyznaje sędzia Beata Górna-Gierala, przewodnicząca XV Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Lublinie, największego na Lubelszczyźnie, w którym sądzeni są pijani kierowcy.
Prokuratorzy tłumaczą że nie występują z wnioskami, bo nie ma drastycznych przypadków. Twierdzą tak, mimo że policjanci wciąż mają do czynienia z kierowcami narażającymi ludzkie życie. Nie dziwią ich już ludzie prowadzący samochód z trzema i więcej promilami.
- Przymierzamy się do występowania z takimi wnioskami. Chodzi o przypadki, gdy ktoś będzie złapany po raz drugi - mówi Mirosława Czuba, prokurator rejonowy w Lublinie.
Chełmskie prokuratury mówią z kolei, że chcą domagać się upublicznienia nazwisk pijanych kierowców, którzy zajmują eksponowane stanowiska. - W przypadku pijanego rowerzysty z przysłowiowego Pcimia po prostu nie miałoby to sensu - uważa Zbigniew Betka, szef chełmskiego Zamiejscowego Ośrodka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Wyjątkiem jest Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej. Dzięki niej nazwiska dwóch rowerzystów trafiły do prasy. - Jednak pięć wniosków nie zostało uwzględnionych przez sąd - mówi prokurator Stanisław Stróżak, prokurator rejonowy w Białej Podlaskiej.
Efektów nie przyniosła też szumnie zapowiadana akcja policji. Marek Hebda, komendant wojewódzki policji w Lublinie, polecił swym podwładnym, by domagali się przed sądami podawania do publicznej wiadomości nazwiska każdego pijanego kierowcy. (Policjanci oskarżają, jeśli kierowca ma od 0,2 do 0,5 promila alkoholu). Potem jednak okazało się, że policja może to robić tylko w przypadku kierowców zawodowych, którzy jechali autokarem czy ciężarówką.
- Ale wywołaliśmy dyskusję na ten temat - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Mamy zapewnienia parlamentarzystów, że poprą zmiany w kodeksie wykroczeń. Zmiany pozwolą nam na występowanie z takimi wnioskami w każdej sprawie o jazdę po alkoholu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!