środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pozamiata po sobie?

Dodano: 14 grudnia 2004, 21:52
Autor: (bn)

- Jeżeli mój poprzednik zacznie społecznie pracować dla naszego urzędu, wręczę mu miotłę i zlecę zamiatanie rynku i ulic - mówi Ryszard Bartosz, obecny burmistrz Tyszowiec. - Mamy też kilka dzikich wysypisk do posprzątania.
Dlaczego Józef B. ma chwycić za miotłę? Bo tak orzekł Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim. Wymierzył byłemu burmistrzowi karę 10 miesięcy ograniczenia wolności i nakazał przepracować 300 godzin na rzecz tyszowieckiej gminy.
Inspektorzy NIK stwierdzili w 2003 r., że podczas sprawowania urzędu były burmistrz m.in. łamał przepisy prawa budowlanego (wybudował bez pozwolenia drogę z Tyszowiec do Mikulina używając do tego piasku bez odpowiedniej koncesji), bezpodstawnie umarzał podatki niektórym członkom zarządu i radnym oraz nie naliczał odsetek od zaległych podatków. - Po byłym szefie miasta i gminy został w urzędzie taki bałagan, że do tej pory nie możemy się pozbierać. Za drogę do Mikulina musimy zapłacić karę
w wysokości 100 tys. zł. Gmina nie ma na to pieniędzy. Jeżeli sąd uznał, że mój poprzednik ma odpracować karę na rzecz gminy, to dobrze. Chociaż tyle nam pomoże - powiedział Bartosz.
Były burmistrz nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Odwołał się do Sądu Okręgowego w Zamościu. Uważa, że jest niewinny. Apelację złożyła także tomaszowska prokuratura, która domaga się dla niego 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!