sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Prokurator wejdzie do Domu Muzyki w Kraczewicach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2009, 21:01
Autor: Rafał Panas

Mijanie się z prawdą, złamanie przepisów antykorupcyjnych, niejasne powiązania personalne i finansowe. Witold Danielewicz odchodzi w niesławie po ponad 20 latach kierowania Domem Muzyki w Kraczewicach.

Witold Danielewicz i jego żona Danuta są cenionymi specjalistami od muzyki dawnej. Założyli i prowadzili dziecięce zespoły, m.in. Scholares Minores pro Musica Antiqua i Szczygiełki, oklaskiwane i nagradzane na całym świecie.

– Pod względem artystycznym dyrektor spisywał się bardzo dobrze. Pod względem finansowym działał fatalnie. Został odwołany we wtorek – poinformował wczoraj Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa z PSL.

– Piszemy zawiadomienie do prokuratury – mówi marszałek województwa Krzysztof Grabczuk.

Kontrolerzy z urzędu sprawdzający podlegający samorządowi województwa Dom Muzyki złapali się za głowę. Lista nieprawidłowości dotyczy lat 2006–2008 i jest długa.

•Dyrektor Danielewicz twierdził, że działalność placówki ma charakter edukacyjny i nie przynosi dochodów. Ale mogła przynosić, bo Stowarzyszenie Musica Antiqua (Danielewicz był tam wiceprezesem, a jego żona szefową) dostawało pieniądze za koncerty. Zgodnie z umową miało przekazywać je na konto Domu. Ale tego nie robiło. Placówka straciła przynajmniej 76 900 zł.

•Danielewicz nie mógł zasiadać we władzach tego Stowarzyszenia, bo prowadzi ono działalność gospodarczą. Złamanie ustawy antykorupcyjnej oznacza utratę stanowiska.

•Dyrektor poświadczył też nieprawdę, bo Stowarzyszenie nie poniosło kosztów organizacji koncertu w Poniatowej (wpisał 4 tys. zł). Na dodatek zawierał z żoną umowy o dzieło i m.in. za opracowanie scenariusza czy koncepcję artystyczną koncertów zapłacił jej ponad 9 tys. zł.

•Kontrolerzy zauważyli wreszcie, że Dom wbrew statutowi nie prowadzi zespołów wokalnych i instrumentalnych. W tej sytuacji wątpliwy sens miało utrzymywanie parku i pałacu, w którym mieści się placówka (roczny koszt to średnio 291 tys. zł), skoro jego wykorzystanie na obozy szkoleniowo-rekreacyjne, koncerty i inne imprezy było znikome. Nie miało też sensu utrzymywanie etatu garderobianej (10-letni koszt wynagrodzeń to 91 tys. zł)

– Dyrektor jest od poniedziałku na urlopie, wraca po 7 sierpnia – usłyszeliśmy w Domu Muzyki w Kraczewicach. – Pani Danielewicz będzie w pracy najwcześniej w przyszłym tygodniu. Przekażę, że pan prosił o kontakt – obiecała pracownica Ogniska Pracy Pozaszkolnej w Poniatowej. Dyrektor zostawił wiadomość, że nie ma teraz czasu na rozmowę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
p
opolanin
(172) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 listopada 2009 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opolanin napisał:
Z całym szacunkiem ale Rodzik nie jest z Opola, podobnie jak w Poniatowej nie cieszy się on popularnością wśród mieszańców. Napiszę więcej, w jednym z wydań Gazety Powiatowej zwierzał się, że opolanie nie mówią mu "dzień dobry", a zamiast dobrego słowa słyszy jedynie coś o słomie w butach.
Rodzik pochodzi z Karczmisk. I to karczmiacy go wybierają za każdym razem. Ten człowiek wyrządził naszemu miastu wiele szkód.
Nie podoba mi się, że ktoś próbuje połączyć irracjonalną niechęć części mieszkańców Poniatowej do Opola z oburzającymi działaniami starosty POWIATU opolskiego a raczej Zenona R.



Jestem z Poniatowej i z całym szacunkiem do Opola .Tak jest Pan Rodzik nie jest z Opola a ja Opole popieram i chcę aby te dwa miasta ze sobą współpracowały i nie życzę sobie aby o tych dwóch miastach żle mówić .Uwaga słuszna . Co innego Karczmiska - one należą do Pana Rodzika i niech tam rządzi a nie nami.
Rozwiń
p
p (8 listopada 2009 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co dalej w tej sprawie??? czy p.Danielewicz nie jest juz dyrektorem,a kto teraz jest???
Rozwiń
opolanin
opolanin (6 października 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PfpF napisał:
Ja chętnie oświecę! Lubię wyprowadzać ludzi z błędów:


Kogo: PAŁAC
Co zrobić: PRZEJĄĆ
Kto: Pan Starosta Szanowany Obywatel Opola Lubelskiego Zenon Rodzik
Dlaczego? : Uzasadnienia brak
Szanse na powodzenie: 0 %

pozdrawiam !



Z całym szacunkiem ale Rodzik nie jest z Opola, podobnie jak w Poniatowej nie cieszy się on popularnością wśród mieszańców. Napiszę więcej, w jednym z wydań Gazety Powiatowej zwierzał się, że opolanie nie mówią mu "dzień dobry", a zamiast dobrego słowa słyszy jedynie coś o słomie w butach.
Rodzik pochodzi z Karczmisk. I to karczmiacy go wybierają za każdym razem. Ten człowiek wyrządził naszemu miastu wiele szkód.
Nie podoba mi się, że ktoś próbuje połączyć irracjonalną niechęć części mieszkańców Poniatowej do Opola z oburzającymi działaniami starosty POWIATU opolskiego a raczej Zenona R.
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2009 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy to prawda,ze danielewicz lezy w szpitalu? ponoć zasłabł w kosciele? Niech juz sie tak nie martwi ....nie wiem kto i co,ale męczaca jest już ta cała sprawa.Teraz wszyscy o polityce...a co dalej z tymi zarzutami?
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2009 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Założymy się?



Przegrasz. Tym razem trudno wróżyć powodzenie PSL. Za dużo namoczyliście. Przykład Państwa Danielewiczów i inne, nie mówiąc już o koalicji z PO dla stołków, która nigdy wam chwały nie przyniosła. Zwyczajnie zeszliście na psy, na zwykłe kundle. Już nawert nie arbuzy, a zepsute arbuzy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (172)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!