czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Przedszkolak idzie do I klasy

Dodano: 1 stycznia 2008, 20:25
Autor: ANNA SZEWC

Posłanie 6-latka od września tego roku do szkoły będzie jeszcze zależało od jego rodziców.

Ale z czasem nauka ma być obowiązkowa dla wszystkich dzieci w tym wieku.

Pomysł jeszcze nie został przyklepany, ale już budzi emocje. Mikołaj Rogowski ma 5 lat i gdyby jego rodzice chcieli, od września mógłby zacząć chodzić do którejś z podstawówek w rodzinnym Biłgoraju. Ale się na to nie zanosi. - Już rozstanie z domem i wyjście do przedszkola to dla niego stres. Nie wyobrażam sobie, że za kilka miesięcy musiałby siedzieć w ławce i odrabiać lekcje. To, co oferuje przedszkolna zerówka, na pewno mu wystarczy - zastrzega jego mama Agnieszka Rogowska.

- A ja się cieszę - mówi Małgorzata Mazur z Zamościa, mama 5-letniej Julki. - Córka w przedszkolu radzi sobie świetnie. Jak każde dziecko w tym wieku ma bardzo chłonny umysł. Szkoła wyszłaby jej na pewno na dobre.

- Są oczywiście dzieci 6-letnie rozwinięte na tyle, by sobie poradzić - przyznaje Grażyna Ziemiańska, dyrektor zamojskiego Przedszkola nr 5. - Ale aby wyrównać szanse wszystkim maluchom, należałoby im raczej przedłużyć pobyt w przedszkolu. - Zwłaszcza że wiele 6-latków nie jest emocjonalnie przygotowanych do szkolnej samodzielności - dodaje Małgorzata Ostrowska, przedszkolanka z zamojskiej "dwunastki”. - Skracanie dzieciom dzieciństwa to zły pomysł.

Obniżenie wieku szkolnego ma prowadzić do wyrównania szans edukacyjnych dzieciom z różnych środowisk. Chodzi zwłaszcza o maluchy ze wsi, w których przedszkola to rzadkość. - Gdyby powstało u nas przedszkole, na pewno posłałabym do niego syna, ale szkoła odpada - zapowiada Anna Buczko z Łukowej w powiecie biłgorajskim. Jej 5-letni syn Kacper zacznie się uczyć dopiero w zerówce.

Więcej entuzjazmu przejawiają wiejscy nauczyciele. - Nie będzie ani problemów lokalowych, ani kadrowych. Jest niż demograficzny, a więcej dzieci w szkole, to więcej pracy dla pedagogów - mówi Barbara Stańska, nauczycielka z podstawówki w Łukowej.
(jaś)

Agnieszka Wojciechowska naczycielka nauczania zintegrowanego w SP nr 6 w Zamościu

Skracanie dzieciom dzieciństwa nie może im wyjść na dobre. 6-latek nie jest jeszcze przygotowany do nauki, do obowiązków, miewają z tym problemy nawet 7-latki. Młodsze dziecko powinno się przede wszystkim bawić, na naukę przyjdzie jeszcze czas.

Jak to ma wyglądać?

1 września 2008 r. Do szkoły idą sześciolatki, których rodzice tego chcą. Uczą się jeszcze według programów dla 7-latków.
1 września 2009 r. Są już gotowe nowe podstawy programowe dla sześciolatków, ale rodzice mogą jeszcze zatrzymać dzieci w domach.
1 września 2010 r. Drugi rok reformy. Nadal szkoła obowiązkowa tylko dla siedmiolatków.
1 września 2011 r. Każdy sześciolatek musi iść do szkoły.
Czytaj więcej o:
markus-46
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

markus-46
markus-46 (2 stycznia 2008 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEN POMYSŁ Z WYSYŁANIEM 6-LATKÓW DO SZKOŁY TO KOMPLETNA BZDURA.TEN KTO NA TEN POMYSŁ WPADŁ TO PEWNIE UPADŁ NA GŁOWE I POWINIEN SIĘ LECZYĆ U PSYCHIATRY.A GDZI I KIEDY TE MALUCHY MAJĄ MIEĆ DZIEĆINSTWO.PROGRAM SZKOLNY I TAK JEST JUŻ TANDETNY I NAUCZA BZDUR KTÓRE NIKOMU NIE SĄ POTRZEBNE.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!