piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Poskaczą sobie aż miło

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2006, 18:19

- Może się wreszcie odkujemy, po tym fatalnym sezonie, który nam zafundowała salmonella - mówią właściciele okolicznych barków, budek z przekąskami i sklepów. - Gdy ogłoszono, że w jeziorze jest salmonella, ruch jakby zamarł.

Tysiące gości i dziesiątki zawodników ma przyciągnąć nad jezioro pierwsza edycja Otwartego Festiwalu Sportów Xtremalnych, na której zaprezentują się skoczkowie spadochronowi, parkour-owcy oraz fani szaleństwa na rowerach bmx. Parkour polega na jak najszybszym i efektownym pokonywaniu przy użyciu jedynie siły swoich mięśni przeszkód stojących na drodze.
- Niech sobie skaczą. Aby ładne dziewczyny były - śmieje się Andrzej Gołębiowski z Kaniwoli, który zamierza oglądać atrakcje, które przygotowali organizatorzy imprezy. - Przynajmniej będzie wesoło.
- Oczekujemy nawet kilku tysięcy ludzi - mówi Krzysztof Adach, jeden z organizatorów. - Wspólnie z kolegą z Gdańska, zapalonym miłośnikiem bmx. - Postanowiliśmy ściągnąć ludzi zainteresowanych tego typu sportem. Nie ma dla nich imprez w naszym rejonie. Chcemy zagospodarować tę niszę.
Oganizatorzy postawili na otwartą formułę festiwalu z całą gamą sportów ekstremalnych oraz dobrą uzykę
Na plac przy klubie May-Day nawieziono 140 ton ziemi i usypano przeszkody, które będą pokonywać zawodnicy na rowerach i startujący w dyscyplinach parkour. Jest już 3 i pół metrowa, drewniana rampa z której bmx-owcy będą startować do karkołomnych figur. się wybicia. - Po raz pierwszy w Polsce riderzy (zawodnik na rowerze bmx - przyp. red.) będą wybijać się bez rozbiegu - mówi Adach.
Spadochroniarze lądować będą na plaży nad jeziorem oraz trafiać w specjalnie ustawioną 5 m tarczę z gąbki.
Impreza jeszcze się nie zaczęła ale same przygotowania już wzbudzały zainteresowanie działkowiczów i mieszkańców. Iwona Goral z Lublina, która ma działkę rekreacyjną nad jeziorem, narzekała nawet wczoraj, że festiwal odbywa się tak późno. - Już po sezonie, a my już z dziećmi wracamy do domu - mówi.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!