środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Policja u betanek

Dodano: 9 kwietnia 2007, 18:17

Dziś w Kazimierzu Dolnym doszło do szarpaniny pomiędzy mężczyznami mieszkającymi na terenie klasztoru betanek, a rodzicami jednej z byłych zakonnic.

Interweniowała policja.

Jak podała Panorama Lubelska Urszula Surwat z mężem chciała namówić córkę do opuszczenia klasztoru i powrotu do domu. Kobieta rozmawiała z nią w samochodzie obok budynku. - Nagle podeszli jacyś mężczyźni i jedna ze zbuntowanych sióstr. Szarpali nas - mówiła Panoramie Urszula Surwat. - Zadzwoniliśmy na policję.
- Zgłoszenie dotyczyło nie wpuszczenia samochodu na teren klasztoru. Obie strony zostały upomniane, nie otrzymaliśmy zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa - relacjonuje Adam Kiljan z Posterunku Policji w Kazimierzu. I dodaje, że takie sceny są tam na porządku dziennym.
- Policjanci wylegitymowali siedem osób, doszło do utarczek słownych pomiędzy rodzicami dziewczyny a osobami z klasztoru. Dziewczyna wróciła za bramę, nie mieliśmy podstaw, żeby ją zatrzymać ani wejść z nią - dodaje Renata Rusek Laszczka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Zbuntowane siostry zostały wydalone ze struktury zakonu w październiku ub. roku. Konflikt zaczął się w maju 2005 r. Część zakonnic poskarżyła się wtedy na sposób kierowania klasztorem przez siostrę Jadwigę, ówczesną matką przełożoną. Ale gdy ją odwołano, w klasztorze wybuchł bunt i trwa do dziś. Siostry nie chciały, by nadzorowanie zakonu przejęła nowa siostra, która nie została wpuszczona do domu w Kazimierzu.
Nie wiadomo dokładnie ile osób mieszka w tej chwili w klasztorze. Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej złożyło do prokuratury zawiadomienie o bezprawnym zajmowaniu budynku. Tymczasem nowa przełożona wciąż mieszka w domu betanek w Lublinie, który przejął też funkcje domu generalnego zgromadzenia. (SZ)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!