środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Potrącili i uciekli. Jakie dostaną kary?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2014, 09:00

Kierowca z Ukrainy, który śmiertelnie potrącił pijanego pieszego, nie odpowie za śmierć człowieka, a jedynie za ucieczkę. Ucieczka z miejsca wypadku drożej będzie kosztować urzędnika wojewody: wczoraj pożegnał się z pracą, a czeka go jeszcze proces

Proces w sprawie Ukraińca ma dziś ruszyć w Sądzie Rejonowym w Puławach. Dotyczy wypadku z sierpnia ubiegłego roku. Ciało ofiary, 28-letniego Bartłomieja C., zauważył ok. godz. 1.00 w nocy mieszkaniec Leokadiowa. Wracał od kolegi i zobaczył, że na podjeździe do jego posesji leży ranny mężczyzna. Był nieprzytomny, ale dawał oznaki życia. Po kilkunastu minutach na miejsce dotarli ratownicy z pogotowia i zabrali Bartłomieja C. do szpitala w Puławach. Mimo reanimacji potrąconego mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł w wyniku poważnych obrażeń wewnętrznych. Kłótnia po dyskotece Sprawą zajęła się policja i prokuratura. Śledczy dokładnie odtworzyli przebieg zdarzeń poprzedzających wypadek. Okazało się, że feralny wieczór Bartłomiej C. spędził wraz z żoną i znajomymi w dyskotece Luna w Leokadiowe. Około północy małżonkowie pokłócili się . Bartłomiej C. ruszył w drogę do domu. Żona próbowała go szukać. Dzwoniła, ale nie odpowiadał. Wreszcie telefon odebrał lekarz z Puław i poinformował kobietę o śmierci męża. Powołani w sprawie biegli orzekli, że do potrącenia doszło w wyniku nieprawidłowego zachowania się pieszego. Mężczyzna szedł jezdnią. Padający deszcz pogarszał widoczność. Co gorsza Bartłomiej C. był kompletnie pijany. Sekcja wykazała w jego organizmie ponad 3,6 promila alkoholu. Na miejscu wypadku zabezpieczono sporo śladów, m.in. samochodową owiewkę oraz resztki prawego kierunkowskazu. Policjanci ustalili, że pochodzą one z ciężarowej scanii. Samochód i kierowca zostali zatrzymani niespełna cztery dni po wypadku, na przejściu granicznym w Korczowej. Valerii K. został aresztowany. Wyszedł po tygodniu, wpłacił 15 tys. zł poręczenia. Uciekł, bo się bał Mężczyzna nie poniósłby żadnej odpowiedzialności, gdyby nie uciekł z miejsca wypadku. Po zatrzymaniu przyznał się do winy. Tłumaczył, że zauważył pieszego tuż przed maską i nie miał szans na uniknięcie tragedii. Biegli potwierdzili tę wersję. Valerii K. wyjaśnił również, że kiedy usłyszał uderzenie, przestraszył się i dlatego uciekł. Nie pomyślał o wezwaniu pomocy. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia. Z dłuższym wyrokiem, nawet do 4,5 roku za kratkami musi się liczyć mieszkaniec Zamościa. W ostatni piątek na przejściu dla pieszych potrącił 70-letnią kobietę i uciekł. Ranna z urazem kręgosłupa trafiła do szpitala. Policjanci ustalili, że potrącił ją kierowca osobowego renaulta. W sobotę rano 59-latek sam zgłosił się na komendę. Krzysztof Sz. usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku, ucieczki i nieudzielenia pomocy ofierze. Odebrano mu prawo jazdy, a jego samochód trafił na policyjny parking. Mężczyzna musi również dwa razy w tygodniu meldować się w komendzie oraz wpłacić 50 tys. zł poręczenia majątkowego. Krzysztof Sz. był pracownikiem Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Zamościu. Wczoraj stracił posadę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja sąd
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!