niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Poskarżyli na wojewodę do Tuska

Dodano: 27 lutego 2008, 18:27
Autor: Rafał Panas

Odwołania wojewody Genowefy Tokarskiej (PSL) żądają od premiera posłowie lubelskiego PiS. Wczoraj wysłali w tej sprawie list do premiera.

To ciąg dalszy afery, jaka dwa tygodnie temu wybuchła w Urzędzie Wojewódzkim. Prof. Zdzisław Michalczyk oskarżył Tokarską i jej urzędnika o szantaż. Miał od nich usłyszeć propozycję nie do odrzucenia: jeśli nie zrezygnuje z przewodniczenia Wojewódzkiej Radzie Ochrony Przyrody, to zostaną ujawnione negatywne dla niego wyniki kontroli. Miało chodzić o zagospodarowanie doliny Ciemięgi.

Usłyszał również, że jest szansa na zatuszowanie sprawy w prokuraturze. Michalczyk opowiedział o rozmowie dziennikarzom. Wojewoda zaprzeczyła: nie było żadnego szantażu.

"Wierzymy, że pan premier zachowa się w tej sprawie obiektywnie, abstrahując od politycznych uwarunkowań i spowoduje dymisję pani Genowefy Tokarskiej ze stanowiska wojewody lubelskiego” - czytamy w piśmie. Jego autorzy cytują w nim wojewodę, która miała stwierdzić: "Delikatnie sugerowałam, że mogę nie wracać do tych tematów, jeśli pan profesor zrezygnuje sam ze stanowiska przewodniczącego.

To była taka sugestia, niepotrzebna jak się okazuje, bo mam teraz kłopot”. Dalej lubelscy posłowie PiS napisali "Głęboko wierzymy, że pan premier uwolni panią wojewodę raz na zawsze od tego kłopotu. - Czekamy na decyzję premiera - mówi poseł Wojciech Żukowski (PiS).

- Pisma nie dostaliśmy, więc trudno je komentować - mówi Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody.

W ub. tygodniu Tokarskiej bronili posłowie PSL: zarzucili Żukowskiemu, że jako poprzedni wojewoda sam powinien usunąć Michalczyka.
Po artykułach prasowych prokuratura bada czy urzędnicy szantażowali Michalczyka.

Treść listu jaki do premiera wysłali lubelscy parlamentarzyści

Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Rzeczypospolitej Polskiej




Zwracamy się do Pana w najwyższym stopniu zaniepokojeni działaniami przedstawiciela Pańskiego rządu – Wojewody Lubelskiego Pani Genowefy Tokarskiej. Sprawa dotyczy odwołania Pana prof. dr hab. Zdzisława Michalczyka z funkcji Przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody, którą pełnił nieprzerwanie od kilkunastu lat. Jak wynika z jego relacji, w dniu 07 lutego br. został zaproszony na spotkanie z Wojewodą, w którym brał udział również Jan Buczma - dyrektor Wydziału Środowiska
i Rolnictwa Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Według słów Pana Profesora doszło wówczas do bezpośredniej próby szantażu. Zgodnie z „sugestią” miałby podać się do dymisji w zamian za nie ujawnienie przez Wojewodę raportu NIK dotyczącego finansowania działań ochronnych w dolinie rzeki Ciemięgi a także na wyciszenie sprawy wśród dziennikarzy
i zatuszowanie sprawy w prokuraturze. Profesor Michalczyk nie ugiął się presji przedstawiciela Pańskiego rządu, sporządził notatkę z przebiegu wspomnianej rozmowy, którą wysłał wraz z pismem przewodnim do członków Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody przy Wojewodzie Lubelskim, Departamentu Administracji Publicznej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz sejmowej komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Przebieg tego spotkania został upubliczniony przez lubelskie media w wyniku czego sprawą zainteresowała się prokuratura, która po przesłuchaniu prof. Michalczyka zdecydowała się wszcząć śledztwo w tej sprawie.
Panie Premierze,
Jako parlamentarzyści ziemi lubelskiej jesteśmy w najwyższym stopniu zbulwersowani i zażenowani całą tą sprawą. Na dzień dzisiejszy nie ma podstaw aby nie wierzyć w słowa prof. Zdzisława Michalczyka. Gdyby NIK badając sprawę finansowania doliny Ciemięgi uznał, ze doszło do nieprawidłowości, w których brał udział profesor to skierowałby sprawę do prokuratury a o ile jest nam wiadomo, takiej sytuacji nie było. Takie zachowanie funkcjonariusza państwowego, jakim jest Wojewoda Lubelski, trwale niszczy zaufanie obywateli do struktur państwowych.
Wierzymy, ze Pan Premier zachowa się w tej sprawie obiektywnie, abstrahując od politycznych uwarunkowań i spowoduje dymisję Pani Genowefy Tokarskiej ze stanowiska Wojewody Lubelskiego, która jak sama twierdzi „….Delikatnie sugerowałam, że mogę nie wracać do tych tematów, jeśli pan profesor zrezygnuje sam ze stanowiska przewodniczącego. To była taka sugestia, niepotrzebna jak się okazuje, bo mam teraz kłopot….” Głęboko wierzymy, że Pan Premier uwolni Panią Wojewodę raz na zawsze od tego kłopotu.

Czytaj więcej o:
Fang
111 ke
mach
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (29 lutego 2008 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też mam nadzieję że Pan Premier uwolni Panią Wojewodę od kłopotów z tym naukowcem.A w zasadzie to zrobi pewnie prokurator który dogłębnie sprawdzi trwonienie publicznych pieniędzy.a jest tego jak podawały media coś ok.1,5mln pln.
Rozwiń
111 ke
111 ke (28 lutego 2008 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak na miejscu michalczyka pocałował bym Gienie w rękę i poszedł a tak myślę, że prokurator musi wkroczyć i załatwić i michalczyka i strycharza. To skandal że tacy ludzie mają jeszcze czelność coś komuś zarzucać a sami okradli Ochronę Środowiska na prawie 1 milion zaznaczam milion złotych Polskich. I co im jeszcze trzeba, - no mają się za co bronić i może z tego wynika ich bezszczelność!
Rozwiń
mach
mach (28 lutego 2008 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głęboko wierzę, że Pan Premier uwolni Panią Wojewodę raz na zawsze od tego kłopotu...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!