czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Podwyżkę zostawimy w sklepie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lipca 2007, 17:51

Od wczoraj zarabiamy co najmniej o kilkadziesiąt złotych więcej. Ale podwyżką długo się nie nacieszymy. W górę idą m.in. ceny żywności.

Od wczoraj płacimy składkę rentową o trzy procent niższą. Dzięki temu wszyscy pracownicy otrzymają wypłatę za lipiec powiększoną o pieniądze zyskane na niższej składce. - I to niezależnie od miesiąca, za który należy się wypłata - podkreśla Wojciech Andrusiewicz, rzecznik oddziału ZUS w Lublinie. - Liczy się data wypłacenia pensji. Nieistotne, czy jest naliczana z góry, czy z dołu.
Najmniej zarabiający (1000 zł brutto) mogą liczyć na ok. 24 zł na rękę więcej, a ci, którzy mają pensję w wysokości 3000 zł dostaną wypłatę o ok. 70 zł wyższą. - Tę zmianę odczują najbardziej zarabiający powyżej 3000 zł. A ci, którzy zarabiają mało, będą zarabiać minimalnie więcej. I jak wyjeżdżali za granicę, tak będą wyjeżdżać - uważa Sylwia Mazur, studentka z Lublina.

Ale podwyżka pensji to koniec dobrych wiadomości. Musimy być przygotowani na wzrost cen: owoców oraz najprawdopodobniej mięsa i nabiału. Wielbicieli czereśni, wiśni, malin, jabłek i gruszek czekają drogie wakacje. Owoców będzie mało. - Przewiduję, że ich ceny skoczą nawet o 20 proc. w porównaniu z ub. rokiem - przewiduje Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. Winne są majowe przymrozki, które przetrzebiły sady.
- Zazwyczaj w lecie mieliśmy sezonowo spadek cen związany z tanimi owocami i warzywami. W tym roku nadzieje na to są słabe - dodaje dr Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.
Według Świetlik w najbliższych miesiącach więcej zapłacimy za mięso, zarówno wieprzowe jak i drobiowe. - Mieliśmy dwa lata niskich cen, teraz wzrosną w związku z dużym popytem. Bo mamy więcej pieniędzy i wydajemy ja na jedzenie - tłumaczy dr Świetlik. Droższe będą też jogurty i sery.

Za to nie trzeba się obawiać o ceny mąki. Zbiory zbóż zapowiadają się dobrze. Mąka, kasza, makarony czy pieczywo będą kosztowały tyle samo, może nawet nieznacznie stanieją. Podobnie może być z ziemniakami.
- Poza owocami nie będzie radykalnego wzrostu cen - zapewnia Robert Jakubiec i precyzuje, że myśli o 1-5 procentach. Według niego mięso nie będzie drożeć poza wołowiną najlepszej kategorii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!