czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Policja na tropie przełożonej eksbetanek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2007, 18:39

Puławska prokuratura zleciała policji odnalezienie Jadwigi Ligockiej, byłej przełożonej zbuntowanych betanek z Kazimierza Dolnego.

Dotychczasowe próby ustalenia jej miejsca pobytu nie powiodły się.

Prokuratura chce przedstawić Ligockiej zarzut naruszenia miru domowego czyli bezprawnego przebywania w budynku kazimierskiego klasztoru. Przełożona zbuntowanych zakonnic miała być już przesłuchana w prokuraturze w dniu eksmisji z klasztoru. Ale wtedy nie zgodził się na to lekarz. Ligocka powiedziała wówczas, że będzie ją można znaleźć w jej poprzednim miejscu zamieszkania. Miała się stawić po kilku dniach. Nie przyszła na przesłuchanie.
- Ustaliliśmy, że nie ma jej pod adresem, który podała - mówi Małgorzata Szyszka, zastępca prokuratora rejonowego w Puławach. - Wystąpiliśmy do policji o ustalenie jej miejsca zamieszkania.

Zlecenie prokuratury wkrótce dotrze do puławskiej policji. Ligocka zostanie umieszczona w policyjnej bazie osób poszukiwanych. Policjanci będą się starać ustalić gdzie przebywa. Poszukiwania w takiej formie nie dają jednak podstawy do zatrzymania kobiety. Po dotarciu do Ligockiej funkcjonariusze wręczą jej wezwanie do prokuratury i zapiszą aktualny adres. Do zatrzymania upoważnia dopiero wysłanie listu gończego, ale na ten krok prokuratura jeszcze się nie zdecydowała.

Przypomnijmy, że była siostra przełożona wraz z resztą zbuntowanych sióstr została eksmitowana 10 października. Wszystkie zostały przewiezione do domów rekolekcyjnych w Lublinie, Dąbrowicy i Nałęczowie. Jednak w żadnym z nich jednak nie zostały. Odjechały w nieznanym kierunku prywatnymi samochodami. Gdzie są teraz, wiedzą tylko niektórzy rodzice byłych sióstr. (ER, ARLE)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aaa
Ludź
Japolan
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaa
aaa (5 listopada 2007 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Pierwszy i największy przestępca IV RP" absorbuje cały wymiar sprawiedliwości. Może poprosić o pomoc zagraniczną np KGB lub CIA, wysłać międzynarodowy list gończy i wynająć szeryfa niech zrobi porządek
Rozwiń
Ludź
Ludź (5 listopada 2007 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hanka!Śmiga na sankach Hanka... zamiast uczyć się w szkole rozumu i historii.Za późno dla niej, teraz udokumentowane fakty bierze na równi z jej katolskimi bajkami,a z powodu ubogiego słownictwa ma tylko jedno wyrażenie na wszystko: wizje.Interesująca jest jej wiedza na temat leków psychotropowych, a w szczególności wątpieniew ich skuteczność - nie inaczej tylko z osobistego doświadczenia.Dajsenawstrzymanie!Przedstawiasz się jak niedoinformowana matka boska z Lourdes: jestem niepokalane poczęcie.Oto wypowiedzi noszące linie papilarne brudnych łap wrogich ludzkości, tępych, religijnych fanatyków.
Rozwiń
Japolan
Japolan (5 listopada 2007 o 01:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobry wieczór,Jestem zaskoczony determinacją w poszukiwaniu siostry Ligockiej. Jeśli rzeczywiście doszło do naruszenia miru domowego, to dlaczego nie są poszukiwane pozostałe siostry? Przecież to współsprawczynie? Poszukiwanie tylko jednej z nich, w dodatku znanej jako przywódczynia, może wywołać wrażenie, że organy państwowe chcą ukarać siostrę Ligocką za nieposłuszeństwo władzom kościelnym. To już zaczyna przypominać świeckie ramię (tzw. miecz), kierowany przez zwierzchność kościelną.Ciekawe, dlaczego nie zaproponują od razu, by siostrę Ligocką w dyby zakuć, albo w rzece pławić - jak niewinna, to ją woda (jako żywioł czysty) przyjmie. Jeśli zbuntowane siostry spowodowały szkody w majątku zakonnym, to niech je zgromadzenie w sprawie cywilnej pozywa i dochodzi rekompensaty.Budynki odzyskali. Klasztor mogą na hotel przerobić. Ale zemsty im jeszcze potrzeba. Tylko po co w to pchają się organy państwa? Proszę zwrócić uwagę na możliwe skutki. Także dla Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej. Przecież rodziny dziewczynom z powołaniem zakonnym będą ten zakon z głowy wybijać. I zapewne słusznie. Do zakonu córkę puścić - nie wstyd, a nawet zasługa. Lecz narazić dziecko na ściganie karne, gdy się odpowiedni nisko przełożonej kłaniać nie będzie - tu już sprawa jest wątpliwa. Sądzę, że w dobrze pojętym interesie Zgromadzenia jest zakończenie tego prawnego maratonu. Przecież - nawet niesłusznie - zgromadzenie to może być kojarzone z mściwością i zapiekłością. Czyżby o to komuś chodziło? Czy to jakaś prowokacja? Jeśli tak - nie można wykluczyć, że ktoś chce za jednym zamachem prześladować zbuntowane siostry i zszargać wśród ludu katolickiego opinie Zgromadzeniu. Jaki proboszcz zechce, by na plebani w "jego" parafii pracowały siostry ze zgromadzenia znanego jako "mścicielki"?Chore to wszystko i bardzo niekatolickie.Z poważaniem,
Rozwiń
Jujo
Jujo (4 listopada 2007 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam wrażenie, że z twoim myśleniem, to jest dopiero problematyczna sprawa.Kopułka zerwana, jak nic.
Rozwiń
Hanka
Hanka (3 listopada 2007 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Leki psychotropowe na takie wizje podobno pomagają.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!