piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Podejrzany Andrzej L.

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2007, 17:12

Wykorzystanie seksualne Anety Krawczyk i molestowanie Agnieszki K., byłej szefowej młodzieżówki lubelskiej Samoobrony, zarzucił prokurator Andrzejowi Lepperowi.

- Tu nic się kupy nie trzyma. Wszystko jest wymyślone - komentował zarzuty były wicepremier A. Lepper po wyjściu z przesłuchania. - Do żadnego się nie przyznałem. Nie ma ani jednego świadka, który mógłby potwierdzić, że do tego doszło.
To, że w śledztwie dotyczącym oferowania przez liderów Samoobrony pracy za seks pojawił się lubelski wątek, wiadomo było od dawna. Do łódzkiej prokuratury jeździli byli lubelscy działacze partii Leppera, którzy szczegółowo o tym opowiadali. Zeznawał m.in. Konrad Rękas, dawny przewodniczący sejmiku województwa lubelskiego.
- Z tego, co wiem, chodzi o konkretne zdarzenie z lata 2002 roku - mówi nam Konrad Rękas i wspomina:  Podczas jednej z imprez towarzysko-alkoholowych w motelu przy ul. Przyjaźni w Lublinie (tam było centrum szkoleniowe Samoobrony - red.) Stanisław Łyżwiński, prawa ręka przewodniczącego, zaprosił Agnieszkę K. do najlepiej urządzonego apartamentu. Zastała tam rozluźnionego alkoholem Leppera, ubranego jedynie w ręcznik. Szef Samoobrony zaproponował jej wspólne baraszkowanie. Argumentował, że jemu się nie odmawia, nęcił karierą. Agnieszka wyszła, mimo że Łyżwiński próbował ją wepchnąć ciałem do pokoju.
Agnieszka K. unika mediów. Teraz jest za granicą. Prosi, żeby nie pisać, gdzie przebywa. Twierdzi, że boi się nacisków. Do kraju wróci dopiero wtedy, kiedy sąd wyznaczy termin procesu. Ma w nim status pokrzywdzonej. Wczoraj udało się nam porozmawiać z Agnieszką K.
- Wszystko, co miałam do powiedzenia, opowiedziałam prokuratorowi - mówi Agnieszka K. - Dalsze decyzje należą do prokuratury i sądu. Ale wyrok dla Samoobrony już zapadł, wydali go wyborcy. To pierwszy krok do nauczenia jej szefów sprawiedliwości - komentuje.
Prokuratura nie zdecydowała się na zatrzymanie Leppera. Kazała mu wpłacić 50 tys. zł kaucji.
(rp, arle)

PRACA ZA SEKS

Śledztwo w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie toczy się od grudnia ub. roku. Przesłuchano ponad 220 osób. Głównym świadkiem jest Aneta Krawczyk, była działaczka tej partii. Twierdzi, że musiała utrzymywać stosunki seksualne z posłem Stanisławem Łyżwińskim i przewodniczącym Andrzejem Lepperem w zamian za pracę. Kilka tygodni temu Łyżwiński został aresztowany. Zarzuty przedstawiono także jego byłemu asystentowi Jackowi Popeckiemu, Franciszkowi I. - byłemu działaczowi Samoobrony z Myślenic oraz Pawłowi G. - działaczowi tej partii z Tomaszowa Mazowieckiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
polak
(Anonimowy)
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (9 listopada 2007 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
polak
polak (9 listopada 2007 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja nie wierze w te gwałty same tego chciały a teraz wielka afera dają du..... na prawo i lewo i szukają kozłow ofiarnych co to za kobieta z tej An skoro nie wiedziała z kim miała dziecko to z liloma samcami spała to tylko świadczy o niej Nie szukajcie winnych bo to same kobiety włażą nam do łóżek a potem płacz że zgwałcił mnie jak cos pojdzie nie po jej mysli Chłopy uważajcie na takie cichodajki lepiej isc do burdelu zaplacisz i nikt do nikogo nie ma pretensji
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (9 listopada 2007 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie jest
Rozwiń
obcy
obcy (9 listopada 2007 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest w Anglii
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!