sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Przez pomyłkę asfalt wysypali tłuczniem. Wcześniej pomylili drzewa do przycięcia

Autor: Paweł Puzio

Tak wyglądała asfaltowa droga po tym jak zajęli się nią pracownicy interwencyjni (fot. Alarm 24)
Tak wyglądała asfaltowa droga po tym jak zajęli się nią pracownicy interwencyjni (fot. Alarm 24)

Blisko 200-metrowy odcinek asfaltu w Ratoszynie Drugim wysypano tłuczniem. –Ta droga została zasypana przez pomyłkę – przyznaje Jan Majewski, wójt gminy Chodel. – To zresztą nie pierwszy błąd pracowników interwencyjnych. Niedawno pomylili drzewa do przycięcia – tłumaczy.

Mieszkaniec gminy Chodel od lat stara się, aby gruntową drogę do jego miejscowości wysypano tłuczniem. – I zawsze słyszę od wójta to samo: nie ma pieniędzy – żali się nasz Czytelnik. – Śledzę więc wszystkie inwestycje drogowe w gminie.

Podczas ostatniej wizyty w Urzędzie Gminy mieszkaniec ponownie miał usłyszeć od wójta Chodla, że nie ma kruszywa na utwardzenie dróg gminnych. Sprawy jednak nie odpuścił. – Prześledziłem przetargi gminne zamieszczone na stronie Biuletynu Informacji Publicznych. Uwagę swoją skupiłem na drodze gminnej nr 113485L w miejscowości Ratoszyn Drugi, tej na przeciwko zabytkowego dworku. Jest tam prawie nowa droga asfaltowa, której nawierzchnia została właśnie całkowicie zasypana warstwą tłucznia drogowego. Po zapytaniu wójta o tę drogę, zostałem wyproszony z jego gabinetu. Najprawdopodobniej została zasypana, jak Urząd Marszałkowski zapowiedział kontrolę tej drogi – przypuszcza nasz Czytelnik.

– Ta droga została zasypana przez pomyłkę – przyznaje Jan Majewski, wójt gminy Chodel. – Pracownikom interwencyjnym zleciliśmy wysypanie tłuczniem poboczy oraz łączników pomiędzy odcinkami asfaltowymi, a drogą gruntową. Niestety pracownicy pomylili się i wysypali tłuczniem cały odcinek nowego asfaltu. Było to zaledwie kilka rolniczych przyczep – tłumaczy. – To nie jest pierwsza tego rodzaju pomyłka pracowników interwencyjnych. Niedawno pomimo wyraźnych instrukcji pomylili drzewa do przycięcia – dodaje.

Wójt już zlecił poprawki. – Wysłałem na miejsce równiarkę, która zgarnęła rozsypany tłuczeń. Nawierzchnia asfaltowa nie została uszkodzona – zapewnia wójt.

Na tym jednak sprawa nie koniec sprawy. Czytelnik wysłał pismo ze skargą na działalność wójta do wojewody lubelskiego. Zgodnie z procedurą wojewoda odesłał tę skargę do Rady Gminy.
– Sprawą zajmuje się Komisja Rewizyjna. Wyniki jej pracy będą ujawnione na najbliższej sesji Rady Gminy – dodaje wójt.

– Nie spodziewam się, aby wójt poniósł jakiekolwiek konsekwencje tej „pomyłki”, za którą zapłaciła gmina z naszych pieniędzy – komentuje mieszkaniec gminy.

Czytaj więcej o: chodel asfalt
dojna zmiana
Użytkownik niezarejestrowany
wtajemniczony
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dojna zmiana
dojna zmiana (11 października 2016 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
komuszy zsl - oblazła ta zaraza gminy, powiaty i województwa - dzieli stołki wśród swoich i udaje, że rządzi; psl/zsl=Po co Szukac Ludzi/Zawsze Swoi Lepsi
Po co szukać tera beda Posady i Stanowiska dla miskiewiczów czyli pon nowemu
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2016 o 21:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A przecież media piszą co jakiś czas i przypominają, żeby nielegalnej wódki ukraińskiej nie pić!
Rozwiń
wtajemniczony
wtajemniczony (9 października 2016 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Konopnicy to dopiero wójt. Nie tylko drogę potrafi zgwałcić. Asystentkę również.
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2016 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żniwna przypowieść I gdy Pan tworzył tę ziemię, do pagórków, lasów i pól otwartych dodał dużo wody… Dłonią rozdzielił ten błękit od ziemi - we wstęgę rzeki i bajorka małe. … i jeszcze podniósł od północnej strony ziemię ku niebu, tak trochę, niewiele. Tak północ tej Doliny stała się piękna, a południe zyskało moc urodzaju… Pośrodku rzeka i lasy pachnące… Żywiczne… i dębem i grabem przeplecione, kwieciem wszelakim zdobne… Lipy wysokie, o jakże rozłożyste owadzim brzękiem , a miodem cieknące… Na niebo chmury spokojne Pan wpędził, by ziemi spragnionej niosły wodę czystą… Ptactwa i zwierza też Pan zesłał mrowie… I co niewidoczne też było dodane… …I spojrzał Pan na dzieło, i posłuchał, i popróbował smakiem i węchem… i wszystko cieszyło zmysły Jego doskonałe. - Tę ziemię wam daje dzieci moje drogie … I przekazał wędrowcom cudny strzępek dzieła… I rzekł oddając: - Dwu was powołam zarządców tej ziemi… Jeden, mój Sługa poniesie ogień, co duszę ogrzewa i drogę wskazuje w ciemności… Drugi Namiestnik otrzyma miecz i zwoje mądre prawem zapisane… Obaj sługami reszty ludu będziecie! …. …. …. Wieki mijały… Ludzie przemijali… Trwała dolina piękna… Wojny raniły ziemie i wodę i niebo … Pokój i wiosny goiły rany… Pan darzył mieszkańców Doliny i rozumem, i bojaźnią dla Imienia Swego… I dał im wolę wyboru dwóch zarządców ziemi i oni wypełniali Jego wolę… Przyszedł długi czas pokoju … Może to zasobność spichlerzy, a może grzech jakowy zmąciły myśli mieszkańców Doliny… I przyszedł dzień, co jak złodziej, przyniósł im Sługę co miał za nic słowa Pana… Sami wybrali Namiestnika … Ci obaj zasiedli na miejscach wyniosłych, jak na dwu najwyższych skałach tej okolicy… I Sługa niegodny zaniedbał Słowo i Dolina ciemniała jak jaskinia z gasnącą pochodnią … A serca ludzi stygły i myśli były zimne. I Sługa ze swej szaty uczynił skarbonę … Przepastną i chciwą… I Namiestnik uczynił podobnie, i obaj grzeszyli pospołu … I dwie skały najwyższe tej ziemi jak sępie gniazda gorszyły okolicę… A reszta z myślami zimnymi i o sercach zagubionych poszła drogą swych przewodników… I zysk ponad honor i miłość wznieśli wysoko… I brak umiaru w sercach zagościł… Do domów swoich migające okna fałszu wnieśli… I tak polubili te dziwności, że i sąsiada nie chcieli, a i ze sobą nie rozmawiali… Czas wolny spędzali wpatrzeni w świat złego słowa i obrazu… Inne też wynalazki dostali co ich z myślenia zwalniały… I więcej, i więcej pragnęli… Dla tego nieugaszonego pragnienia owoce swej pracy – plony ziemi – karmić poczęli truciznami okrutnymi co plon zwiększały, a zdrowie ludziom i zwierzynie kradły… I choroby straszne dopadały wielu … I szybko gawiedź pojęła, że od złego jedzenia one przychodzą…. I sami przestali jeść owoce swojej pracy … …a Sługa i Namiestnik syci spełnieniem swych pragnień o powinnościach zapomnieli … …. …. …. Pan, który stworzył tę ziemię, a piękna jej nie poskąpił wskazał na Sługę swego… I pozostawił go na uboczu by do końca swych dni patrzył na zepsute owoce swego panowania! Innemu Słudze oddał władzę naprawy dzieła swego… Namiestnikowi kara się gotuje … A ludzie Doliny będą cierpieć długo…!
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2016 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli "Wańka wstańka" w najlepsze, co oznacza, że trend jest stały - tylko przedstawiciele władze się zmieniają. Chociaż gdyby tak dobrze prześledzić, to nawet oficjalni komuniści nie odsyłali "według właściwości", a rozpatrywali skargi zgodnie ze zdrowym rozsądkiem czyli poza bezpośrednio zainteresowanymi. Widać p. wojewoda nie wie, że opisana sprawa jest wynikiem braku właściwego nadzoru organu kontrolno-stanowiącego, którym jest Rada Gminy. Art. 232. Przekazanie skargi do załatwienia organowi niższego stopnia § 1. Organ właściwy do rozpatrzenia skargi może ją przekazać do załatwienia organowi niższego stopnia, o ile skarga nie zawiera zarzutów dotyczących działalności tego organu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!