poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Praca w komisji wyborczej? Tylko dla działaczy i znajomych

Dodano: 12 maja 2010, 19:28

Co zrobić, żeby pracować w obwodowej komisji wyborczej? Trzeba być partyjnym działaczem albo przynajmniej jakiegoś działacza znać. Innym osobom trudno się dostać.

Na ulicach Lublina pojawiły się ogłoszenia zachęcające do pracy w komisji wyborczej. Z numerem telefonu i dopiskiem: "Decyduje kolejność zgłoszenia!”. Niestety, podany telefon był wczoraj wyłączony. Pracy w komisji zaczęliśmy więc szukać na własną rękę.

W chełmskim biurze posła Grzegorza Raniewicza (PO) usłyszeliśmy: nie ma problemu. Pod warunkiem, że chodzi o osoby, które pomogły zebrać podpisy na listach poparcia Bronisława Komorowskiego.

– Dla pani jest już za późno. W przyszłości proszę kontaktować się wcześniej – poradził nam pracownik biura. Później jednak oddzwonił, że jest szansa, żeby delegował nas wójt.

Kandydatów wśród działaczy i współpracowników szuka też lewica. – Zbieramy ludzi, którzy pomagali we wcześniejszych kampaniach lub są sympatykami z rekomendacją – tłumaczy Jacek Czerniak, szef SLD na Lubelszczyźnie. Dodaje: – Każdy może się do nas zgłosić, ale takie osoby będziemy brali go pod uwagę w dalszej kolejności.

Z kolei pracownik biura poselskiego posła Sławomira Zawiślaka (PiS) w Zamościu powiedział: – Mogę panią wpisać, ale listę będzie weryfikował poseł, więc nie ma gwarancji, że będzie pani w komisji.

Ile można zarobić? Szeregowy członek komisji dostaje 135 zł na rękę, przewodniczący 165 zł, a jego zastępca 150 zł. Za te pieniądze trzeba spędzić wyborczą niedzielę wydając karty głosującym, a później licząc głosy. Bywa, że członkowie komisji muszą zebrać się w środku nocy, żeby ponownie podliczyć głosy. Przed wyborami trzeba też zarezerwować sobie czas na spotkania organizacyjne.

Jeśli dojdzie do planowanej na 4 lipca drugiej tury wyborów, komisja w tym samym składzie pracuje jeszcze raz. I jeszcze raz inkasuje zarobki. W sumie może to być więc nawet 330 złotych.

– W Lublinie nie ma problemu z kandydatami na członków komisji obwodowych. Gorzej w terenie. Często tylko duże partie są w stanie zgłosić osoby do komisji. Inne z tego rezygnują – mówi Teresa Bichta, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Lublinie. I dodaje: – Ludzi, którzy dzwonią do nas z pytaniami o pracę w komisji, odsyłamy do komitetów poszczególnych kandydatów.

Jeśli nie uda się uzbierać minimalnej liczby członków komisji, dobiera ich prezydent, burmistrz i wójt. Przepisy mówią, że wybiera z listy wyborców. W praktyce wygląda to tak, że wskazuje urzędników, nauczycieli lub dyrektora ze szkoły w której znajduje się siedziba komisji.

Komitety wyborcze kandydatów na prezydenta mają czas na zgłoszenie członków komisji do 28 maja.

Prawybory z Dziennikiem WschodnimAktualizowane na bieżąco wyniki głosowania oraz numery sms-ów pod które należy wysyłać głosy znajdziesz TUTAJ
Czytaj więcej o:
wredna
Gość
mosquito
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wredna
wredna (4 czerwca 2010 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w Sztokholmie komisja ma pracować za darmo... No way!
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2010 o 07:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Kraśniku również skład komisji od lat jest stały i nikt spoza tej grupy już nie dochodzi.
Rozwiń
mosquito
mosquito (13 maja 2010 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecież po to tylko zapisują się do partii czy też innych sekt !
Rozwiń
Gość
Gość (13 maja 2010 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tylko rodzinka i znajomiki - prawda Mariolka?
Rozwiń
crx
crx (13 maja 2010 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pojećta do bałyra wycinoć sałaty i kalafiory.Zaputajta co łon se miarkuje ło polski dymokracji.I to dla nas je ciekawy ła nie kto robi w komisyji!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!