niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Policjant opowiada dlaczego strzelał w Chodlu (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 kwietnia 2008, 18:00

- W głowie miałem tylko jedną myśl; "k... przejedzie mnie” - wyznał dziś w sądzie Sebastian O.

Odruchowo przeładował broń i śmiertelnie postrzelił w Chodlu motocyklistę.


Dzisiaj przez ponad godzinę policjant opowiadał w Sądzie Okręgowym w Lublinie, jak doszło do postrzelenia. Po raz pierwszy można było usłyszeć jego bezpośrednią relację. Do tej pory mówili o tym jedynie rzecznicy policji i prokuratury. Sebastian O. zeznawał w sądzie jako świadek, na procesie który rodzice motocyklisty wytoczyli policji.

Policjant opowiadał, że 27 lipca 2006 roku wraz z dwoma kolegami, organizował blokadę drogi przy wjeździe do Chodla. Tego dnia bandyci na motocyklu napadli na hurtownie wędlin w Kraśniku. Policjanci mieli zatrzymywać właśnie takie pojazdy. Po południu na drodze pojawił się Marcin Kopeć.




- Dałem znak, żeby się zatrzymał - twierdził policjant. - Zwolnił, podjechał do nas i przygazował. Przejechał obok mnie. Skręcił w prawo w kierunku Ratoszyna.

Sebastian O. został przy rondzie. Za motocyklistą ruszył radiowóz z dwoma pozostałymi policjanta. Motocyklista zawrócił i znowu znalazł się przed Sebastianem O.

- Jego rysopis, sposób zachowania się, wskazywał, że może mieć coś wspólnego z napadem - zeznał policjant. - Krzyknąłem "Stój policja”. Usłyszałem ryk silnika, ruszył prosto na mnie.

Policjant oddał strzał ostrzegawczy. Potem kolejne. Twierdzi, że celował w koła. Uskoczył, żeby motocyklista go nie przejechał. Potem oddal za nim kilka strzałów.
- Realizowałem czynności pościgowe w celu zatrzymania sprawcy czynnej napaści na policjanta - wyznał.

Rodzice Marcina Kopcia domagają się od policji 800 tys. zł odszkodowania. Prokuratura uznała, że policjant strzelając do motocyklisty nie przekroczył uprawnień. Umorzyła śledztwo.
(er)

Więcej w piątkowym wydaniu Dziennika Wschodniego
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
drumia
niepolicjantka
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 sierpnia 2008 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
człowieku...
czy Ty wiesz jak wygląda blokada policyjna??? zdaje sie ze nie..
blokada jest wtedy gdy radiowozy stoją na drodze a nie na poboczu... tam blokady zadnej nie widzaiałem gdy przejezdzałem 2minuty przed zdarzeniem.. auta normalnie jezdziły..
piszesz ze szybko jechał??
mylisz sie. owszem miną policjanta ale nie chciał go rozjechać, wtedy policjant zaczoł strzelac mu w plecy.. po strzałach słyszałem aby ryk silnika.. dlaczego??? bo chłopak juz nie zył....manetka wdół..
policjant miiał wielkie szczescie jak strzelał ze nie było akurat wtedy na moscie zadnego człowieka, lub auta... powtarzam w czasie tej nijakiej blokady samochody spokojnie sobie jezdziły wiem sam bo wtedy jechałem dopiero po zastrzeleniu marcina zablokowali droge.. po trzecie są slady na domie koło ronda po strzałach [(chyba 3) o tym wcale sie nie mówi] policjant miał szczescie ze nie trafił (20cm od okna) w okno i nikogo tam nie było... oczywiscie wina lezy po obu stonach aczkolwiek mysle ze bardziej marcina... nie zatrzymał sie..
Rozwiń
drumia
drumia (9 sierpnia 2008 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niepolicjantka napisał:
ps. strzelanie w plecy odłóż między bajki

Jakby miał z przodu i z tyłu klatkę piersiową ,nie dostałby w plecy....Gdybyś się troszkę zastanowiła i wyobraziła sobie tę sytuację ,to zrozumiałabyś ,dlaczego strzelano do motocyklisty w plecy. Gdy jechał na policjanta ten dawał znak ostrzegawczy,a gdy go minął , to w co miał mu strzelić ???????? Przecież motor nie stał ,tylko jechał (podejrzewam z dużą prędkością ).Przykre ,że zginął człowiek .jednak wszystko wskazuje ,że była to jego ewidentna wina i nie ma co płakać nad,, rozlanym mlekiem''. Policjant wiedząc ,że jest blokada i łapie się grożnego przestępcę (ów) ,też narażał swoje życie, więc zareagował tak ,a nie inaczej. Najbardziej dziwi mnie to ,że rodzice poszkodowanego ( wiedząc doskonale ,że nie był BEZ WINY) ,żerując na jego śmierci, żądają takiej sumy pieniędzy.PYTANIE--ZA CO ? Chyba za to ,że ich syn SAM PROSIŁ SIĘ O ŚMIERĆ. Tak ,bo gdyby postąpił właściwie ,zapewne żył by do dzisiaj i nie byłoby tematu .Sprawę rozstrzygnie sąd, a na pewno nikt z nas.Głupi przypadek i tyle. Niejeden z nas na miejscu policjanta postąpiłby tak samo. Najwięcej przeciw policji nadają Ci ,co już pewnie mieli z nią do czynienia, ale każdy policjant , to też człowiek i czasem może się mylić. Uważam ,że w tym przypadku, nie było jego winy. RODZICE POSZKODOWANEGO -OPAMIĘTAJCIE SIĘ.... Nie wyciągajcie ręki po coś , co się WAM chyba nie należy. To rozstrzygnie oczywiście sąd. Rozumiem Waszą rozpacz ,ale chyba trochę przesadzacie.
Rozwiń
niepolicjantka
niepolicjantka (3 maja 2008 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ps. strzelanie w plecy odłóż między bajki
Rozwiń
niepolicjantka
niepolicjantka (3 maja 2008 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacek napisał:
Ja wiem czy strzelanie w plecy można nazwać wypadkiem.
A poważnie: jeżeli policjant postąpił zgodnie z procedurami, to odpowiedzialność za skutki jego działania ponosi MSWiA, które nakazało stosować te procedury. Pomimo nierozsądnego (łagodnie mówiąc) zachowania motocyklisty póki co w Polsce nie obowiązuje kara śmierci za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a taką właśnie karę wymierzył policjant. (I proszę mi nie pisać, że to była blokada, ponieważ ofiara o tym nie wiedziała i z jej punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia).


Odpowiedzialność poniósł ten, który wącha kwiatki. Jego zachowanie było KARYGODNE a nie nierozsądne. Winni są właśnie rodzice, bo oni wpoili synowi zasady olewania prawa. Domaganie się od MSWiA odszkodowania jest próbą wyłudzenia kasy i udawanie naiwniaczków.
Miejmy nadzieję, że sędzia okaże się rozsądny i kasy nie da.
Współczuję rodzicom, bo rozumiem ból po stracie syna, ale w życiu ponosi się konsekwencje własnych czynów.
Rozwiń
nict
nict (3 maja 2008 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacek napisał:
Ja wiem czy strzelanie w plecy można nazwać wypadkiem.
A poważnie: jeżeli policjant postąpił zgodnie z procedurami, to odpowiedzialność za skutki jego działania ponosi MSWiA, które nakazało stosować te procedury. Pomimo nierozsądnego (łagodnie mówiąc) zachowania motocyklisty póki co w Polsce nie obowiązuje kara śmierci za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a taką właśnie karę wymierzył policjant. (I proszę mi nie pisać, że to była blokada, ponieważ ofiara o tym nie wiedziała i z jej punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia).




Ciekawa jestem czy policjant podczas ZWYKŁEJ kontroli drogowej wygląda tak samo jak podczas BLOKADY - według mojej wiedzy trochę się rózni. A na potwierdzenie podam fakt. Mój mąż jechał wtedy ta drogą i opowiadał, że: "na skrzyżowaniu w Chodlu była BLOKADA, bo stali policjanci w bodajże czarnych kamizelkach kuloodpornych z długą bronią. Na pewno kogoś mieli zatrzymać, bo pewnie coś się stalo". Nie gadaj więc takich rzeczy, że dorosły facet nie wiedział, że jest zatrzymywany a to wygląda na coś znacznie powazniejszego niż zwykła kontrola.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!