poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Pomóż rodzicom trojaczków z Niedrzwicy Dużej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 maja 2010, 20:29

Rodzina z Niedrzwicy Dużej powiększyła się właśnie o trojaczki. Dwie dziewczynki i chłopiec urodzili się w lubelskim szpitalu przy ulicy Jaczewskiego.

– Jestem bardzo szczęśliwa, ale martwię się, jak sobie poradzimy – przyznaje Wioletta Pastusiak-Smoleń z Niedrzwicy Dużej, mama trojaczków.

– Wiedzieliśmy od dawna, że nasza rodzina znacznie się powiększy. Było to dla nas ogromne zaskoczenie, ale musimy jakoś dać radę – dodaje jej mąż Marcin Smoleń.

Trojaczki urodziły się kilka dni temu. Chłopiec ważył 2270 g, dziewczynki 2250 g i 1970 g. Dzieci są zdrowe, ale na razie muszą zostać w szpitalu.

Teraz rodzina państwa Smoleniów liczy 7 osób. Małżeństwo wychowuje już dwoje dzieci: 11-letnią Andżelikę i 5-letniego Rafała. Co ciekawe, cała piątka urodziła się jednego dnia, 21 maja i teraz będą razem obchodzić urodziny.
Rodzice wspólnie ze starszymi dziećmi zastanawiają się nad imionami dla trojaczków. – Może Julka albo Weronika – proponuje Andżelika. – A brat może się nazywać Michał lub Marcin.

Rodzina znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Mieszkają razem z babcią w wynajętym domu. – Zajmujemy z dziećmi jeden pokój – mówi pani Wioletta. Jej mąż sam utrzymuje rodzinę, pracuje w budownictwie.

– Zięć raz ma pracę, raz nie – ubolewa babcia trojaczków Elżbieta Dzido. – W zimie pracował tylko 2–3 dni w tygodniu. Córka nie ma zasiłku. Do tej pory jakoś wiązali koniec z końcem, teraz na pewno będzie trudniej.

Najbardziej potrzebne są rzeczy dla maluchów. – Przydałyby się ubranka, pieluchy, kosmetyki dla dzieci – wylicza mama trojaczków. – Łóżeczka już mamy, ale nadal nie mamy wózka i wanienki.

W gminie również obiecują pomoc. – Do tej pory nie było u nas trojaczków. Na pewno nie zostawimy ich samych, pomyślimy o jakiejś pomocy – zapewnia Zdzisław Antoń, wójt gminy Niedrzwica Duża. – Rozumiem, że mają kłopoty mieszkaniowe, ale na mieszkanie na razie nie ma szans.

Pomoc obiecuje też przewodniczący Rady Gminy. – Znam sytuację tej rodziny. Na pewno będziemy się starali jakoś pomóc, bo trojaczki oznaczają potrójne wydatki dla rodziny. Na najbliższej sesji zainteresuję sprawą radnych i myślę, że nie pozostaną obojętni – podkreśla Ryszard Golec.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
~ona~
(77) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 grudnia 2013 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie rozumiem jednego - skoro rodzina nie ma własnego domu i tylko jeden rodzic pracuje to jak może decydować się na kolejne dzieci ???????????? Może mi ktoś to wyjaśni bo ja takiego postępowania nie rozumiem.... A potem rozkładać ręce i liczyć na ludzi dobrej woli, bo sami nie są w stanie zapewnić nawet podstawowego minimum - nie mówiąc już o niczym więcej - bo wózek, wanienka, ubranka to minimum. Dla mnie głupota ludzka i nieodpowiedzialność nie zna granic. Rozumiem jeśli rodzina nagle znajdzie się w trudnej sytuacji - rodzice stracą dom, pracę itp. Ale z premedytacją - nie mając nic decydować się na kolejne dzieci to głupota!!!!!

też tego nie rozumiem, przecież  ich już na tych dwoje nie było stać, nie wspominając o trzecim, my z mężem pracujemy i ledwie nas stać na jedno

Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2010 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Zastanówcie się chwile nad tym co piszecie... to rece opadaja jacy ludzie sa zawistni... tak naprawde g**no was to obchodzi w jakich warunkach zyja, gdzie pracuja czego nie maja wielkiej willi i czy prosza sami o pomoc czy przez kogos... nie chcecie nie pomagajcie proste! a nie kłapac aby umiecie i oceniac siedza przed komputerem(z góry gratuluje niektórym że opanowały to sztuke obsługi tego pudła za które jak jedna mądra twierdzi ze "zagadala i ma") Fakt jest taki ze nikomu nie mozna zabronic posiadania dziecka czy tez 4 dzieci... i nie zaleznie od warunkow te dzieci nalezy wychowac jak tylko sie najlepiej umie i jezeli istnieja ludzie ktory wyciagna do nich pomocna dlon i okaza serce to uda im sie odbic... Dlaczego spoleczenstwo polskie czy tez ta wieś ma tyle zazdrosnych, zawistnych ludzi? dlaczego w kazdym prolemie w kazdej sprawie wiekszosc potrafi tylko za plecami gadac... tylko gdyby wam przyszlo powiedziec to im w twarz to nikt by sie nie odezwal tylko siedzicie przed tymi ekranami i wielka madrosc ukazujecie!

pustaku jeden, pomoc dla nich pójdzie z publicznych pieniędzy,no ale co to ciebie może obchodzic jeśli sam ani grosza do tego wora bez dna nie dokładasz bo nie pracujesz?? i przestań obrażać ciężko pracujących ludzi, którzy pracują właśnie po to , żeby zapewnić swoim dzieciom utrzymanie, wychowanie, , wykształcenie
Rozwiń
~ona~
~ona~ (8 czerwca 2010 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja jestem zdenerwowana tym wszystkim co się dzieje! Sama jestem w ciąży i trochę chorowałam, musiałam przerwać pracę. Mąż pracuję i dajemy sobie radę, to nasze pierwsze i upragnione dziecko. Nie prosimy nikogo o pomoc chociaż byłoby miło dostać chociaż paczkę pampersów. Sami sobie dajemy radę. Stać nas, mamy oszczędności. Po prostu skoro ma się trudną sytuacje to się o dzieciach w ogóle nie myśli i zabezpiecza się jak tylko można. Kobieto najpierw myśl! Nie było ich stać na dzieci. Wcześniej już mieli 2 teraz 3 to razem 5. I co my będziemy ich utrzymywać.
Rozwiń
myszkaqw2
myszkaqw2 (29 maja 2010 o 18:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
każdy kto się wypowiada ma trochę racji,z jednej strony są dzieci i tu nic sie nie zmieni,z drugiej strony są złe warunki mieszkaniowe i finansowe,no a potem jest wpadka,nie żyjemy w sredniowieczu są metody zabezpieczeń,nie może tak być że jakaś kobieta zaliczy wpadkę,urodzi trojaczki i zaraz pani redaktor w jej imieniu prosi o wsparcie,i zakładam że zanim ta pani napisała artykuł to skonsultowała to z tą mamą,opieka społeczna nie wiem co robi ale skoro sa trudne warunki to niech ruszą swoje 4 litery i im pomogą zamiast siedzieć pić kawę i malować pazury,dlaczego znajome pań z opieki mają dodatki i świadczenia ? bo maja znajomości,mnie osobiście nie interesuje z jakiego powodu mieszkają z babcią,mama wezmie becikowe i zrobi zakupy,noworodki nie muszą od razu mieć osobnych łóżeczek,sa ciuchlandy gdzie można za grosze kupić ubranka wystarczy je potem porządnie wyprac,mama dostanie rodzinne więc nie ma tak że umrą z głodu,denerwujące jest to że od razu jest artykuł o wsparciu,jest tyle innych osób potrzebujących bardziej i co i nic cisza a tu wpadka dzieci i pomoc a oni za 3 latka dorobia sobie blizniaki i od nowa to samo.może jestem wredna ale mam trójeczkę dzieci,do nikogo ręki nie wyciągałam,mąż zapracował na nas skoro dalismy im życie zarabiamy na życie,nie ma to jak nauczyc sie tylko brac
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2010 o 00:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanówcie się chwile nad tym co piszecie... to rece opadaja jacy ludzie sa zawistni... tak naprawde g**no was to obchodzi w jakich warunkach zyja, gdzie pracuja czego nie maja wielkiej willi i czy prosza sami o pomoc czy przez kogos... nie chcecie nie pomagajcie proste! a nie kłapac aby umiecie i oceniac siedza przed komputerem(z góry gratuluje niektórym że opanowały to sztuke obsługi tego pudła za które jak jedna mądra twierdzi ze "zagadala i ma") Fakt jest taki ze nikomu nie mozna zabronic posiadania dziecka czy tez 4 dzieci... i nie zaleznie od warunkow te dzieci nalezy wychowac jak tylko sie najlepiej umie i jezeli istnieja ludzie ktory wyciagna do nich pomocna dlon i okaza serce to uda im sie odbic... Dlaczego spoleczenstwo polskie czy tez ta wieś ma tyle zazdrosnych, zawistnych ludzi? dlaczego w kazdym prolemie w kazdej sprawie wiekszosc potrafi tylko za plecami gadac... tylko gdyby wam przyszlo powiedziec to im w twarz to nikt by sie nie odezwal tylko siedzicie przed tymi ekranami i wielka madrosc ukazujecie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (77)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!