czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Potrącił – niech płaci za leczenie

Dodano: 25 listopada 2005, 20:38
Autor: Ewa Stępień

Piraci drogowi i sprawcy pobić wymigują się od płacenia za leczenie swoich ofiar. I chociaż zasądzone na ten cel kwoty są niewielkie, fundusz zdrowia nie radzi sobie ze ściąganiem pieniędzy, a komornikom się nie opłaca.

Tylko 14 tys. zł wpłat na konto Narodowego Funduszu Zdrowia zasądziły w tym roku sądy z Lubelszczyzny. Wyroki dotyczą 104 sprawców wypadków drogowych i rozbojów. – A wpłynęło jedynie 4,6 tys. zł – podlicza Elżbieta Lasota, rzecznik prasowy NFZ w Lublinie. – Pozostałym sprawcom wysłaliśmy wezwania do zapłaty. I nic.
Najwyższa zasądzona na rzecz NFZ nawiązka wyniosła 2 tys. zł. Tyle miał zapłacić pijany sprawca wypadku. Jego ofiara miała liczne złamania i była leczona w szpitalu. Z kolei najniższa nawiązka to zaledwie 50 zł.
– Jeśli ktoś uchyla się od zapłaty, możemy go przymusić tylko pod warunkiem że wymierzono mu karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem – tłumaczy sędzia Andrzej Woźniak, kierownik Sekcji Wykonania Orzeczeń w XV Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego w Lublinie. – Jeśli dostał inną karę, funduszowi zdrowia pozostaje skierować sprawę do komornika.
Ale zdaniem NFZ wzywanie komornika się nie opłaca. – Koszty egzekucji komorniczej są często większe niż wysokość nawiązki – zauważa Lasota. – Poza tym do egzekwowania niskich kwot komornik się nie pali. Ale pieniądze ze szpitali ściąga chętnie. Wyrwie nawet łóżko spod chorego.
Ani nakazy sądu, ani ponaglenia od NFZ, ani wizja komornika nie pomagają. Tymczasem leczenie ofiar wypadków kosztuje coraz więcej. – Leczymy urazy głowy za 500 zł, ale także za 4,5 tys. zł – mówi lekarz z oddziału urazów wielonarządowych szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Za ratowanie fundusz zdrowia płaci nam mniej niż faktycznie ono kosztuje. Szpital traci. Jestem za tym, aby pijani sprawcy wypadków oraz pijane ofiary ponosili koszty leczenia.
– Pijak lub drań powinien zapłacić – mówi mieszkaniec Chełma. – Albo niech firmy ubezpieczeniowe pokrywają koszty leczenia z polisy sprawcy. To zdrowe rozwiązanie. Szpital leczy, firma płaci, pijak traci.
– Przecież płacimy – mówi Krzysztof Niewiadomy z Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Filar” w Lublinie. – Jeżeli sprawca ma polisę OC, ofiara wypadku może żądać odszkodowania za doznaną krzywdę i szkody związane z kosztami leczenia. Takich spraw mamy bardzo dużo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!