wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Powódź w pow. opolskim: Ponad tysiąc osób walczy z wodą (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2010, 16:26

Odkąd sięgam pamięcią, nie było w naszym regionie tak wielkiej akcji – mówi o dramatycznej walce z wodą w powiecie opolskim Ryszard Starko, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.

WIDEO

– My przyjechaliśmy w nocy z piątku na sobotę. Pracujemy non stop – mówi z kolei Milan Wilhelmi z WOPR w Łodzi (rozmawiamy w sobotę o godz. 15). – Na raz zabieramy na łódkę 12 osób – wyjaśnia Adam Damięcki, ratownik z Łodzi. – Przez całą noc obróciliśmy kilkanaście razy. Łatwo obliczyć ile osób przywieźliśmy.

W akcji od piątku bierze udział ponad tysiąc osób. – Zawodowi strażacy, ochotnicy, policjanci, pogranicznicy, żołnierze, mieszkańcy okolicznych wsi, a nawet więźniowie – wylicza Ryszard Starko. – Wszyscy w pocie czoła robią, co mogą. Każda para rąk jest potrzebna.

Zdjęcia z powodzi na Lubelszczyźnie. Fot. Dorota Awiorko-Klimek

Na łódkach oprócz strażaków i ratowników wodnych mieszkańcom pomagali także funkcjonariusze Straży Granicznej. Wśród nich byli m.in. Andrzej Karczewski i Sławomir Błażejewicz z jednostki pływającej SG Ustka, Krynica, Elbląg i Gdańsk.

Do działań ewakuacyjnych wykorzystywane są m.in. 2 śmigłowce (w tym śmigłowiec z wyciągarką Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej), 4 pływające transportery samobieżne i ponad 30 łodzi. Pięć łodzi przysłał wojewoda mazowiecki. Wojewoda lubelski Genowefa Tokarska zwróciła się o wsparcie do ministra obrony.

Sprzęt pływający przywożą także prywatni ludzie. A mieszkańcy nie zalanych, okolicznych miejscowości od piątku dowożą ratownikom jedzenie i wodę.

Więcej o powodzi na Lubelszczyźnie w serwisie WWW.DZIENNIKWSCHODNI.PL/powodz
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 maja 2010 o 05:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktos wie co jest z nieciecza
Dziekuje
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2010 o 04:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktos wie co jest z Neciecza

Dziekuje
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2010 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie przeczytajcie ten wywiad z Grazyna Gesicka dotyczy projektow przeciwopowodziowych:


08.07.2009 | Wywiady | źródło: Nasza Polska
„Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe...”

Kaja Bogomilska: Czy rząd PiS zajmował się przeciwdziałaniu przeciwdziałaniem skutkom powodzi?

Grażyna Gęsicka: Oczywiście. W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z obszaru pięciu województw. Przewidywaliśmy obwałowywanie od Koszyc do Płocka, jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie Kłodzkiej, który co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.

K.B.: Co się stało z tymi projektami?

G.G.: Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce. Nie jestem specjalistką od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne.

K.B.: Dlaczego te projekty zostały skreślone?

G.G.: To jest pytanie, które wszyscy sobie zadają i na które nie sposób odpowiedzieć. Może jest to w ogóle kwestia różnicy w podejściu do rządzenia. My uznaliśmy, że skoro mamy od Unii ogromne środki, które w inny sposób nie byłyby osiągalne, to trzeba użyć je na projekty niezbędne dla bezpieczeństwa publicznego, w tym na zabezpieczenie przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne i tym podobne. Rząd właśnie od tego jest. Musi zabezpieczać potrzeby społeczne. Pani minister Bieńkowska rozumie to chyba inaczej. My, uznając te projekty za strategiczne, chcieliśmy realizować je bez konkursów. Elżbieta Bieńkowska wszystkie pieniądze chciałaby dzielić w trybie konkursu, bo to znakomicie usprawiedliwia urzędnika. A przecież to rząd dysponuje pieniędzmi i odpowiada za bezpieczeństwo ludzi.

K.B.: A może te konkursy były jednak konieczne?

G.G.: Jak pani sobie to wyobraża? Czy przeprowadzić konkurs na to, gdzie postawić zbiornik, a gdzie nie? Byłby to konkurs na to, jakie tereny będą zalane, a jakie nie. To niehumanitarne. Podobnie nierozsądne byłyby konkursy na to, które autostrady budować, które lotniska. To rząd musi określić strategię transportową państwa, a jeżeli władze samorządowe chcą zbudować własne drogi czy lotniska, muszą same znaleźć środki.

K.B.: A może projekty nie były odpowiednio przygotowane?

G.G.: Tego właśnie pretekstu użyła minister Bieńkowska, wykreślając je z listy 1 lutego 2008 r. Przyjmijmy, że nawet tak było. Co w takim wypadku powinien zrobić rząd? Zrezygnować z budowy instalacji przeciwpowodziowych czy opracować dokumentację i zrealizować projekty? Przedstawiciele rządu mówią, że przygotowanie takiego projektu trwa ok. 2 lat. Gdyby więc projekty realizowano, właśnie teraz byłyby gotowe do prac technicznych.

K.B.: Ostatnio jednak przywrócono jakiś projekt dotyczący regulacji Wisłoki.

G.G.: Tak, dotyczący pierwszego etapu tej regulacji, wart 20 mln euro. Skreślono zaś środki na inwestycje chroniące przed powodziami na Podkarpaciu warte ok. 400 mln euro, w tym zbiornik Kąty-Myscowa. Na drugi dzień po tych decyzjach, mój były zastępca Władysław Ortyl (obecnie senator PiS) zwołał konferencję prasową, na której ostrzegał przed skutkami zaniechań inwestycji w przypadku powodzi. I właśnie dzisiaj, niemal dokładnie w rok później, doświadczamy jej na własnej skórze.
Rozwiń
MR JEDI 2000
MR JEDI 2000 (23 maja 2010 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzi zalewa wielka woda a Wy praktykujecie polityczne potyczki, nie wstyd wam?
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2010 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łukasz napisał:
Jakby poświecano Wilków to nie wtedy kiedy fala opadała ale w jej szczycie czyli w środową noc, najpóźniej w czwartek rano, Twoje dziecinne pisowskie spiskowe teorie nie mają się ni jak do realiów. Poza tym jak poświęcono? Wał pękł sam i nawet nikt tego nie kwetionuje, tylko takie sPISkowe dzieci neostrady

Wiesz, dziwnym trafem nigdy nie głosowałam na Pis tylko na Po, a i mam już swoje lata więc dzieckiem neo nie jestem :/ I to chyba Ty jesteś krótkowzroczny, rozejrzyj się dookoła i zrzuć w końcu te klapki z oczu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!