piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pili, ale błędu nie popełnili

Dodano: 14 lipca 2008, 21:53

Dwaj ordynatorzy z Tomaszowa Lubelskiego, którzy po alkoholu pełnili dyżur, nadal będą mogli pracować w pogotowiu.

Prokuratura nie znalazła dowodów na to, że narazili oni pięcioletniego chłopczyka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. W postępowaniu dyscyplinarnym ukarano ich naganami. Wciąż pracują w szpitalu.

W październiku ub. roku pięcioletni Karol z Tomaszowa Lubelskiego dostał w nocy duszności. Rodzice zadzwonili po karetkę. Ale od lekarza, 48-letniego Andrzeja R., czuć było alkohol. Powiadomiono policję. Lekarz miał w wydychanym powietrzu 1,23 promila. Na miejsce wezwano drugi zespół karetki pogotowia.

Ale i od drugiego lekarza, 47-letniego Piotra K., na odległość czuć było alkohol. W związku z tym, że odmówił dmuchania w alkomat, pobrano mu krew do badań. Wynik - 1,22 promila. Ostatecznie chorego chłopczyka odwieźli do szpitala policjanci. Tam zdiagnozowano u niego nieżyt górnych dróg oddechowych.

Prokuratura, która prowadziła śledztwo w sprawie narażenia pięciolatka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie była w stanie udowodnić lekarzom winy. I w zeszłym tygodniu umorzyła śledztwo.

- Biegły w dziedzinie pediatrii nie był w stanie ocenić, czy stan zdrowia pacjenta pogorszył się od momentu podjęcia działań przez lekarzy - wyjaśnia Artur Hypiak, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim.

- Lekarze odpowiedzą jednak przed sądem za spożywanie alkoholu na terenie zakładu pracy, choć obaj utrzymują, że alkohol pili przed rozpoczęciem dyżuru. Za to wykroczenie grozi im grzywna - mówi Andrzej Kaczor, dyrektor tomaszowskiego szpitala.

Dyrektor odsunął obu lekarzy od pracy w pogotowiu, a Andrzeja R. dodatkowo zwolnił z funkcji kierownika. Obaj jednak w szpitalu cały czas pracują. Jeden jest ordynatorem oddziału laryngologicznego, drugi pełni obowiązki ordynatora oddziału neurologicznego.

W wyniku podjętego postępowania dyscyplinarnego Sąd Lekarski ukarał ich wcześniej naganami. Ale po uprawomocnieniu postanowienia o umorzeniu śledztwa, obaj lekarze będą mogli starać się o przywrócenie do pracy w pogotowiu. 

Andrzej R. od nas dowiedział się o umorzeniu śledztwa. Czy będzie chciał wrócić do pracy w pogotowiu? - Raczej nie, bo mam dużo pracy. Choć nie chcę się zarzekać - powiedział nam wczoraj.

Surowsze traktowanie pijanych lekarzy zapowiada z kolei Jacek Niezabitowski, rzecznik odpowiedzialności zawodowej Lubelskiej Izby Lekarskiej. - Ten proceder brzydko kwitnie, dlatego będę występował do Sądu Lekarskiego o czasowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu. Wykonywanie obowiązków zawodowych w stanie nietrzeźwości nigdzie nie może być tolerowane - ostrzega Niezabitowski.

Czy lekarz przyłapany na piciu alkoholu w pracy powinien stracić prawo wykonywania zawodu czasowo czy na stałe? - głosuj na www.dziennikwschodni.pl
Czytaj więcej o:
Paweł
Z tomaszowa
mala
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paweł
Paweł (14 sierpnia 2008 o 00:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
alb9 napisał:
Bo wielu osobom pomogli, wiele osób jest im wdzięcznym,wiele osób jeszcze nie raz skorzysta z ich pomocy, ponieważ ludzie wiedzą ,ze Ci lekarze mają doświadczenie w tym co robią... Skoro tak spieprzyli sprawę to czemu mają dalej masy pacjentów? Dlaczego ludzie przychodzą do nich i nie wybierają alternatyw? Widocznie ufają właśnie im....bo wiedzą ze są doświadczeni...a dlaczego są doświadczeni? bo ciężko jest osiągnąć ich wykształcenie i wszelkie inne aplikacje jakie posiadają i nie wielu lekarzy to posiada...do tego dochodzi znaczące doświadczenie zawodowe...

Dziecko żyje,ma się w porządku,diagnoza lekarzy okazała się słuszna, ktoś zginął?! Nie...bo widocznie wiedzieli co robią... oczywiście że w powinni zostać ukarani,ale stratą dla całego miasta byłby brak takich lekarzy... i myślę ze ich błąd spokojnie stłumić może to jak wiele dobrego zrobili i ilu ludziom pomogli. A z pewnością drugi raz takiego błędu już nie popełnią...


Czytam i włos jeży mi się na głowie , co mają wspólnego zasługi dla szpitala tych panów z piciem w pracy (czy przed rozpoczęciem dyżuru)?Dziecko żyje bo ma mądrych rodziców , a ilu spośród nas nie odważyło by się zareagować po wyczuciu alkoholu od bądź co bądź ludzi mających ratować życie lekarzy?Decydując się na taki rodzaj pracy i zawód ci panowie powinni wiedzieć , że przysięga Hipokratesa do czegoś zobowiązuje.Każdy może wypić ale po pracy! Zastanawiam się , czy po takim wybryku ci lekarze mieli "kaca moralnego" i zapytali się chociaż o zdrowie chłopca?
Rozwiń
Z tomaszowa
Z tomaszowa (17 lipca 2008 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam

Chce poinformować, że to nie jest ich pierwszy taki wybryk i ciągle sprawa jest w prokuraturze i ciągle śledztwo umorzone z powodu braku dowodów.
Myślę wiec ze jest coś nie tak.
Niech prokuratura zastanowi się co ona tam robi a może tam pracują ludzie którzy nie mają pojęcia o przestępstwach.

Tomaszowska prokuratura to - brak słów.

A człowiek co jest za lekarzami to prawdopodobnie nie zna całej otoczki.

Popieram Pana z Izby Lekarskiej tylko proszę aby bardziej prześwietlił występki obu lekarzy.

Pozdrawiam
Rozwiń
mala
mala (16 lipca 2008 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bogdan napisał:
czy jesli podejde do kogos na ulicy i zaczne wymachiwac nożem ale go czy jej nie zranie to chyba tez mi nic nie zrobią? jak myslicie?

Dobre!!!
Rozwiń
mala
mala (16 lipca 2008 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZGROZA!!!! To wola o poste do nieba!!!! I oni jeszcze pracuja!?!?
Przeciez on jest w pracy, ODPOWIADA ZA LUDZKIE ZYCIE wiec musi byc w odpowiedniej formie! Nie przekonuje mnie stwierdzenie, ze lekarze postawili sluszna diagnoze. Czy nastepnym razem im sie uda? Wiadomo ze alkohol wplywa na percepcje i zdolnosci umyslowe czlowieka.
Tak, wiem ze lekarz to tez czlowiek, ze kazdemu moze sie przytrafic... jednak zawod lekarza wymaga wyjatkowej odpowiedzialnosci.
W ogole o czym ja tu pisze PIJANY LEKARZ - to mowi samo za siebie!!!!
Rozwiń
alb9
alb9 (16 lipca 2008 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo wielu osobom pomogli, wiele osób jest im wdzięcznym,wiele osób jeszcze nie raz skorzysta z ich pomocy, ponieważ ludzie wiedzą ,ze Ci lekarze mają doświadczenie w tym co robią... Skoro tak spieprzyli sprawę to czemu mają dalej masy pacjentów? Dlaczego ludzie przychodzą do nich i nie wybierają alternatyw? Widocznie ufają właśnie im....bo wiedzą ze są doświadczeni...a dlaczego są doświadczeni? bo ciężko jest osiągnąć ich wykształcenie i wszelkie inne aplikacje jakie posiadają i nie wielu lekarzy to posiada...do tego dochodzi znaczące doświadczenie zawodowe...

Dziecko żyje,ma się w porządku,diagnoza lekarzy okazała się słuszna, ktoś zginął?! Nie...bo widocznie wiedzieli co robią... oczywiście że w powinni zostać ukarani,ale stratą dla całego miasta byłby brak takich lekarzy... i myślę ze ich błąd spokojnie stłumić może to jak wiele dobrego zrobili i ilu ludziom pomogli. A z pewnością drugi raz takiego błędu już nie popełnią...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!