piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Potrącili i uciekli. Jakie dostaną kary?

Dodano: 2 kwietnia 2014, 09:00

Kierowca z Ukrainy, który śmiertelnie potrącił pijanego pieszego, nie odpowie za śmierć człowieka, a jedynie za ucieczkę. Ucieczka z miejsca wypadku drożej będzie kosztować urzędnika wojewody: wczoraj pożegnał się z pracą, a czeka go jeszcze proces

Proces w sprawie Ukraińca ma dziś ruszyć w Sądzie Rejonowym w Puławach. Dotyczy wypadku z sierpnia ubiegłego roku. Ciało ofiary, 28-letniego Bartłomieja C., zauważył ok. godz. 1.00 w nocy mieszkaniec Leokadiowa. Wracał od kolegi i zobaczył, że na podjeździe do jego posesji leży ranny mężczyzna. Był nieprzytomny, ale dawał oznaki życia. Po kilkunastu minutach na miejsce dotarli ratownicy z pogotowia i zabrali Bartłomieja C. do szpitala w Puławach. Mimo reanimacji potrąconego mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł w wyniku poważnych obrażeń wewnętrznych. Kłótnia po dyskotece Sprawą zajęła się policja i prokuratura. Śledczy dokładnie odtworzyli przebieg zdarzeń poprzedzających wypadek. Okazało się, że feralny wieczór Bartłomiej C. spędził wraz z żoną i znajomymi w dyskotece Luna w Leokadiowe. Około północy małżonkowie pokłócili się . Bartłomiej C. ruszył w drogę do domu. Żona próbowała go szukać. Dzwoniła, ale nie odpowiadał. Wreszcie telefon odebrał lekarz z Puław i poinformował kobietę o śmierci męża. Powołani w sprawie biegli orzekli, że do potrącenia doszło w wyniku nieprawidłowego zachowania się pieszego. Mężczyzna szedł jezdnią. Padający deszcz pogarszał widoczność. Co gorsza Bartłomiej C. był kompletnie pijany. Sekcja wykazała w jego organizmie ponad 3,6 promila alkoholu. Na miejscu wypadku zabezpieczono sporo śladów, m.in. samochodową owiewkę oraz resztki prawego kierunkowskazu. Policjanci ustalili, że pochodzą one z ciężarowej scanii. Samochód i kierowca zostali zatrzymani niespełna cztery dni po wypadku, na przejściu granicznym w Korczowej. Valerii K. został aresztowany. Wyszedł po tygodniu, wpłacił 15 tys. zł poręczenia. Uciekł, bo się bał Mężczyzna nie poniósłby żadnej odpowiedzialności, gdyby nie uciekł z miejsca wypadku. Po zatrzymaniu przyznał się do winy. Tłumaczył, że zauważył pieszego tuż przed maską i nie miał szans na uniknięcie tragedii. Biegli potwierdzili tę wersję. Valerii K. wyjaśnił również, że kiedy usłyszał uderzenie, przestraszył się i dlatego uciekł. Nie pomyślał o wezwaniu pomocy. Mężczyźnie grozi do 3 lat więzienia. Z dłuższym wyrokiem, nawet do 4,5 roku za kratkami musi się liczyć mieszkaniec Zamościa. W ostatni piątek na przejściu dla pieszych potrącił 70-letnią kobietę i uciekł. Ranna z urazem kręgosłupa trafiła do szpitala. Policjanci ustalili, że potrącił ją kierowca osobowego renaulta. W sobotę rano 59-latek sam zgłosił się na komendę. Krzysztof Sz. usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku, ucieczki i nieudzielenia pomocy ofierze. Odebrano mu prawo jazdy, a jego samochód trafił na policyjny parking. Mężczyzna musi również dwa razy w tygodniu meldować się w komendzie oraz wpłacić 50 tys. zł poręczenia majątkowego. Krzysztof Sz. był pracownikiem Delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Zamościu. Wczoraj stracił posadę.
Czytaj więcej o: policja sąd
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!