wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Powódź na Lubelszczyźnie: Potrzebna każda pomoc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2010, 08:36
Autor: EWA PAJURO

Woda, konserwy, lekarstwa, pieluchy, bielizna, materace i koce – tego najbardziej potrzebują powodzianie. I Ty możesz pomóc.

Powódź na Lubelszczyźnie - relacja na żywo

– Śpię w szkole już drugą noc – mówi Henryka Feliks z Majdanu w gm. Wilków, która znalazła schronienie w podstawówce w Rogowie. – Przywieźli mnie tu strażacy, gdy woda zaczęła zalewać mój dom. Wszystko tam zostawiłam. Teraz zdaję się już tylko na pomoc innych.

W szkole, w której mieszka pani Henryka i kilkadziesiąt innych ewakuowanych z powodzi osób, działa prowizoryczny sztab kryzysowy.

– Tutaj ludzie przywożą nam dary i stąd rozwozimy je do innych miejscowości – tłumaczy Mariusz Sierpień, dyrektor szkoły. – Czekamy na wodę i żywność długoterminową, czyli konserwy, makarony, ryż, kasze, olej. Prosimy też o środki czystości, kosmetyki, pieluchy dla dzieci i dorosłych, bieliznę, skarpety, buty. Niektórzy nie mają gdzie spać, przydadzą się więc także materace, koce i rozkładane łóżka.

Zgłaszają się już pierwsi darczyńcy. – Zmobilizowaliśmy znajomych z całego osiedla i trochę się tej pomocy uzbierało – mówi Wacław Obruśnik, który z darami przyjechał aż Krakowa. – Mamy jedzenie, napoje, środki czystości… Takie najpotrzebniejsze rzeczy. Wszystko zapakowaliśmy w busa i jesteśmy.
Inni oferują powodzianom nocleg. – Mamy dwa wolne pokoje. Chętnie przyjmiemy do nas rodziny z zalanych terenów. Czekamy – zaprasza pani Maria z Nałęczowa.

Pomoc z Rogowa trafia m.in. do Podgórza, gdzie przewieziono mieszkańców z zalanego w piątek Zastowa Polanowskiego. – Mieszkamy u dobrych ludzi. W sobotę brakowało wszystkiego, a najbardziej wody. Teraz jest już lepiej, ale ciągle mamy za mało środków czystości. Wczoraj każdy z nas dostał tylko garstkę proszku do prania i tyle. To za mało nawet na upranie bielizny – skarży się Bożena Pakos.

Pomoc materialna to jednak nie wszystko. Wielu powodzianom potrzebne jest też wsparcie psychologiczne. Zwłaszcza dzieciom z ewakuowanych wiosek trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wczoraj maluchy ze szkoły w Rogowie odwiedzili ochotnicy z Akademii Wolontariatu.

– Chcemy, żeby dzieci choć na chwilę oderwały się od smutnej rzeczywistości. Przygotowaliśmy dla nich różne zabawy i konkursy z nagrodami. Mogą m.in. nauczyć się chodzić na szczudłach, pograć w piłkę – tłumaczy Marta Tarnowska z Akademii Wolontariatu. – Ważne, by choć chwilę uciekły od trudnych wspomnień.

Jak wesprzeć powodzian

* Pieniądze dla powodzian z gminy Wilków można wpłacać na konto: 45 87 31 000 102 0000 552 00000 40 (w tytule przelewu należy wpisać: Pomoc dla powodzian gmina Wilków).

* Można wysłać SMS o treści POMAGAM na numer 72052. Koszt 2,44 zł z VAT. Dochód trafi na konto Caritas.

* Można dokonać wpłaty na konto Archidiecezjalnej "Caritas”: Pekao SA V O/ Lublin 46 124015031111 0000 1752 8351 z dopiskiem "Powódź”.

* Wpłaty przyjmuje także Polski Czerwony Krzyż. Pieniądze należy przelewać na konto: 93 1160 2202 0000 0001 6233 5614 z dopiskiem "Powódź 2010”.

* Można też wpłacać bezpośrednio w kasach PCK: w siedzibach zarządów rejonowych w całym regionie i w Lubelskim Zarządzie Okręgowym w Lublinie.

* Do siedziby lubelskiego Caritas można przynosić dary dla powodzian. Najbardziej potrzebna jest woda, trwała żywność, pościel, ubrania (nowe, albo w bardzo dobrym stanie), środki czystości. Centrum Pomoc Doraźnej Caritas przy al. Unii Lubelskiej 15 w Lublinie (obok Targu Pod Zamkiem) gromadzi przekazywane dary.

* Zbiórkę prowadzi także Polski Czerwony Krzyż. Dary można przynosić do siedzib PCK w całym regionie.

* Dary można przywozić także do szkoły w Rogowie, gdzie działa sztab kryzysowy. – Potrzebne jest wszystko: od wody i żywności, przez artykuły chemiczne, po koce, poduszki czy ubrania – podkreśla Mariusz Sierpień, dyrektor szkoły.

* W Kazimierzu Dolnym został uruchomiony całodobowy punkt pomocowy dla mieszkańców zalanej gminy Wilków. Najbardziej potrzebne są koce, bielizna, ubrania, trwała żywność i środki czystości.

* W sprawach dotyczących pomocy powodzianom można uzyskać informacje pod numerem telefonu: 0 606 291 980, lub drogą elektroniczną caritas@kuria.lublin.pl

* Podajemy też trzy inne numery telefonów, pod którymi można dowiedzieć się, dokąd i jaką pomoc można zawieźć: (81) 82 82 033, (81) 82 82 290, (81) 82 82 291.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
JADWIGA
ja
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

JADWIGA
JADWIGA (11 sierpnia 2010 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POMOC DLA POWODZIAN


http://www.szlachetnapaczka.pl/malopolska/dwory ,KAŻDY KTO MOŻE POMÓC FINANSOWO DLA POWODZIAN PROSZĘ WPŁACAC NA KONTO: NUMER KONTA BANKOWEGO: 50 2490 0005 0000 4000 1986 4062 Z DOPISKIEM POMOC DLA JADWIGI PAŹDZIORA POWÓDZ 2010 Z GÓRY DZIĘKUJE
Rozwiń
ja
ja (25 maja 2010 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piszemy o pomocy ale jak wiadomo zawsze są i tacy, którzy na nieszczęściu żerują. Czy wiecie ile kosztuje teraz worek, gdzie sypiemy piach do uszczelniania wałów? Prawie 3x tyle... Gminy w kryzysowej sytuacji nie pytają ile kosztuje piach, transport? Po wszystkim trzeba będzie zapłacić. Większość firm wystawi rachunki jak było w 1997 i 2001roku. Oczywiście znajdą się i tacy którzy potraktują to jak pomoc dla powodzian. Nie wszyscy muszą tak robić.Nie każdego na to stać,ale żeby zarabiać z takim przebiciem cenowym??? I tak nadoją kasy z gmin, które nie będą wiedziały w co wsadzić pieniądze gdy całA wieś zalana. Ktoś powinien się za to wziąć!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2010 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiecie co, a ja mam propozycję, np. pracującym wypłacać po 1 tys. 500 zł wynagrodzenia np. przez rok zaś pozostałe wynagrodzenie wpłacać na pomoc dla zalanych osób. Niejedna rodzina żyje latami za dużo mniejsze wynagrodzenia i musi sobie radzić, także niech przynajmniej ci bogaci w ministerstwie, województwie czy powiecie, którzy sa odpowiedzialni za polaków pokryją koszty tej powodz z własnej kieszeni, a nie pchają się na stołki bez żadnej odpowiedzialności. Pomimo tego co napisałem i pomimo tego ,ze mam za pracę jałmużnę też pomogę bo to naprawdę tragedia.
Rozwiń
~smutna~
~smutna~ (24 maja 2010 o 14:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z Tobą w 100%, ale chyba jesteś świadom tego,że nikt nie poniesie żadnych konsekwencji. Odpowiedzialność ludzi jak zwykle rozmywa się wraz z tą zalewającą wodą. Chore te nasze "elity"rządzące z przerzutami niestety na społeczeństwo.
Rozwiń
tacowy
tacowy (24 maja 2010 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile znowu Caritas chce zarobić na ludzkim nieszczęściu?Dlaczego Caritas NIGDY nie rozlicza się z zebranych pieniędzy?Ile pieniędzy i dlaczego tak dużo pozostawia Caritas na swoim koncie bankowym?
Dla celów pomocowych proszę o podanie innego konta bankowego- nie CARITASU czy kościółkowego stowarzyszenia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!