sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Policjant pomógł uratować 5-latka. Instruował opiekuna przez telefon

Dodano: 8 lipca 2014, 13:15
Autor: (jsz)

Mł. asp. Stanisław Antoniewicz z komendy policji w Rykach pomógł ocalić umierające dziecko. Przez telefon instruował opiekuna chłopca, jak prowadzić resuscytację chłopca. Dzięki pomocy policjanta i szybkiej interwencji pogotowia 5-latkowi nic już nie zagraża.

Do niecodziennej akcji doszło w poniedziałek przed godz. 15.00. Do ryckiej komendy zadzwonił zdenerwowany mężczyzna.

- Mieszkaniec woj. mazowieckiego prosił o pomoc - mówi Jacek Wójcik, oficer prasowy miejscowej policji. - Pod nieobecność rodziców opiekował się 5-letnim chłopcem. Dziecko biegało po dworze. W pewnym momencie chłopiec upadł i zaczął sinieć. Stracił przytomność i nie było z nim kontaktu.

Stanisław Antoniewicz, pomocnik dyżurnego natychmiast wyjaśnił mężczyźnie, w jaki sposób ma przeprowadzić resuscytację. W tym czasie dyżurny powiadomił o zdarzeniu pogotowie ratunkowe.

- Po kilku minutach funkcjonariusze usłyszeli od zgłaszającego, że dziecko odzyskało funkcje życiowe, lecz nadal jest nieprzytomne - dodaje Wójcik.

Policjant wytłumaczył, jak ułożyć dziecko w pozycji bocznej ustalonej. Chwilę później chłopcem zajęli się ratownicy z pogotowia. 5-latek trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Czytaj więcej o: policja Ryki
koks
koks
Zuza
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

koks
koks (9 lipca 2014 o 06:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego opiekun nie zadzwonił na pogotowie? Ot zagadka... Chociaż może to i lepiej, bo by go jeszcze zbyli...


Może się dodzwonić nie mógł.

Rozwiń
koks
koks (9 lipca 2014 o 06:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...a wiadomo cobyło powodem upadku i sinienia tego dziecka? Piszecie coś i nie wiadomo jakie przyczyny. A to akurat ciekawe.

Rozwiń
Zuza
Zuza (9 lipca 2014 o 05:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W takiej chwili zwyczajnie sie nie myśli gdzie dokładnie dzwoni ..... To chyba logiczne ze zadzwonił tam gdzie przyszła na myśl pierwsza jakakolwiek możliwa pomoc
Rozwiń
Ryki112
Ryki112 (8 lipca 2014 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

@Kaśka
Numer 112 odbierany jest przez operatorów Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, a nie policjantów tak jak kiedyś. Jeżeli się nie mylę dotyczy to również telefonów komórkowych.

A dlaczego zadzwonił na policję? No cóż to wie chyba tylko ten człowiek, może po prostu zapomniał o trzech dziewiątkach? Najważniejsze, że cała akcja przebiegła w miarę sprawnie i dziecko żyje.

Rozwiń
Kaśka
Kaśka (8 lipca 2014 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Karolina pewnie zadzwonił pod 112 gdzie zazwyczaj telefon odbiera policja, nie szpital stąd policjant próbował pomóc.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!