piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pomóżmy zdążyć 4-latkowi z przeszczepem

Dodano: 21 listopada 2008, 20:13

Kacper może mieć nowe serce. Pomoc w szybkim znalezieniu dawcy obiecała klinika w Berlinie. Ale rodzice muszą uzbierać 300 tys. euro. Gdyby każdy mieszkaniec Lubelszczyzny podarował im 50 groszy, malec byłby uratowany.

Kacperek Zagrodny większość swojego życia spędził w szpitalu. Wszystko zaczęło się, kiedy miał 8 miesięcy. Wtedy trafił do szpitala z zapaleniem płuc. Okazało się, że cierpi na kardiomiopatię restrykcyjną, a to oznacza, że jego serce jest niewydolne.

- To był dla nas szok. Od razu nam powiedziano, że jedyną szansą dla Kacpra jest przeszczep - mówi Robert Zagrodny, tata chłopczyka. Wraz z żoną prawie nie odchodzą od szpitalnego łóżka synka. Codziennie przejeżdżają 100 km do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie z gminy Stanin koło Łukowa.

Operacja w Polsce może być przeprowadzona w Zabrzu. To jedyny ośrodek w kraju, który zajmuje się takimi przeszczepami. Dla chłopca potrzebny jest dawca w wieku 12-15 miesięcy. Większe serce w jego klatce piersiowej się nie zmieści.

- Jesteśmy na liście oczekujących już od dwóch lat, a Kacperek jest coraz słabszy. Często trafia do szpitala z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej - rozpacza pan Robert. Już raz Kacprowi dawano zaledwie kilka godzin życia. Ale malec walczył i zwycięsko wyszedł z infekcji.

Kacper jest też pod opieką Hospicjum Małego Księcia w Lublinie. Lekarz i pielęgniarka przyjeżdżają do niego kilka razy w tygodniu. - Od ponad roku nie chodzi, nie ma siły, bo jest bardzo chudy. A nam serce pęka. Widzimy, jak z dnia na dzień naszego dziecka ubywa - mówi ojciec.

Rodzice robią jednak wszystko, by zdążyć z przeszczepem. Napisali błagalny list do Niemieckiego Centrum Serca w Berlinie. Otrzymali stamtąd deklarację, że w ciągu 75 dni znajdzie się serce dla Kacpra. Operacja kosztuje aż 295 tys. euro. Ale żeby pojechać do kliniki, trzeba wpłacić chociaż 100 tys. Takich pieniędzy państwo Zagrodni nie mają. Robią, co mogą, by je zdobyć. Na koncie, które założyła im Fundacja Polsat, udało się już zebrać 100 tys. zł. Rodzice Kacpra złożyli też kilka podań do lubelskich firm, żeby ofiarowały im jeden procent z podatku.

- Gdyby każdy mieszkaniec Lubelszczyzny dał 50 groszy, nasz syn byłby uratowany. To tak niewielka suma, a stawką jest życie dziecka - mówi Robert Zagrodny.
Prof. Jerzy Osemlak, ordynator oddziału chirurgii i traumatologii dziecięcej w DSK.
Czytaj więcej o:
Ala internautka
Mad
Gość
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ala internautka
Ala internautka (8 marca 2009 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mad napisał:
1 marca o 7:47 serce Kacperka przestało bić. Nie udało się nam zdążyć z pomocą


Do rodziców Kacperka.
Jesteśmy z Wami kochani.Pomimo tak wielkiego naszego wysiłku i zbiórki nie udało nam się uratować Waszego Aniołka.
Bardzo , bardzo mi żal . Cierpimy razem z Wami Kochani. Łączymy sie w bólu i cierpieniu razem z Wami.
Kacperku - Aniołku czuwaj z nieba nad swoimi rodzicami , którzy opłakują Twoje odejście.
Rozwiń
Mad
Mad (7 marca 2009 o 01:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1 marca o 7:47 serce Kacperka przestało bić. Nie udało się nam zdążyć z pomocą
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2009 o 20:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kacperku, w dniu tego artykułu 22.11.2008r. moja ukochana córunia ma 18 lat. Tobie też się uda. Wierzę w to!!!!!!!!
Rozwiń
Ala-internautka
Ala-internautka (20 lutego 2009 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Cały czas czekam i śledzę losy małego Kacperka. Myślę ,że o finale całej akcji Dziennik nas powiadomi



Czy można sie dowiedzieć jak wygląda sytuacja malego Kacperka ,który czeka na przeszczep serduszka .Czy ma szansę i czy nasze pieniądze są wystarczające czy nadal zbieramy . Prosimy o informacje o jego losie.Dla nas internautów to ważne.
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2009 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Też trzymam za nich kciuki i modlę się aby operacja się udała i wszystko było dobrze



Cały czas czekam i śledzę losy małego Kacperka. Myślę ,że o finale całej akcji Dziennik nas powiadomi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!