niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Precz ze śmieciami!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2009, 14:38

Widziałeś/aś dzikie wysypisko? Koniecznie zrób zdjęcie i przyślij do nas.

Lasy, parki i ulice to nie miejsce dla budowlanych odpadów, starych opon i lodówek. Będziemy szukać takich dzikich wysypisk i tropić brudasów. Nie unikną kary. Liczymy na państwa pomoc.

Ul. Ustronie w Lublinie to ekstremalny przypadek. Na środku osiedlowej drogi leżą stare lodówki, do środka ktoś wrzucił mniejsze śmieci.

- Przejazd jest bardzo trudny, a ulica wygląda paskudnie - skarży się Elżbieta Kolińska. - W pobliżu jest skup metali, więc możliwe, że to robota zbieraczy złomu. Rozbierają stare urządzenia i bezwartościowe elementy zostawiają na ulicy. Lodówki, telewizory, kiedyś pojawił się tam nawet stary samochód. Inni widzą co się dzieje i dorzucają własne śmieci.

Z podobnymi kłopotami zmagają się właściciele terenów wokół lubelskiego Zalewu Zemborzyckiego. - Bez przerwy ktoś nam podrzuca swoje śmieci - mówi Mirosław Augustyniak, szef ośrodka Graf-Marina. - Dziś ktoś zostawił całą witrynę sklepową. Niestety, do tej pory nie przyłapałem nikogo na gorącym uczynku.

Udało się to strażnikom miejskim z Janowa Lubelskiego. Jest ich czterech, a mają pod opieką nie tylko miasto, ale i olbrzymie połacie lasów. Złapali człowieka, który wśród drzew urządził dzikie wysypisko.

- To rezultat współpracy z mieszkańcami - mówi Krzysztof Suchora, komendant janowskiej straży. - Niestety, takich zgłoszeń jest niewiele.

W Lublinie od początku tego roku strażnicy ukarali za śmiecenie ponad 230 osób. Wystawili mandaty na 23 tys. zł. - Regularnie sprawdzamy rejony, w których pojawiają się dzikie wysypiska - mówi Robert Gogola, rzecznik lubelskich strażników. - Gdy jakieś znajdziemy, szukamy właściciela posesji. Sprawdzamy też, czy okoliczni mieszkańcy mają umowy na wywóz śmieci.

Ratusz szykuje nową broń, do walki ze śmieciarzami. To niewielkie kamery, które mają obserwować zagrożone rejony.

- Jedną już mamy, na razie ją testujemy - mówi Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji Urzędu Miasta. - Po wakacjach kupimy kolejne zestawy. Mają własne zasilanie i mogą być zdalnie sterowane.

Najlepszy monitoring to jednak sami mieszkańcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Eko Obywatel
inter
maki
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Eko Obywatel
Eko Obywatel (30 maja 2009 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Całą dyskusję dotyczącą klęski narodowej jaką są dzikie wysypiska,
które nie są znane w większości krajów unijnych (Włochy to wyjątek –
tam rządzi mafia…) - trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów
domowych.
W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki.
Zryczałtowana opłata musi też starczyć na opłacenie kosztów
selektywnej zbiórki i kosztów przetwarzania odpadów.
Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość
pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się w pojemnikach – gmina
jest obowiązana skorygować ewentualnie liczbę i wielkość pojemników
na tej posesji – ale musi bez dodatkowej opłaty odebrać odpady z tej
posesji w ramach opłaty zryczałtowanej).
Gdyby było tak jak jest w Polsce – tam też mieszkańcy tworzyliby dla „oszczędności” w opłatach dzikie wysypiska… Taki system opłat i przeniesienie własności wyniesionych odpadów domowych na gminę - powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu
odpadów „w krzaki”, czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie
odpadów w domowych piecach.
Kiedy usunie się przyczyny systemowe powstawania dzikich wysypisk –
niepotrzebne są nawoływania do częstszych kontroli i zwiększania
liczby strażników miejskich. Prewencja jest zawsze lepsza i tańsza
od leczenia…
Dzięki takiemu systemowi są już kraje w których na składowiska
trafia jedynie 3 procent odpadów, reszta jest zagospodarowywana, a u
nas – mimo przystąpienia 5 lat temu do Unii Europejskiej jest 97
procent odpadów ląduje na składowiskach - w tym też na "dzikich
wysypiskach"…

Mimo tego, że gospodarka odpadami komunalnymi jest
częścią działań dla ochrony środowiska – to nie ministerstwo
środowiska kreuje w Polsce politykę w tej dziedzinie… Formalnie zasady
gospodarki odpadami ustala ministerstwo infrastruktury, ale obecnie
– nikt nie wie dlaczego – nad nowym systemem w tej dziedzinie od
miesięcy zajmuje się ministerstwo rozwoju regionalnego…
Jest to też jeden z symptomów gorszącego chaosu systemowego jaki od
lat panuje w gospodarce odpadami komunalnymi…
DZIKIE WYSYPISKA STAŁY SIĘ NASZĄ KLĘSKĄ NARODOWĄ I WSTYDLIWĄ WIZYTÓWKĄ ODSŁANIAJĄCĄ BRAK WŁAŚCIWYCH ZASAD ORGANIZACJI I LOGISTYKI...

O prawidłowej gospodarce odpadami i o potrzebie selektywnej zbiórki
odpadów domowych – polski telewidz może się incydentalnie dowiedzieć
gdy przypadkiem ogląda w godzinach przedpołudniowych program „Siła z
natury” w bloku programów dla… rolników… Mimo zatrważających
zapóźnień – ani śladu systematycznej i profesjonalnie prowadzonej
„narodowej kampanii ekoedukacyjnej” – choć „Narodowa Strategia” w
tej dziedzinie jest na papierze od 2002 roku…

--- Trzeba przyjąć unijną zasadę, że „jeśli różnice między
przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty - niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej
dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w
osiąganiu unijnej hierarchii postępowania z odpadami”. --- Rezultaty
Unii Europejskiej w zakresie skuteczności ochrony środowiska są
jednym z największych osiągnięć tej Wspólnoty.

---- U nas w Polsce środowiska przedsiębiorców prywatnych, które już
dwukrotnie dzięki skutecznemu (kosztownemu) lobbingowi ,,zadbały’’ o
to, aby Sejm odrzucił ,,europejskie’’ reformy w tej dziedzinie,
starannie tuszują prawdziwy powód katastrofalnego stanu - a więc
zaniechanie reform systemowych gospodarki odpadami komunalnymi.

--- TO WŁAŚNIE CENTRUM RZĄDOWE NIE WYPEŁNIA SWOJEJ ROLI
PORZĄDKUJĄCEJ - NIE DAJĄC ODPOWIEDNICH INSTRUMENTÓW I NARZĘDZI PRAWNO-ORGANIZACYJNO-LOGISTYCZNYCH LOKALNYM ADMINISTRACJOM
SAMORZĄDOWYM.
--- MUSI WRESZCIE DOJŚĆ DO ŚWIADOMOŚCI WIELU OSÓB I INSTYTUCJI FAKT, ŻE JAKIEKOLWIEK WYZNACZANIE KOLEJNYCH "GÓR DO ZDOBYCIA" W KRAJOWYM PLANIE GOSPODARKI ODPADAMI, BEZ RZETELNEGO UZDROWIENIA PODSTAW ORGANIZACYJNO-LOGISTYCZNYCH SYSTEMU GMINNEGO, SKAZUJE PONOWNIE
KRAJOWY PLAN GOSPODARKI ODPADAMI NA MIANO "KSIĘŻYCOWEGO DOKUMENTU" - TAK JAK STAŁO SIĘ TO Z POPRZEDNIM KRAJOWYM PLANEM GOSPODARKI ODPADAMI. Po pięciu latach naszej obecności we Wspólnocie i po siedmiu latach od przyjęcia pierwszego Krajowego Planu Gospodarki Odpadami:
- w selektywnej zbiórce odpadów zbiera się zaledwie 2,5 proc.
wagowych całego strumienia odpadów komunalnych - postęp w stosunku
do 2000 r. wynosi jedynie 0,8% (około 97,5% odpadów komunalnych
trafia na składowiska),
- procesom przekształcania biologicznego poddaje się około 5%
odpadów komunalnych ulegających biodegradacji, podczas gdy do 2010
r. Polska musi osiągnąć w tej dziedzinie 25%. - oznaczać to powinno
prawie pięciokrotny wzrost w krótkim 3-letnim okresie czasu, co już
wiadomo, że jest nierealne!,
- unieszkodliwieniu poprzez termiczne przekształcanie poddaje się
zaledwie 0,7% wszystkich wytworzonych odpadów komunalnych - od 2000 r. nie osiągnięto postępu w tym segmencie gospodarki odpadami
komunalnymi,
- recykling papieru i tektury jest realizowany w niespełna w 50%
założeń I KPGO,
- zbiórkę odpadów wielkogabarytowych realizuje się w gminach na
poziomie 24% założeń I KPGO,
- ze strumienia odpadów komunalnych zamiast założonych 17 tys. Mg
wydzielono w 2005 r. około 102 tony(!) frakcji niebezpiecznych -
czyli wskaźnik wykonania założeń I KPGO wyniósł 0,6%.

--- Tylko przedstawienie wobec Unii Europejskiej konkretnej „mapy
drogowej” programu naprawczego – może odsunąć nałożenie sankcji
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości… Skutki karygodnych
zaniedbań w transpozycji i implementacji unijnych zasad systemowych
gospodarki odpadami komunalnymi mogą wyniknąć w ważnym dla Polski
roku 2012…

--- Żałosne jest to, że aby w Polsce administracje gminne mogły posiadać takie same narzędzia i mechanizmy zarządzania jakie mają samorządy w Unii Europejskiej - trzeba wszczynać referendum lokalne...
Jeśli mieszkańcu-obywatelu chcesz ładu i porządku w swoim otoczeniu - jak przystało na Europę – domagaj się unijnych zasad w gospodarce odpadami, gdzie nie ma miejsca na unikanie opłaty, zaśmiecanie otoczenia i palenie śmieci w piecach domowych, bo za usunięcie i zagospodarowanie śmieci domowych odpowiada administracja której się za to płaci zryczałtowaną daninę!

Te osoby publiczne, które posiadając dostateczny zasób wiedzy w zakresie sytuacji polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - nie artykułują w 2009 r. potrzeby przeprowadzenia euro-programu naprawczego - to albo są ociężali umysłowo albo skorumpowani...

Nie ma innej diagnozy dla przyczyn zaniechań trwających już niemal osiem lat...". Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej - to jak mówi to Władysław Bartoszewski - "rżnie głupa"...

Zdzisław Smolak - eko.obywatel@gmail.com – społeczny rzecznik przeprowadzenia euro-programu naprawczego dla polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi.
------------------------------------------------------
- Racja stanu kontra Polnische Wirtschaft
[url="http://www.wspolnota.org.pl/content/view/3723/"]http://www.wspolnota.org.pl/content/view/3723/[/url]
---------------------------------
Co rząd zamierza zrobić z odpadami komunalnymi -
[url="http://www.wspolnota.org.pl/content/view/8049/"]http://www.wspolnota.org.pl/content/view/8049/[/url] \
---------------------------------
Dramat polskiej gospodarki odpadami –
[url="http://wp.tv/i,Gospodarka-odpadami,mid,305074,klip.html?ticaid=6812c"]http://wp.tv/i,Gospodarka-odpadami,mid,305...ml?ticaid=6812c[/url]
Rozwiń
inter
inter (30 maja 2009 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ścieżka rowerowa Włodawa - Okuninka w lesie, od strony Okuninki, świeżutkie śmietnisko !!!!
Rozwiń
maki
maki (30 maja 2009 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po co robić zdjęcia...wystarczy wejść do pierwszego lepszego lasu tak dopiero rozwijają się śmietniska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2009 o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wymieniłem pokrycie dachowe na budynku mieszkalnym uzywając do tego celu wyspecjalizowanej firmy zajmującej sie utylizacją eternitu, przedłozyłem rachunek w gminie i niestety nie otrzymalem żadnej refundacji, nie mówie oczywiście o pełnej refundacji lecz o refundacji za przepisową utylizacje starego pokrycia dachowego, ktore jest szkodliwe
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2009 o 07:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego jest tak, że niektóre urzędy gmin w naszym wojewodztwie płacą za pozbycie się dachów z eternitu zawierającego szkodliwy azbest a niektore nie ?
a niektóre placą tylko za pozbycie się pokryć azbestowych na domach mieszkalnych a np. na budynkach gospodarczych juz nie, czy te drugie są mniej szkodliwe ??!!! dużo było szumu o tym jak gminy są zaangażowane w ogolnokrajową akcję pozbywania się pokryć eternitowych i co z tego pozostalo ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!