sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Pokazali Polsce, jak głosować

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2005, 21:10
Autor: Fabian Plapis

O Godziszowie, niewielkiej gminie w powiecie janowskim, znów głośno w Polsce. Tym razem za sprawą najwyższej w kraju frekwencji w niedzielnych wyborach parlamentarnych
- 67 proc.!

To świetny wynik na tle 40-procentowej średniej krajowej. Według samorządowców, mogło być jeszcze lepiej. - Wielu naszych mieszkańców przebywa za granicą i nie mogli głosować. Gdyby byli na miejscu, na pewno przekroczylibyśmy 70 proc. - zapewnia wójt Andrzej Olech.
Wczoraj do Godziszowa znowu zjechali dziennikarze. Podobnie, jak po referendum, w którym mieszkańcy, jak nikt w Polsce, sprzeciwili się naszej akcesji do Unii Europejskiej.
Skąd tak wysoka frekwencja? - U nas ludzie zawsze tłumnie głosowali, bo chcą mieć wpływ na sprawy Polski, chcą decydować. To nasze prawo, a nie tylko obowiązek - tłumaczy Stanisław Powróżek, właściciel baru sąsiadującego z siedzibą Obwodowej Komisji Wyborczej nr 1 w Godziszowie.
Podczas wyborów drzwi do budynku remizy Ochotniczej Straży Pożarnej prawie się nie zamykały. - Już wczesnym popołudniem mieliśmy 50-
procentową frekwencję - mówi Halina Dycha, przewodnicząca komisji.
Godziszowianie najczęściej zakreślali nazwisko swojego wójta, Andrzeja Olecha, kandydującego do Sejmu z list Domu Ojczystego. - My zawsze głosujemy na swoich, na tych, których najlepiej znamy i którym ufamy. Chociaż słyszałam i takie głosy, że nie będą na wójta głosować, że trzeba zatrzymać go w gminie, by jeszcze więcej dobrego dla wsi zrobił - podkreśla godziszowianka, Maria Pudło.
Wójt wręcz zdeklasował rywali: otrzymał 2026 głosów z 3235, jakie tam oddano. Jednak jego Dom Ojczysty nie przekroczył progu wyborczego. - Nawet gdyby się tak stało, to i tak radni zapowiedzieli mi, że do Sejmu mnie nie puszczą - nie kryje dumy Olech.
Godziszowianie jednak żałują, że nie będą mieli swojego człowieka na Wiejskiej. - Gdybyśmy mieli jednomandatowe okręgi wyborcze, nasz wójt byłby dziś posłem. Miejmy nadzieję, że kiedyś tak się
stanie - kończy Stanisław Powróżek. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!