wtorek, 20 lutego 2018 r.

Lubelskie

Przedszkolak idzie do I klasy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 stycznia 2008, 20:25
Autor: ANNA SZEWC

Posłanie 6-latka od września tego roku do szkoły będzie jeszcze zależało od jego rodziców.

Ale z czasem nauka ma być obowiązkowa dla wszystkich dzieci w tym wieku.

Pomysł jeszcze nie został przyklepany, ale już budzi emocje. Mikołaj Rogowski ma 5 lat i gdyby jego rodzice chcieli, od września mógłby zacząć chodzić do którejś z podstawówek w rodzinnym Biłgoraju. Ale się na to nie zanosi. - Już rozstanie z domem i wyjście do przedszkola to dla niego stres. Nie wyobrażam sobie, że za kilka miesięcy musiałby siedzieć w ławce i odrabiać lekcje. To, co oferuje przedszkolna zerówka, na pewno mu wystarczy - zastrzega jego mama Agnieszka Rogowska.

- A ja się cieszę - mówi Małgorzata Mazur z Zamościa, mama 5-letniej Julki. - Córka w przedszkolu radzi sobie świetnie. Jak każde dziecko w tym wieku ma bardzo chłonny umysł. Szkoła wyszłaby jej na pewno na dobre.

- Są oczywiście dzieci 6-letnie rozwinięte na tyle, by sobie poradzić - przyznaje Grażyna Ziemiańska, dyrektor zamojskiego Przedszkola nr 5. - Ale aby wyrównać szanse wszystkim maluchom, należałoby im raczej przedłużyć pobyt w przedszkolu. - Zwłaszcza że wiele 6-latków nie jest emocjonalnie przygotowanych do szkolnej samodzielności - dodaje Małgorzata Ostrowska, przedszkolanka z zamojskiej "dwunastki”. - Skracanie dzieciom dzieciństwa to zły pomysł.

Obniżenie wieku szkolnego ma prowadzić do wyrównania szans edukacyjnych dzieciom z różnych środowisk. Chodzi zwłaszcza o maluchy ze wsi, w których przedszkola to rzadkość. - Gdyby powstało u nas przedszkole, na pewno posłałabym do niego syna, ale szkoła odpada - zapowiada Anna Buczko z Łukowej w powiecie biłgorajskim. Jej 5-letni syn Kacper zacznie się uczyć dopiero w zerówce.

Więcej entuzjazmu przejawiają wiejscy nauczyciele. - Nie będzie ani problemów lokalowych, ani kadrowych. Jest niż demograficzny, a więcej dzieci w szkole, to więcej pracy dla pedagogów - mówi Barbara Stańska, nauczycielka z podstawówki w Łukowej.
(jaś)

Agnieszka Wojciechowska naczycielka nauczania zintegrowanego w SP nr 6 w Zamościu

Skracanie dzieciom dzieciństwa nie może im wyjść na dobre. 6-latek nie jest jeszcze przygotowany do nauki, do obowiązków, miewają z tym problemy nawet 7-latki. Młodsze dziecko powinno się przede wszystkim bawić, na naukę przyjdzie jeszcze czas.

Jak to ma wyglądać?

1 września 2008 r. Do szkoły idą sześciolatki, których rodzice tego chcą. Uczą się jeszcze według programów dla 7-latków.
1 września 2009 r. Są już gotowe nowe podstawy programowe dla sześciolatków, ale rodzice mogą jeszcze zatrzymać dzieci w domach.
1 września 2010 r. Drugi rok reformy. Nadal szkoła obowiązkowa tylko dla siedmiolatków.
1 września 2011 r. Każdy sześciolatek musi iść do szkoły.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
markus-46
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

markus-46
markus-46 (2 stycznia 2008 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEN POMYSŁ Z WYSYŁANIEM 6-LATKÓW DO SZKOŁY TO KOMPLETNA BZDURA.TEN KTO NA TEN POMYSŁ WPADŁ TO PEWNIE UPADŁ NA GŁOWE I POWINIEN SIĘ LECZYĆ U PSYCHIATRY.A GDZI I KIEDY TE MALUCHY MAJĄ MIEĆ DZIEĆINSTWO.PROGRAM SZKOLNY I TAK JEST JUŻ TANDETNY I NAUCZA BZDUR KTÓRE NIKOMU NIE SĄ POTRZEBNE.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!