czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Poszkodowany 19-latek nadal w szpitalu. Zatrzymani policjanci zwolnieni do domów

Dodano: 14 marca 2017, 18:23
Autor: jsz

Do wypadku doszło w sobotę w Bychawie
Do wypadku doszło w sobotę w Bychawie (fot. Czytelnik Patryk)

Policjanci zatrzymani w związku z sobotnim wypadkiem w Bychawie zostali zwolnieni do domów. Jeden z nich „z przyczyn zdrowotnych” nie mógł przebywać w celi. Obaj czekają na prokuratorskie zarzuty.

– Postawimy je, kiedy tylko biegły przygotuje precyzyjną opinię na temat obrażeń, jakie odniósł poszkodowany w wypadku nastolatek – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Opinia powinna być gotowa w najbliższych dniach.

Jeśli obrażenia okażą się poważne, sprawca wypadku powinien się liczyć z karą do 12 lat więzienia. W przypadku lekkich ran, kara może sięgnąć 4,5 roku pozbawienia wolności. Poszkodowany nastolatek nadal przebywa w szpitalu.

Do wypadku doszło w sobotni wieczór w Bychawie. 19-letni kierowca audi zderzył się czołowo z toyotą. Prowadzący to auto nagle zjechał na przeciwny pas i doprowadził do wypadku. Uciekł z miejsca zdarzenia razem z pasażerem.

Wezwani na miejsce mundurowi zabrali się za przeczesywanie okolicy. Pomagał im policyjny pies. Szybko okazało się, że rozbita toyota należy do policjanta z jednostki w Bychawie. 38-latek nie wrócił na noc do domu. Nie kontaktował się z rodziną.

Policjanci odwiedzali miejsca, w których mógł się ukryć. Jako pierwszy wpadł jednak jego kolega, który feralnego wieczora miał być pasażerem toyoty. To również policjant z Bychawy. Ma 46 lat i ponad 20 lat służby. Może odpowiadać za to, że uciekł z miejsca wypadku i nie pomógł rannemu.

Właściciel toyoty został zatrzymany w poniedziałek rano. Kiedy wrócił do domu, czekali już na niego policjanci. Obaj zatrzymani funkcjonariusze czekają na zarzuty na wolności. Starszy przedstawił nawet zwolnienie lekarskie, z którego wynika, że nie może przebywać w areszcie. Wobec obu policjantów wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Może ono zakończyć się wyrzuceniem ze służby.

Czytaj więcej o: policja wypadek prokuratura Bychawa
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 marca 2017 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jebac chwdp
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2017 o 02:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem podobną sytuację,w sądzie uwierzyli policji ,oparli się na ich zeznaniach ,policja myśli że może wszystko że mają władzę nad zwykłymi obywatelami!!!! Teraz apeluje ,niech ich ponownie przesluchają Nie odpuszczę,będę walczył dosyć poniewierania ludźmi,każdy ma prawo do procesu odbywającego się Względem prawa i według dowodów a nie bo oni zeznanac to im wierzą,powinna ich spotkać kara bo zeznaja pod przysiegą!!! Wszędzie korupcja ....
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2017 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biydwihbdwcbihdwchuvewchuvecwhgirevgui
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2017 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pppppxwqni9wijq x sjiw hisdq heuwodhbuweu h
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2017 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policjanci normalni śmiech na sali nikt normalny tam nie idzie dlatego im się upiecze bo w chwili popełnienia nie byli poczytalni
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!