wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Pogoda: Nadchodzi śnieżyca. Na Lubelszczyźnie wieje i sypie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2010, 08:29
Autor: mok

Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych ostrzega przed intensywnymi opadami śniegu w naszym regionie. W Lublinie już pada i wieje dość silny wiatr. Temperatura wynosi ok. -1 stopnia poniżej zera.

Ze względu na silny wiatr odczuwalna temperatura wynosi 13 stopni poniżej zera.

Popołudniu opady śniegu mają się nasilić. Słupki termometrów mogą się podnieść nawet do 2 stopni na plusie.

Jak informuje dyżurny synoptyk ze Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Radawcu, ze względu na śnieg widzialność w tej chwili wynosi 110 m.

W regionie jeszcze nie pada. W Terespolu wieje umiarkowany wiatr, w nocy termometry pokazały -7,9 stopni poniżej zera. Teraz temperatura wynosi -3,5 stopnie.

We Włodawie wiatr wieje z prędkością 6 m/s. Termometry pokazują - 2,5 stopnie.

- Śnieg jeszcze nie zaczął padać. Ale to kwestia godzin, może nawet jednej godziny - mówi dyżurna ze Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kukurukuku
-ktoś-
też ktoś
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kukurukuku
kukurukuku (15 lutego 2010 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
też ktoś napisał:
Zatrudnij sobie kogoś do sprzątania klocy ze swojej wycieraczki. Psie łajno zostawiane na chodnikach i trawnikach świadczy tylko i wyłącznie o chamstwie i prostactwie właścicieli psów. Kulturalny człowiek zawsze sprząta po swoim czworonogu, a nikt z nas nie chce zabrania psom na wypróżnianie się przy okazji spacerów. Zrozum różnicę.

Twierdzisz ,że psie łajno zostawiane na chodnikach i trawnikach świadczy o chamstwie i prostactwie właścicieli psów. No.... Zadam Ci pytanie; czy o chamstwie i prostactwie nie świadczy fakt rzucania petów , gdzie popadnie , plucie na ulicach , rzucanie śmieci na chodniki i trawniki ( bo jakoś trudno dostrzec koszy na śmieci) itd. To ,że w mieście jest bardzo brudno , na klatkach schodowych , w piwnicach, wokół sklepów, które przez niemal cały dzień okupowane są przez żuli i teren wokół nich jest przez w/w systematycznie zanieczyszczany- jakoś nikomu nie przeszkadza, jedynie psy stały się największymi wrogami. Powiem Ci jedno - zacznijmy porządki od siebie . Ludzie , którzy dbają o porządki w domu , zadbają też o porządki poza nim. Jak ktoś nie przywiązuje wagi do tego , aby zadbać o otoczenie , to dalej ulice będą zaśmiecane i zanieczyszczane. Zresztą najlepszym przykładem jest pobyt turystów w okresie letnim nad rzekami , jeziorami , w lasach itd. Po ich wyjeżdzie zostaje taki .... powiem szczerze , brak mi słów , jak to można określić... W krzakach nad rzekami , w lasach - tam dopiero trzeba uważać, żeby nie wejść na ,,minę" i niekoniecznie psią, kocią , czy innego zwierzęcia, ale ludzką. Nie udawajmy więc takich czyścioszków, którym łajno psie tak bardzo przeszkadza. Powtórzę jeszcze raz - ZACZNIJMY PORZĄDKI OD SIEBIE- to już będzie bardzo duży postęp.Śmiem przypuszczać ,że na forach najwięcej krzyczą Ci , którzy sami nie są w porządku .Pozdrawiam.
Rozwiń
-ktoś-
-ktoś- (14 lutego 2010 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
też ktoś napisał:
Zatrudnij sobie kogoś do sprzątania klocy ze swojej wycieraczki. Psie łajno zostawiane na chodnikach i trawnikach świadczy tylko i wyłącznie o chamstwie i prostactwie właścicieli psów. Kulturalny człowiek zawsze sprząta po swoim czworonogu, a nikt z nas nie chce zabrania psom na wypróżnianie się przy okazji spacerów. Zrozum różnicę.

Tak się składa, że częściowo przyznaję Ci rację ( chodzi mi o czworonogi posiadające właścicieli), ale ile jest bezpańskich zwierząt, które kiedyś przecież miały swoich ,,panów', ale z czasem zostały przez nich porzucone. Kto wówczas ma po nich sprzątać? Jeśli chodzi o moje psy ( mam ich w sumie trzy) ,to nie wyprowadzam ich na trawniki, bo po prostu nie muszę. Mają ogrodzony teren , po którym biegają i jak zajdzie potrzeba , to po nich sprzątam i nie widzę w tym najmniejszego problemu. Nie lubię jednak , jak ktoś zbytnio przesadza. Jak świat światem czworonogi załatwiały swoje potrzeby na zewnątrz pomieszczeń mieszkalnych i nigdy nie było z tym najmniejszego problemu . Nagle w ostatnich latach zaczęło to niektórym przeszkadzać. Dziwne , że jedynie odchody psów im przeszkadzają, a inne zanieczyszczenia są im obojętne. Jeszcze raz powtarzam , niech każdy zacznie porządki od siebie , to już będzie dobrze.Jeszcze jedno , to ,że pies się załatwi na czyjejś wycieraczce, czy pod czyimś oknem , to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE wina właściciela psa , ale nie jego samego. W czym jest pies winien ,że właścicielowi nie chce się ruszyć tyłka i oddalić się od miejsca zamieszkania, tylko stanie pod klatką bloku lub czyimś oknem? Ludzie nie szukajcie winnych tam , gdzie ich nie ma i dajcie wreszcie spokój psiakom. Jak się bierze stworzenie pod dach , trzeba wziąć też na siebie pewne obowiązki. Człowiek -jedyna z istot żywych - rozumna (?), ale jak widać są co do niektórych pewne wątpliwości.
Rozwiń
też ktoś
też ktoś (14 lutego 2010 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
-ktoś- napisał:
No właśnie człeniu , popełniłeś zasadniczy błąd. Trzeba było zostać na wsi i wąchać ,,swojskie " smrody. Po co pchałeś się do miasta ? Najgorzej jest właśnie z ,,wsiowymi " panami, którzy nie ważne ile życia spędzili w mieście, to i tak ich korzenie pozostają tam , skąd się wywodzą. To właśnie ,, miejskim" burakom , takim , co to z chamów ,,przeistoczyli " się w wielkich panów- wszystko przeszkadza. Teraz dopiero dociera do nich bród i smród ( w miastach), bo od urodzenia wąchali ,,swojskie" smrody np gnojówkę. Nie ma nic gorszego , jak się ze 100% chama , zrobi pana. Nie twierdzę ,że wszyscy wywodzący się ze wsi są burakami i chamami ( tam też mieszkają ludzie o wielkich sercach), ale niestety dotyczy to większości. Przeżyłam już swoje lata na tym świecie i doskonale pamiętam , jak się żyło w mieście, dopóki wieśniacy nie zaczęli nagminnie sprzedawać swoich dobytków i pchać się do miast. Odkąd ,, stonki " rozpanoszyły się w miastach , odtąd zaczęło się w nich bardzo żle dziać i to się już pewnie nie zmieni . NIESTETY !!!! Plaga , zawsze pozostanie plagą. Co zaś się tyczy psów, to niejeden z wieśniaków mógłby się od nich wiele nauczyć, ale dla nich pies nie ma żadnego znaczenia, bo nie przynosi zysku. Dla nich tylko mamona się liczy, a pies.... Cóż pies- zwykły darmozjad. Tylko nie zapominajcie , że te darmozjady pilnują waszych dobytków, jak śpicie i za troszkę pomyj są wam wiernie oddane. Człowiek wychowany w mieście doskonale to rozumie, ale wyhodowany na wsi, pojąc tego nie może..... I ty śmiesz się nazywać człowiekiem Kulturalnym ????? Nie ośmieszaj się pajacu.... Nie wystarczy urodzić się człowiekiem , ale trzeba nim być.... Pozdrawiam tych , którzy czworonogi traktują , jak żywe istoty , a nie zbędne rzeczy.... To ,że chodniki są zanieczyszczone , to nie dotyczy jedynie czworonogów , ale również ludzi, którzy niejednokrotnie załatwiają na nich potrzeby fizjologiczne. Poza tym , zamiast dawać za darmo bezrobotnym pieniądze, można ich zatrudnić do porządkowania ulic, podobnie ,jak tych , którzy są niewypłacalni, a mają jakieś zadłużenia.... W końcu jest takich osób wcale nie mało......

Zatrudnij sobie kogoś do sprzątania klocy ze swojej wycieraczki. Psie łajno zostawiane na chodnikach i trawnikach świadczy tylko i wyłącznie o chamstwie i prostactwie właścicieli psów. Kulturalny człowiek zawsze sprząta po swoim czworonogu, a nikt z nas nie chce zabrania psom na wypróżnianie się przy okazji spacerów. Zrozum różnicę.
Rozwiń
~ania~
~ania~ (14 lutego 2010 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś w każdym domu był zatrudniony dozorca ( gospodarz domu), który dbał o czystość, a każdy właściciel posiadający własny dom, musiał dbać o czystość wokół posesji. Trawniki były uprzątnięte i nie było tematu . Teraz porobiło się tak ,że mało jest dozorców, właścicielom nie chce się sprzątać , a władze ludziom darmo dają pieniądze, a chodniki są zanieczyszczone. Coś się zle dzieje na tym świecie....
Rozwiń
-ktoś-
-ktoś- (14 lutego 2010 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LL49 napisał:
Popieram wszystkich przeciwników stawiania psich klocków i barwienia śniegu na chodnikach przez waszych wspaniałych czworonogów.Pomijając sprawy widokowo-estetyczno-higieniczne-przypominam,że tymi chodnikami chodzą ,jeżdżą dzieci na sankach.Wychodzi na to,że psy koło bloków,a gdzie dzieci???.
Nie pisz mi tu człeniu o pochodzeniu ze wsi.Znam życie na wsi-odchody (klocki) sprzątało się każdego ranka,jeśli były w miejscu nie właściwym,ale jak wynika z nie których wypowiedzi nie w każdej rodzinie tak było.Teraz się obrażają na to,że komuś może takie zachowanie przeszkadzać.TAK MNIE TO PRZESZKADZA.Co byście powiedzieli właściciele wspaniałych pupilków,gdyby psy sąsiada przychodziły na waszą posesję,aby postawić klocki????.Proszę się zastanowić ,a dopiero potem pisać wielkopajskie spoty-ploty-głupoty.
W mieście mieszkam ponad 40 lat,urodziłem się na wsi i mieszkałem do 16 lat,więc znam życie dość dobrze w obydwu środowiskach.Nie będę się wdawał w szczeniackie dyskusje.Pozdrawiam wszystkich przeciwników klockowania w zasięgu wzroku człowieka Kulturalnego.

No właśnie człeniu , popełniłeś zasadniczy błąd. Trzeba było zostać na wsi i wąchać ,,swojskie " smrody. Po co pchałeś się do miasta ? Najgorzej jest właśnie z ,,wsiowymi " panami, którzy nie ważne ile życia spędzili w mieście, to i tak ich korzenie pozostają tam , skąd się wywodzą. To właśnie ,, miejskim" burakom , takim , co to z chamów ,,przeistoczyli " się w wielkich panów- wszystko przeszkadza. Teraz dopiero dociera do nich bród i smród ( w miastach), bo od urodzenia wąchali ,,swojskie" smrody np gnojówkę. Nie ma nic gorszego , jak się ze 100% chama , zrobi pana. Nie twierdzę ,że wszyscy wywodzący się ze wsi są burakami i chamami ( tam też mieszkają ludzie o wielkich sercach), ale niestety dotyczy to większości. Przeżyłam już swoje lata na tym świecie i doskonale pamiętam , jak się żyło w mieście, dopóki wieśniacy nie zaczęli nagminnie sprzedawać swoich dobytków i pchać się do miast. Odkąd ,, stonki " rozpanoszyły się w miastach , odtąd zaczęło się w nich bardzo żle dziać i to się już pewnie nie zmieni . NIESTETY !!!! Plaga , zawsze pozostanie plagą. Co zaś się tyczy psów, to niejeden z wieśniaków mógłby się od nich wiele nauczyć, ale dla nich pies nie ma żadnego znaczenia, bo nie przynosi zysku. Dla nich tylko mamona się liczy, a pies.... Cóż pies- zwykły darmozjad. Tylko nie zapominajcie , że te darmozjady pilnują waszych dobytków, jak śpicie i za troszkę pomyj są wam wiernie oddane. Człowiek wychowany w mieście doskonale to rozumie, ale wyhodowany na wsi, pojąc tego nie może..... I ty śmiesz się nazywać człowiekiem Kulturalnym ????? Nie ośmieszaj się pajacu.... Nie wystarczy urodzić się człowiekiem , ale trzeba nim być.... Pozdrawiam tych , którzy czworonogi traktują , jak żywe istoty , a nie zbędne rzeczy.... To ,że chodniki są zanieczyszczone , to nie dotyczy jedynie czworonogów , ale również ludzi, którzy niejednokrotnie załatwiają na nich potrzeby fizjologiczne. Poza tym , zamiast dawać za darmo bezrobotnym pieniądze, można ich zatrudnić do porządkowania ulic, podobnie ,jak tych , którzy są niewypłacalni, a mają jakieś zadłużenia.... W końcu jest takich osób wcale nie mało......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!