sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Przez Lublin na Zachód

Dodano: 6 stycznia 2008, 18:21

Pod koniec roku z ośrodka dla uchodźców w Lublinie wyjechało 50 Czeczeńców. Kilkudziesięciu innych opuściło ośrodek w Leonowie.

Nieoficjalnie wiadomo, że po otwarciu granic wyjechali do Niemiec lub Czech.

- Około 50 osób opuściło w okresie świątecznym nasz ośrodek. Dokąd pojechali? Nie tłumaczyli mi się - mówi Violetta Kędzierska, dyrektor ośrodka dla uchodźców przy ul. Wrońskiej w Lublinie. - Na ich miejsce przyszło 50 nowych mieszkańców. Mamy w tej chwili 241 Czeczenów. Ich też nie zmusimy do pobytu u nas.

W ośrodku w Leonowie mieszka obecnie 261 cudzoziemców ubiegających się o status uchodźcy w Polsce. I tu także zaczęła się rotacja mieszkańców. - Po 21 grudnia wyjechało od nas ponad 20 osób - potwierdza Agnieszka Dojutrek, dyrektor ośrodka w Leonowie.

Cudzoziemcy, którzy ubiegają się o status uchodźcy nie mogą legalnie wyjechać z naszego kraju. Ale po 21 grudnia, gdy zniesiono kontrole graniczne dla obywateli państw należących do Schengen wielu z nich postanowiło na tym skorzystać.

Masowo ruszyli na granice polsko-niemieckie i polsko-czeskie. Licząc, że bez trudu wyjadą z Polski na Zachód.

- Straż graniczna poinformowała nas ostatnio o zatrzymaniu ok. 200 cudzoziemców na granicy Polski z Niemcami i Czechami - mówi Ernest Zienkiewicz, prawnik z biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców w Warszawie. - Te osoby zostały zawrócone z granicy i skierowane z powrotem do ośrodków w Polsce.

W sumie ze wszystkich polskich ośrodków wyjechało w ostatnim czasie pół tysiąca osób. To głównie Czeczeni. - Owszem, istnieje obawa, że próbowali i będą nadal próbować nielegalnie opuścić Polskę, ale to rola straży granicznej, żeby do tego nie dopuścić - uważa Rafał Rogala, szef Urzędu ds. Cudzoziemców w Warszawie.

- Wejście Polski do Schengen nie oznacza, że nie ma kontroli granicznych. Zmieniła się jedynie ich forma - dodaje Zienkiewicz. - Dlatego nie obawiam się, że staniemy się przystankiem dla cudzoziemców, zamierzających na Zachód. Nawet po przekroczeniu granicy, gdy zostaną skontrolowani i okaże się, że ich pobyt jest nielegalny, będą odesłani do Polski.

W POLSCE BEZ PRZYSZŁOŚCI

W sierpniu 2005 roku Czeczeni mieszkający w ośrodku dla uchodźców przy ul. Wrońskiej w Lublinie rozpoczęli trwający kilka tygodni strajk głodowy. Twierdzili, że są dyskryminowani i w Polsce nie ma dla nich przyszłości. Domagali się od polskich władz umożliwienia im legalnego wyjazdu na Zachód. - Jesteśmy wdzięczni, że Polska przyjęła nas pod swój dach. Ale chcemy godnie żyć, a tu nie mamy takiej możliwość - tłumaczył Hizviev Hasan, przywódca lubelskiego strajku.
Czytaj więcej o:
on
hakim
Fang
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

on
on (7 stycznia 2008 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wcale się nie dziwię, że uciekają stąd oby dalej. Jak chwilę posmakują tych modłów, zobaczą prawdziwych katolików to im się odechciewa tu żyć. Nie po to uciekali z jednego bagna, żeby tutaj wpaść w drugie - państwo wyznaniowe
Rozwiń
hakim
hakim (7 stycznia 2008 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czeczenia jest prowincją w Rosji. Nie mieszajmy się w sprawy rosyjskie.
Rozwiń
Fang
Fang (7 stycznia 2008 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I krzyżyk na drogę.Dlaczego biedne społeczeństwo w Polsce ma utrzymywać tych dzieciorobów.Oby tylko nie było jak z Kosowem na Bałkanach gdzie rozmnażający się jak przysłowiowe króliki pewien naród w ciągu dwóch pokoleń z mniejszości stał się większością.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!