czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Policja łapie co drugiego rozbójnika

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 stycznia 2009, 21:10

Najkrócej na przyjazd radiowozu trzeba czekać w Lublinie i okolicach - średnio
8 minut. Najdłużej w powiecie tomaszowskim - aż 21 minut. Policja podsumowała swoje wyniki za ubiegły rok.

Liczby pokazują, że przełomu w walce z przestępczością nie było. Rok został "zamknięty” niemal okrągłą liczbą 50032 przestępstw. To nieznacznie mniej niż w 2007 roku.

- Trochę poprawiła się wykrywalność - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Wyraźny spadek przestępstw odnotowano tylko w jednej kategorii. Chodzi o zabójstwa. W ubiegłym roku było ich 53, aż o 20 mniej niż rok wcześniej. Dochodziło do nich najczęściej podczas domowych awantur bądź kłótni przy alkoholu. Policjanci nie wykryli sprawców tylko kilku zabójstw.

Codziennie 37 mieszkańców województwa zgłaszało kradzież, a trzech padało ofiarą rozbojów. Policjantom udało się wykryć tylko co trzeciego złodzieja. Lepiej im poszło ze sprawcami rozbojów. Połowa z nich została zatrzymana.

Spada - i to już od lat - liczba skradzionych samochodów. W ubiegłym roku z lubelskich ulic zginęło 189 aut, rok wcześniej - 267. Złodzieje wolą to, co łatwiej sprzedać - radia samochodowe, CB, a nawet koła.

Skuteczność policji w znaczniej mierze zależy od tego, jak szybko pojawi się na miejscu przestępstwa. Prym wiedzie tu komenda w Lublinie - radiowóz pojawiał się średnio w ciągu 8 minut od wezwania, a w Chełmie po 9 minutach. W Świdniku, Rykach, Kraśniku - po 11. Ale już w powiecie tomaszowskim trzeba czekać na radiowóz aż 21 minut.

- To bardzo dobre wyniki, zwłaszcza że większość interwencji to domowe nieporozumienia - dodaje Wójtowicz. - Przykładowo: w holenderskim Arnhem czas dojazdu radiowozu wynosi ponad 15 minut.

Oprócz zwalczania przestępczości policjanci wlepiali mandaty za wykroczenia. I tu szło im świetnie. W ubiegłym roku wypisali ich blisko 220 tys. na kwotę 34 mln zł.

Sukcesy

• Schwytanie zabójcy z dyskoteki w Suchowoli, który zamordował
18-letnią dziewczynę. Policjanci schwytali go po dwóch dniach.
• Liczne zatrzymania pośredników załatwiających renty w lubelskim ZUS dokonane przed wydział do zwalczania korupcji.
• Rozbicie młodzieżowych gangów, które w Lublinie napadały na przechodniów.
Po ich zatrzymaniu liczba ulicznych rabunków spadła kilkakrotnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
x
Obywatel
nick
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

x
x (26 stycznia 2009 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Obywatel
Obywatel (26 stycznia 2009 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tekście jest innego rodzaju przekłamanie. Wynika z niego bowiem, że najbezpieczniej jest w Lublinie, a najmniej bezpiecznie w Tomaszowie Lubelskim. Prawda jest taka, że jest całkiem odwrotnie. Proszę porównać publikowane ogólnie statystyki dotyczące pracy policji w naszym województwie, tam dopiero widać jak jest z wykrywalnością w Lublinie. Ktoś tutaj robi niezły PR panu komendantowi Buczkowi.
Rozwiń
nick
nick (26 stycznia 2009 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
glina napisał:
Ale w tych statystykach nie ma pijanych kierowców, te dane są w winnych kategoriach

proszę nie kłamać, podawane są w ogólnej statystyce wykrytych przestępstw, oczywiście jeśli będziemy rozpatrywać każdą kategorię zdarzeń to będzie różnie, ogólnie Policja przedstawiając tzw. wykrywalność do jednego worka wrzuca i nietrzeźwych kierujących i sprawców kradzieży, kradzieży z włamaniem jak i znęty nad rodziną i dlatego wykrywalność jest duża. Proponuję aby te kategorie jak znęcanie się , gdyż praktycznie w każdym przypadku jest to wykryte w 100% jak i nietrzźwych kierujących " wyrzucić" do odrebnej statystyki a społeczeństwu pokazać rzeczywistą wykrywalniość tych kategorii, które są dokuczliwe dla nas wszystkich
Rozwiń
glina
glina (26 stycznia 2009 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale w tych statystykach nie ma pijanych kierowców, te dane są w winnych kategoriach
Rozwiń
nick
nick (26 stycznia 2009 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
maro napisał:
A ty mądralo nie miałeś jeszcze przyjemności spotkać się z takim pijanym rowerzystą na drodze? Co jest bardziej istotne? Eliminowanie pijanych, jadących wężykiem po drodze rowezrystów czy złapanie złodzieja kury?

nie w tym rzecz, po prostu w statystykach wykrywalności nie ujmować nietrzeźwych kierujących, co nie znaczy że nie należy ich eliminować z naszych dróg. Jak wcześniej zaznaczyłem problem leży w "sprzedaży" społeczeństwu wskaźnika wykrywalności. Ideałem byłoby zatrzymanie wszystkich sprawców, ale to jes nierealne. Sęk w ty, iz Policja pokazując statystykę zacimnia rzeczywisty obraz wykrywanych przestępstw. Dla przeciętnego Kowalskiego /przepraszam za uzycie tego nazwiska/ który poniósł stratę materialną w wyniku kradzieży czy rozboju miernikiem pracy Policji będzie odzyskanie jego mienia. Natomiast jak zazaczyłem wcześniej prze zatrzymanym nietrzźwym rowerzyście i nie wykrytym rozboju wykrywalność wynosi 50%. I to miałem na myśli pokazując jak wygląda "naciąganie" wykrywalnoości.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!