piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Powódź w Wilkowie: Będą decyzje w sprawie domów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2010, 20:18

Z początkiem października mieszkańcy gminy Wilków wreszcie dowiedzą się, co mają robić ze swoimi domami. Na urzędowe decyzje w tej sprawie czekają od czerwca.

– Pierwsza kontrola była u nas zaraz po powodzi – mówi Janusz Piątek.ze wsi Majdany. – Do tej pory nie mam decyzji. Dom popękał. Nie wiem, czy mogę go remontować, czy budynek nadaje się tylko do rozbiórki.

W takiej sytuacji jest blisko 170 rodzin z gm. Wilków. Po ustąpieniu wody eksperci sprawdzili ponad 3 tys. zalanych domów. Przygotowali ankiety, które trafiły do inspekcji budowlanej w Opolu Lubelskim. Miała wychwycić najtrudniejsze przypadki, a dokumenty przesłać do wojewody.

Urzędnicy zrobili to dopiero w drugiej połowie sierpnia. – W trzy osoby mieliśmy do oceny 3300 ankiet – tłumaczy Jerzy Gawlik z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Opolu. – Cały proces musiał potrwać. Robiliśmy co w naszej mocy, a i tak ludzie wieszają na nas psy. Obecnie wszystkie dokumenty zostały już przekazane.

Wojewoda podpisuje teraz umowy ze specjalistami, którzy mają ocenić stan domów. Zajmuje się tym dziesięciu rzeczoznawców. – Pierwsze dokumenty z nadzoru budowlanego wpłynęły do nas
19 sierpnia, ostatnie w tym miesiącu – mówi Rafał Przech z biura prasowego LUW. – Do 24 września wszystkie ekspertyzy powinny być gotowe.

Wrócą do opolskiej inspekcji budowlanej. Na ich podstawie wydane zostaną ostateczne decyzje, dotyczące poszczególnych budynków. Dla powodzian oznacza to koniec zmagań z urzędami. Dopiero wtedy dowiedzą się, czy ich domy można bezpiecznie remontować.

– Jesteśmy gotowi wysłać dodatkowych inspektorów do wydawania decyzji – zapowiada Bogumiła Maruszewska, zastępca wojewódzkiego inspektora budowlanego. – Dzięki temu sprawy powinny być załatwiane w ciągu paru dni.

Dlaczego do tej pory było inaczej? Odpowiedź ma dać kontrola w opolskim PINB. Zlecił ją główny inspektor nadzoru budowlanego. Kontrolerzy pojawią się w Opolu za kilka tygodni, gdy zakończy się rozpatrywanie spraw z gminy Wilków. Inspektorzy budowlani nie poczuwają się do winy.

Powodzianom radzą, by na własną rękę brali się za remonty lub rozbiórki. Wystarczy, że zgłoszą to w lokalnym nadzorze. To legalne, ale mało kto chce korzystać z takiego rozwiązania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
4124
desperat
gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

4124
4124 (14 września 2010 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
urzędnicy z gminy nie chcieli przyjmować zwykłych zgłoszeń, dlatego powodzianie zostali zmuszeni do skorzystania z trudniejszej i dłuższej procedury; nie ma kary na tych pracowników gminy, bo nie przyjęli papierów. Na drugi raz inni urzędnicy też powinni powiedzieć (bo nie naoisać),że nie przyjmą dokumentów i wszystko będzie w porządku;
a ludzie niech się męczą i chwalą wójta,że taki dobry tylko inni urzędnicy są źli.
POWODZIANIE!!!wszystkim waszym problemom z budynkami jest winien wójt gminy WIlków, ponieważ powinien wasze sprawy rozpatrzyć w waszej gminie
Rozwiń
desperat
desperat (14 września 2010 o 06:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie nadają się na stanowiska. Jak ci ludzie maja przetrwać zimę? Nie kazdy jak ksiądz może jedynie zgłosić pomysł a już mu daja decyzję i jeszcze doradzą jak sprawy załatwić.Może by na zimę zamienili się mieszkaniami z powodzianami to w końcy zaczeli by pracować właściwie. Powodzian nie stać na dawanie łapówek za przyspieszenie decyzji. Trochę dziwne ze administracja wojewódzka zaczęła regować dopiero po nagłośnieniu sprawy przez telewizję.
Rozwiń
gość
gość (14 września 2010 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oto przykład, jak sprawnie się pracuje w polskich urzędach- to PRL- bis ! Urzędnicy pracują tak , jakby nic się nie stało. KARYGODNE , KARY GODNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A co to znaczy :na własną rękę ? Czy to samo, co na własną odpowiedzialność ?
A lokalny nadzór to chyba powiatowy ?
A ogólnie to tak to wszystko zagmatwane ,że najgorzej wychodzą na tym powodzianie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!