sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Po 500 zł na 3,8 mln dzieci. Jak dostać, komu przysługuje, jakie są zasady?

Dodano: 3 lutego 2016, 08:10

-Jeśli prace przebiegną zgodnie z planem, to wnioski będzie można składać od 1 kwietnia- mówi Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Lublina (pierwszy z prawej), fot. KPRM
-Jeśli prace przebiegną zgodnie z planem, to wnioski będzie można składać od 1 kwietnia- mówi Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Lublina (pierwszy z prawej), fot. KPRM

- To historyczny, przełomowy i śmiały projekt - przekonuje minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. A minister rozwoju Mateusz Morawiecki apeluje do osób majętnych, by o pieniądze z programu „Rodzina 500 plus” się nie starały


Program, który ma ruszyć 1 kwietnia, zakłada wypłacanie rodzicom co miesiąc po 500 zł na drugie i kolejne dziecko w wieku do 18. roku życia. Uboższe rodziny, których miesięczne dochody na osobę nie przekraczają 800 zł (1200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego), dostaną pieniądze także na pierwsze dziecko. Według obliczeń rządu ze wsparcia skorzysta ok. 2,7 mln polskich rodzin i obejmie ono ok. 3,8 mln dzieci. Szacunkowo w tym roku projekt pochłonie ok. 16-17 mld zł, a w przyszłym – ok. 23 mld zł

Jak otrzymać 500 zł?

Rządowy projekt trafił już do Sejmu. Pierwsze czytanie ma odbyć się na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na 9-11 lutego. – Jeśli prace przebiegną zgodnie z planem, to wnioski będzie można składać od 1 kwietnia. Osoby, które zrobią to w ciągu pierwszych trzech miesięcy, otrzymają świadczenie z wyrównaniem od kwietnia – mówi Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Lublina.

Wniosek będziemy mogli złożyć w gminie, w której mieszkamy. Będzie to można zrobić osobiście, ale też drogą pocztową i przez internet. W tym ostatnim przypadku konieczne jednak będzie posiadanie podpisu elektronicznego lub konta w portalu e-PUAP. Pieniądze mają być wypłacane w gotówce lub na konto.

Bez limitu

500 zł na dziecko nie będzie wliczane do dochodu przy ustalaniu innych świadczeń, m.in.: rodzinnego, alimentacyjnego czy zasiłku z pomocy społecznej. Wsparciem objęte będą też rodziny zastępcze. Będą na nie mogły liczyć też rodziny mieszkające poza granicami kraju, o ile tam nie otrzymują podobnej pomocy.

Nie będzie górnego progu dochodowego dla najbogatszych rodzin. Rząd tłumaczy, że byłoby to nieefektywne. – Przy progu w wysokości 5 tys. zł oszczędzilibyśmy 81 mln zł, ale koszty weryfikacji wyniosłyby 76 mln zł – wyjaśnia wiceminister Michałkiewicz.

Nie brakuje jednak apeli, by bardziej majętne rodziny nie składały wniosków o to świadczenie. – Jeśli o mnie chodzi, to na pewno nie będę o to wnioskował. Apelowałbym, bo tylko tyle pozostaje, by nie wnioskować – mówi w rozmowie z PAP minister rozwoju Mateusz Morawiecki. – To nie ma być narzędzie socjalne, tylko demograficzne, wspierania rodzin w szerszym zakresie – tłumaczy. Jednocześnie zapewnia: – Z punktu widzenia finansów publicznych pogram nie jest zagrożeniem.

Wcześniej w mediach w podobny sposób wypowiadał się m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Samorządy dostaną pomoc

Sporo obaw w związku z programem mają samorządowcy, którzy żądali wprowadzenia trzymiesięcznego okresu przejściowego. Rząd dał im tylko miesiąc. W zamian będzie organizował spotkania i szkolenia.

Wszystkie gminy otrzymają też specjalny podręcznik z instrukcją dotyczącą sposobu wypłacania pieniędzy.

– Dostaną również środki na wdrażanie projektu. W tym roku będzie to 2 proc. wartości wypłacanych świadczeń – mówi Michałkiewicz.

WIDEO

Co na to opozycja?

Diabeł tkwi w szczegółach
Wojciech Wilk (PO)

• Na razie znamy tylko ogólne założenia, a diabeł tkwi w szczegółach. Moja największa obawa dotyczy tego, czy nie będzie tak, że dajemy rodzinom po 500 zł, a jednocześnie zabieramy im pieniądze z innej kieszeni poprzez nowe podatki czy większe prowizje bankowe. Niepokoić może też duży koszt dotyczący wprowadzania programu przez samorządy.

A dzieci pełnoletnie, które wciąż się uczą?
Genowefa Tokarska (PSL)

• Na pewno będziemy głosować „za”, bo w tej chwili tego programu nie można już zamienić na nic innego i każda rodzina czeka na te pieniądze. Jeszcze nie wiem, czy złożymy jakieś poprawki. Ale moim zdaniem pewną niesprawiedliwością jest brak wsparcia dla rodzin, które mają pełnoletnie, ale jeszcze uczące się dzieci.

Typowa kiełbasa wyborcza
Jakub Kulesza (Kukiz’15)

• To typowa kiełbasa wyborcza, program efektowny, ale mało efektywny, który niesie bardzo dużo biurokracji i wysokie koszty obsługi. Lepszym rozwiązaniem byłaby ulga prorodzinna ZUS czy zerowy VAT na ubranka dziecięce i żywność. Cieszy, że PiS realizuje swój program, ale nasz klub będzie przeciwko programowi w takiej formie.

WIDEO

Gość
Gość
memory
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 lutego 2016 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cały czas słyszymy dla rodzin 500 plus , na drugie i kolejne dziecko... ok dla niektórych pomoc jest wskazana a czy ktoś pomyślał o osobach samotnie wychowujących jedno dziecko? czy taka osoba która musi pracować sama na utrzymanie i ledwo wiąże koniec z końcem musi spełniać kryterium dochodowe a rodziny nawet te majętne otrzymają 500 nawet jeśli ich zarobki sa bardzo wysokie? To coś nie fair że nie myśli się o tych samotnych którym w życiu nie wyszło które muszą zająć się dzieckiem, domem i jeszcze pójść do pracy aby móc z czegoś utrzymać dom dziecko i siebie... nawet jeśli jest zaradna i radzi sobie bo jej dochód przekracza kryterium... to niech się zaora... co tam... też bym chciała żeby moje dziecko miało więcej ale mnie na to nie stać i muszę żyć skromnie i nic nie dostanę bo ktoś zapomniał o takich osobach... Gdzie my żyjemy... Nigdy nie było normalnego wsparcia dla takich osób. Zacznijcie w końcu myśleć komu jeszcze należało by pomóc... a nie wspierajcie tych którzy żyją w dostatku!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 16:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do gościa masz rację bo pracujesz 30 dni w miesiącu za 1900 zł i mieć 1 dziecko nienalezy się nic
Rozwiń
memory
memory (3 lutego 2016 o 23:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chore kryteria ,Zerżneli od PO dodatek na trzecie i kolejne dziecko wynosił 80 zł i było tak samo .Tu dodano jeszcze kryterium .

Rozwiń
Gość
Gość (3 lutego 2016 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w naszym pieprzonym kraju to nie wolno byc uczciwym bo tutaj pracując uczciwie dostaje się po du***

Rozwiń
BellaKoza
BellaKoza (3 lutego 2016 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobra rada tylko jeden problem jestem osobą wierzącą i niestety  nie skorzystam i proszę nie obrażać mnie nazywając zacofanej ciemnej baby bo wiara to  są wartości dla mnie nadrzędne które uszanujcie.Zaraz po rozwodzie nie mogłam opędzić się z kandydatów na męża  wszelkiej maści ale gdy ktoś się raz sparzy potem bardzo uważa. Jeśli chodzi o nowe związki to znam wiele takich par nawet w rodzinie u których zaczynają się  problemy zwłaszcza gdy nowy partner musi pracować  na utrzymanie cudzych dzieci. A na byłego się nie oglądałam sama dałam rade kupiłam dom, wyposażyłam, mam samochód co prawda 15 letni  dzieci  już prawie dorosłe młodsze wkrótce kończy 18 lat. A tak naprawdę staje w obronie kobiet które są w podobnej sytuacji jak ja kiedyś bo wiem co to bieda i znikąd  nie można dostać pomocy zwłaszcza gdy się pracuje a dochód przekracza o złotówkę, słysząc magiczne zdanie kryterium dochodowe a tu niema nawet na chleb gdy inni dostają zwłaszcza pełne rodziny gdzie jedno z małżonków pracuje na czarno by mieć wszelkie świadczenia socjalne. 


Dobra rada tylko jeden problem jestem osobą wierzącą i niestety  nie skorzystam i proszę nie obrażać mnie nazywając zacofanej ciemnej baby bo wiara to  są wartości dla mnie nadrzędne które uszanujcie.Zaraz po rozwodzie nie mogłam opędzić się z kandydatów na męża  wszelkiej maści ale gdy ktoś się raz sparzy potem bardzo uważa. Jeśli chodzi o nowe związki to znam wiele takich par nawet w rodzinie u których zaczynają się  problemy zwłaszcza gdy nowy partner musi pracować  na utrzymanie cudzych dzieci. A na byłego się nie oglądałam sama dałam rade kupiłam dom, wyposażyłam, mam samochód co prawda 15 letni  dzieci  już prawie dorosłe młodsze wkrótce kończy 18 lat. A tak naprawdę staje w obronie kobiet które są w podobnej sytuacji jak ja kiedyś bo wiem co to bieda i znikąd  nie można dostać pomocy zwłaszcza gdy się pracuje a dochód przekracza o złotówkę, słysząc magiczne zdanie kryterium dochodowe a tu niema nawet na chleb gdy inni dostają zwłaszcza pełne rodziny gdzie jedno z małżonków pracuje na czarno by mieć wszelkie świadczenia socjalne. 

Niuniu: cieszę się, że wierzysz... Ale wierz mi: z wiary zupy nie ugotujesz !!! Bądź realistką -a nie tylko "wierzącą" ! . Bardzo możliwe, że wielu z tych facetów to byli dobrzy, uczciwi mężczyźni -a Ty ich zapewne zraniłaś odrzucając. Zmierzyłaś ich "miarą" swego byłego -a to często bardzo krzywdzące jest i błędne. Mój kuzyn nie raz powtarzał, że chciałby i pokochał by taką kobietę o podobnym statusie jak Ty oraz Twoje dzieci, pracował by na Was. Ale właśnie taka niunia jak Ty takiego człowieka z pewnością by odrzuciła... Sam zresztą skarżył się do mnie wiele razy, że spotykał na swej drodze takie "kobiety", które odrzucały jego szczere uczucia i dawały do zrozumienia, że w sumie same nie wiedzą "czego od życia chcą".

Więc przestań się "chełpić i przechwalać" jakżesz to Cudowną Siłaczką jesteś... Nie chciałaś drugiego faceta -to Twój problem, więc przestań kwękać nad swoim losem...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!