środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Polityczna balanga z tragedią w tle

Dodano: 19 września 2007, 19:27

Tadeusza M. utonął. Mężczyzna wracał do domu z zakrapianej alkoholem imprezy działaczy PiS oraz Samorządowego Ruchu Prawicy w Rykach.

Tragedia wydarzyła się w sobotę w nocy. W harcówce ZHP przy ul. Piaskowej odbyło się nieformalne spotkanie miejskich i powiatowych radnych z Ryk. Zaproszono ok. 150 osób. Na miejscu, w pobliżu stawu Buksa, zjawiła się śmietanka prawicowych działaczy. - Bawili się całkiem cicho, muzyki nawet nie słyszałam - relacjonuje mieszkająca w pobliżu kobieta.
Krzysztof Piątek, przewodniczący Rady Miasta w Rykach mówi, że imprezę organizowali wspólnie radni PiS, SRP oraz biuro poselskie Jarosława Żaczka (PiS), sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa. Czy było to rozpoczęcie kampanii wyborczej posła w gronie lokalnych działaczy? Uczestnicy temu zaprzeczają. - Na razie nie jestem nawet oficjalnym kandydatem na posła - twierdzi sam Jarosław Żaczek.

Na sobotnim spotkaniu był też Tadeusz M. Rok temu bezskutecznie kandydował do ryckiej Rady Miasta z listy PiS. Podczas imprezy rozmawiał z posłem na temat pracy. - Chciał, żebym pomógł mu znaleźć stałą posadę, teraz był tylko robotnikiem sezonowym - opowiada Żaczek. - Nie pamiętam dokładnie, o której to było. Ale nic nie wskazywało, że może dojść do tragedii.
Pod koniec imprezy - ok. godz. 1 - Tadeusza M. widziały osoby sprzątające stoły. Potem, prawdopodobnie, poszedł w kierunku domu. Ale do niego nie dotarł. We wtorek strażacy znaleźli jego ciało w pobliskim stawie. - Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że utonął. Nie znaleźliśmy innych obrażeń - mówi Hanna Dobek, prokurator rejonowy w Rykach.
Mężczyźnie pobrano także krew do badania. Wiadomo, że podczas imprezy pito alkohol. - Nawet jak organizatorzy tego nie przewidują, zawsze ktoś coś sam przyniesie - mówi Żaczek.
- Ale nikt nikomu nie liczył, ile pije. Każdy zna swoje możliwości. Przecież to spotkanie ludzi dorosłych - dodaje anonimowo jeden z uczestników spotkania.
- Ja na spotkaniu byłem krótko, na samym początku. Nie wiem, dlaczego stało się, to, co się stało - ucina Leszek Filipek, starosta rycki. W imprezie brał także udział burmistrz Ryk Jerzy Gąska. Byli też inni samorządowcy. - Przyszedłem, kiedy kończył przemawiać poseł Żaczek. Byłem tam około godziny - opowiada Marian Łukasik, rycki radny powiatowy, który do niedawna należał do Samoobrony. (mmd)
Czytaj więcej o:
rydzykant
(Anonimowy)
Beton
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rydzykant
rydzykant (20 września 2007 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mógł jeszcze dwie godziny obradować i byłoby widno !Autor wspomina o jakimś alkoholu ale to bzdura .Przewodnia siła narodu nie pije.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (20 września 2007 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda ze nie wszyscy
Rozwiń
Beton
Beton (20 września 2007 o 04:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy sugestia Dz.Wsch. jest taka ,ze nalezy glosowac na byly PZPR,czyli LiD,gdyz oni maja mocniejsze glowy!?Rozumiem,dlatego zaglosuje 3xTAK.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!