piątek, 17 listopada 2017 r.

Lubelskie

Policjant uratował tonącą kobietę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 grudnia 2004, 22:40

26-letni sierżant sztabowy Tomasz Marciniak z Niemiec nie wahał się ani chwili. Rzucił się do lodowatej wody Zalewu Zemborzyckiego. To jemu 72-letnia kobieta zawdzięcza życie.

Wczoraj po południu pan Tomasz miał wolne. Wybrał się do rodziny nad Zalew Zemborzycki. Kiedy przechodził obok restauracji Bosman usłyszał rozpaczliwe krzyki.
- Od strony tamy biegły dwie starsze kobiety - mówi. - Krzyczały, że w wodzie ktoś leży. Najpierw myślałem, że to manekin. Ale to był człowiek.
Pan Tomasz działał jak automat. Zadzwonił do dyżurnego policji. Potem - niewiele myśląc - rzucił się na pomoc. Schody, prowadzące do wody były bardzo śliskie. Policjant zdjął pasek. Kobiety zdjęły swoim psom smycze. - Zrobiliśmy coś w rodzaju liny - opowiada pan Tomasz. - Trzymając się jej zszedłem do wody.
W wodzie leżała kobieta. Nie dawała znaku życia. Policjant doholował ją do brzegu. Razem z bratem ciotecznym i przypadkowym spacerowiczem wyciągnął ją na brzeg.
- Zdjąłem z siebie ubranie i przykryłem ją. Brat przybiegł z kocem. Nie wyczułem u niej pulsu. Zacząłem reanimację - relacjonuje pan Tomasz.
Po chwili pojawiła się policja, zaraz po niej straż i karetka. Kobietę przewieziono do Szpitala Kolejowego. Była wtedy nieprzytomna. Po kilkudziesięciu minutach lekarzom udało się z nią zamienić kilka zdań. Nie miała przy sobie dokumentów. Nie wiadomo, dlaczego znalazła się w wodzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!