środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Poloneza czas zająć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 listopada 2004, 21:16

dProwadzisz po pijanemu, licz się z tym, że stracisz nie tylko prawo jazdy, ale i samochód. Policjanci ze Świdnika zarekwirowali auto kierowcy, który miał 1,57 promila. To pierwszy taki przypadek na Lubelszczyźnie. I na pewno nie ostatni.

26-letni kierowca poloneza w czwartek próbował uciec przed policją. Nie udało się. Za jazdę po pijanemu policjanci zatrzymali mu prawo jazdy i zajęli auto na poczet przyszłej kary. Jeśli kierowca nie znajdzie pieniędzy na zapłacenie grzywny, jego polonez pójdzie pod młotek.
- Nie spotkałem się jeszcze w Lublinie z takim przypadkiem - przyznaje Andrzej Woźniak, sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie. - Pijani kierowcy zazwyczaj są wypłacalni i płacą grzywny. Gorzej jest z rowerzystami.
To, że do tej pory nie stosowano w naszym regionie takich restrykcji, nie znaczy, że teraz ich nie będzie. - Dopóki kierowca nie zapłaci grzywny, nie może jeździć autem. Odstąpienie komukolwiek czy też sprzedaż jest wykluczona - wyjaśnia nadkomisarz Ryszard Nalewajko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Jeżeli właściciel samochodu złamie ten zakaz, może pójść do więzienia nawet na 5 lat. O tym, w jaki sposób zostanie zabezpieczony polonez mieszkańca Świdnika, komornik zadecyduje w przyszłym tygodniu. Może kazać postawić samochód na policyjnym parkingu lub zgodzić się na parkowanie opieczętowanego auta np. przed blokiem.
Pomysł świdnickiej policji i prokuratury, by tak dyscyplinować pijących kierowców, zyskał wielu zwolenników. - To naprawdę dobry sposób - uważa Katarzyna Herzberg ze Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych w Wypadkach. - Gwarantuje, że pijany kierowca nie uniknie odpowiedzialności finansowej. Często się zdarza, że takie osoby przepisują samochody na kuzynów i rodzinę. Jak przychodzi do płacenia, okazuje się, że nic nie mają.
Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy lubelskiej policji, zapowiada, że funkcjonariusze będą częściej występować z takimi wnioskami. - Myślę, że inni pójdą w nasze ślady, a prokuratury poprą nasze działania - mówi Wójtowicz. - Rozpoczęliśmy wspólnie akcję mającą na celu publikowanie nazwisk pijanych kierowców, teraz będziemy zajmować pojazdy. Niech kierowcy, na których "nie ma bata”, trochę się boją.
Policjanci ze Świdnika już wcześniej występowali do sądu z wnioskami o zajęcie samochodów. Ich próby były, niestety, nieskuteczne, bo auta, które chcieli "aresztować”, miały kilku właścicieli albo były zastawione w banku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!