piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Piotrek chce się uczyć

Dodano: 1 lutego 2007, 17:42

Poważna choroba sprawiła, że Piotr Pieńkosz z Dęblina skończył tylko podstawówkę. Już trzy lata stara się o powrót do szkoły. Bez skutku.

Dopiero po naszej interwencji ma szansę znów usiąść w szkolnej ławce.

"Szanowny panie Ministrze, piszę do pana, ponieważ nikt do tej pory nie potrafił mi pomóc” - tak 25-letni Piotr zaczął list do ministra edukacji Romana Giertycha. Właśnie go wysłał i z nadzieją czeka na odpowiedź.
W siódmej klasie podstawówki chłopak zaczął mieć problemy z chodzeniem. Tak poważne, że przykuły go do łóżka. W 1997 r., po rocznej przerwie, Piotr ukończył ósmą klasę w trybie indywidualnym. - Nie byłem w stanie się wtedy poruszyć - wspomina Pieńkosz.

Ale o kontynuacji nauki nie było mowy. Całą energię Piotra skupiło kilkuletnie leczenie i rehabilitacja. Na szczęście są efekty. Dziś może samodzielnie chodzić. - Ale długie dystanse pokonuję na wózku - mówi Piotr.
Trzy lata temu, mając 22 lata, postanowił wrócić do szkoły. - Przecież bez wykształcenia nie znajdę pracy - argumentował. Ale nie okazało się to proste. W międzyczasie zreformowano system oświaty. Piotr, wznawiając naukę, powinien się znaleźć w trzeciej klasie gimnazjum. Poprosił Ministerstwo Edukacji o umożliwienie mu dalszej nauki. I w marcu 2004 r. minister napisał, że nie widzi przeszkód, by chłopak poszedł do szkoły ponadgimnazjalnej.
To przyzwolenie na niewiele się zdało, bo Piotra nie chciała przyjąć żadna szkoła. Próbował nawet w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Przemyślu. Tu barierą okazał się jego wiek. O interwencję poprosił Kuratorium Oświaty w Lublinie. Spotkał się z odmową. - Jak to jest? Ministerstwo ma inne przepisy, a kuratorium inne? Nie chcę wylądować w szkole, która oferuje liceum w rok. Czego się tam nauczę? A poza tym to kosztuje - podkreśla Piotr.

Nie chciał Piotra m.in. Czesław Matysek, do wczoraj dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Dęblinie (odszedł na emeryturę). - Dla mnie przeszkodą były m.in. przepisy dotyczące rekrutacji. Konsultowałem się z kuratorium. Szkoda, że wtedy Piotr nie pokazał mi pisma z ministerstwa. To mogłoby zmienić sytuację. Niech przyjdzie do nas, postaramy się z moim następcą znaleźć rozwiązanie.
Sprawą zainteresowaliśmy także obecnego kuratora oświaty w Lublinie. - Zajmę się nią, proszę o dostarczenie wszystkich dokumentów. We wtorek odpowiem, jakie jest wyjście z tej sytuacji - obiecuje Lech Sprawka.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!