piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Przybyli, zobaczyli i... postawią znaki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 czerwca 2007, 15:33
Autor: Paweł Puzio

Od potrącenia przez samochód trójki dzieci w Zofiówce minęły dwa tygodnie. Ale na drodze Lublin -Łęczna nadal jest niebezpiecznie.

Drogowcy nie kwapią się, aby to zmienić. Za to policja rozdaje rekordową liczbę mandatów.

Tylko dziś przekonało się o tym kilkunastu kierowców, którzy na trasie Lublin - Łęczna jechali za szybko lub wyprzedzali w niedozwolonym miejscu. Nieoznakowane radiowozy co rusz zatrzymywały pirata, aby wlepić mu słony mandat. Rekordzista to kierowca volvo, który pędził ponad 130 km/h i wyprzedzał na zakazie. Już się pożegnał z prawem jazdy.

- Najwięcej pracy mamy w weekendy - mówi Tomasz Jachowicz z lubelskiej drogówki. - Wtedy łapiemy 50-60 kierowców, którzy udają Roberta Kubicę.
- Kierowców uprzedzam, że mruganie światłami nic nie da, bo drogę patrolują nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorem - zapewnia Witold Laskowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Tymczasem drogowcy nie robią zbyt wiele aby poprawić bezpieczeństwo na tej drodze. Tuż po tragedii w Zofiówce fachowcy z Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie przyjrzeli się dokładnie drodze z Lublina do Łęcznej.

- Wyciągnęliśmy dwa wnioski. Po pierwsze - należy zbudować drogę serwisową, aby odciążyć lokalny ruch na tej trasie. Po drugie - należy zaangażować profesjonalną firmę, która opracuje kompleksowy program poprawy bezpieczeństwa na tej trasie - mówi Tadeusz Rawski z GDDKiA. - Jednak w tym roku - poza ustawieniem znaku ograniczenia prędkości - nic nie zrobimy. Budowa dróg serwisowych potrwa co najmniej dwa lata. A sprawa lokalizacji fotoradarów, to zadanie dla policji i samorządów.

- To jest droga krajowa. Nie mogę wydać ani złotówki z gminnego budżetu na inwestycje w obrębie drogi, którą zarządza GDDKiA w Lublinie - mówi Teodor Kosiarski, burmistrz Łęcznej.

Tymczasem Iwona Wawrzusiszyn, dyrektor szkoły, do której uczęszcza trójka rodzeństwa z Zofiówki, stawia sprawę jasno: dwa lata na budowę drogi serwisowej to za długo. - Trzeba działać szybko. Ustawić fotoradary, wprowadzić ograniczenia prędkości, a przede wszystkim zbudować dobrze oznaczone i oświetlone przejścia dla pieszych - wylicza. - A my od nowego roku szkolnego więcej czasu przeznaczymy na zajęcia edukacyjne na temat bezpieczeństwa.
Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!