poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pomkną na lotnisko

Dodano: 13 września 2007, 15:57

Przejechali już 23 kilometry, przed nimi ostatni 11-kilometrowy odcinek. W niedzielę w Dęblinie zakończy się tegoroczny cykl wyścigów na wózkach.

Sylwester Wojtaś z Ryk na wózku jeździ prawie trzydzieści lat. Od ponad 20 lat bierze udział w wyścigach wózkowiczów. W ubiegłym roku to on triumfował na mecie w Dęblinie w kategorii open. Tegorocznego wyścigu też nie zamierza odpuścić.
- W tym roku mam mocnego przeciwnika. To 20-letni Piotrek Pieńkosz z Dęblina, bardzo dobry zawodnik. Na pewno będziemy ze sobą rywalizować - mówi pan Sylwek.
Niepełnosprawny z Ryk opowiada, że do każdego wyścigu podchodzi indywidualnie. Dystans w Dęblinie nie jest zbyt długi, więc traktuje go rekreacyjnie. Na pewno w niedzielę czeka go krótka rozgrzewka, trzy dni wcześniej trzeba wprowadzić specjalną dietę węglowodanową. Nie jest to jego pierwszy wyścig w tym sezonie. Sylwester Wojtaś ma na koncie blisko 20 startów w tym roku. Ile z nich wygranych? - Oj, musiał bym dokładnie policzyć. Sporo tego było - śmieje się zawodnik z Ryk. Przygotowania do sezonu trwają dla niego cały rok. Zima to czas na ćwiczenia kondycyjne na siłowni czy turnusy rehabilitacyjne.

Niedzielny wyścig w Dęblinie to czwarty z cyklu tegorocznej, także czwartej edycji wyścigów Grand Prix Lubelszczyzny. Niepełnosprawni rywalizowali już m.in. w Puławach. W Dęblinie mają do przejechania 11 kilometrów. Trasa zacznie się pod pomnikiem ku czci Bohaterskich Lotników, będzie biegła ulicami miasta, a metę zaplanowano na terenie lotniska.
- Do tej pory zgłosiło się ponad 50 osób z całej Polski. Poza przedstawicielami Lubelszczyzny są zawodnicy ze Śląska i Podkarpacia - mówi Adam Orzeł, pełnomocnik Fundacji Aktywnej Rehabilitacji na terenie Lubelszczyzny, jednego z organizatorów imprezy.
Wyścig zostanie rozegrany w kilku kategoriach: kobiety, mężczyźni, open, tetraplegia (paraliż czterech kończyn) i paraplegia (paraliż dwóch kończyn). - Ale w wyścigu może wziąć udział każdy, bez ograniczeń wiekowych, także dzieci - dodaje Adam Orzeł.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!