wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Przygotuj się na wielką burzę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2009, 19:42

Fala burzowa, podobna do tej, która spustoszyła w piątek południową i centralną Polskę, w sobotę dotrze do naszego regionu. Synoptycy zapowiadają intensywne opady deszczu i huraganowe wiatry.

Ze szczegółowych map satelitarnych portalu meteorologicznego Foreca.pl wynika, że nawałnica idzie nad Lubelszczyznę z południowego-zachodu. Największa fala deszczowo-burzowa ma dotrzeć do nas w sobotę nad ranem i będzie utrzymywać się przez cały dzień. Chmury ustąpią dopiero późnym wieczorem.

– Ten front atmosferyczny przyniesie ze sobą bardzo intensywne opady deszczu. Padać, i to bez przerwy, będzie już od samego rana – wyjaśnia Wojciech Maik z biura prognoz Cumulus. – Spadnie nawet do 30 litrów wody na metr kwadratowy – dodaje Łukasz Harasimowicz, synoptyk Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych w Krakowie, które przygotowuje prognozy dla Lubelszczyzny.

Najgorzej będzie do południa.

– Potem utrzyma się duże zachmurzenie, ale padać będzie tylko przelotnie. Aż do popołudnia i wieczora. Wtedy nad Lubelszczyzną pojawią się burze – mówi Maik. – W ich trakcie wiatr ma osiągać prędkość 90–100 kilometrów na godzinę – mówi Włodzimierz Stańczyk z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie. – Może łamać drzewa i gałęzie, przewracać tablice reklamowe i niszczyć sieci energetyczne.

– Wszystkie służby są w pełnej gotowości – podkreśla Stańczyk. – Ale apelujemy do mieszkańców naszego regionu, żeby sami zadbali o swoje bezpieczeństwo.

Jak? – Nie wolno parkować samochodów pod drzewami ani billboardami reklamowymi, które w każdej chwili mogą się przewrócić – radzi Stańczyk. – W czasie burzy sami też nie stajemy pod drzewami ani słupami energetycznymi. Gdy jesteśmy w mieście, lepiej wejść do sklepu albo schować się w jakiejś bramie.

Warto zabezpieczyć własny dom. – Trzeba zdjąć z balkonów wszystko, co wiatr może porwać. Należy też pozamykać okna, żeby uniknąć przeciągu – mówi kpt. Michał Badach z lubelskiej straży pożarnej. I dodaje: Żywiołu zatrzymać się nie da. Dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby się przed nim uchronić.

Nie wszystkim jednak burza kojarzy się z zagrożeniem. – Choć czasem jesteśmy tak blisko niej, że praktycznie ocieramy się o żywioł, to jednak dla nas burza jest przede wszystkim ciekawym zjawiskiem – podkreśla Łukasz Koczkodaj, łowca burz ze Świdnika. – To niezwykły spektakl, który można obserwować z zapartym tchem, czasem zrobić ciekawą fotografię. To wielka frajda.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lukaszwu
mareczek
lukaszwu
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lukaszwu
lukaszwu (25 lipca 2009 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Burze mogą się dziś zdarzać, ale nie tak gwałtowne. I raczej nie na Lubelszczyźnie, chociaż nigdy nie wiadomo. Najgorsze burze są na chłodnych frontach przy dużej różnicy temperatur sąsiednich mas powietrza albo lokalnie w gorącym, wilgotnym powietrzu. Nic takiego obecnie nie ma, więc żaden armagedon nam teraz nie grozi. Poza tym, patrz pierwsze 3 zdania poprzedniego posta.
Rozwiń
mareczek
mareczek (25 lipca 2009 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W artykule jest napisane: "Aż do popołudnia i wieczora. Wtedy nad Lubelszczyzną pojawią się burze – mówi Maik. – W ich trakcie wiatr ma osiągać prędkość 90–100 kilometrów na godzinę – mówi Włodzimierz Stańczyk(...)Może łamać drzewa i gałęzie, przewracać tablice reklamowe i niszczyć sieci energetyczne." Pomijam, że zdania nie zaczyna się od "aż". Nie wierzę, że tak będzie, choćby z tego faktu, że już pada i temperatura jest relatywnie niska. Nie jestem specjalistą, ale biorąc na "chłopski rozum" można stwierdzić, że jeśli nie będzie zderzenia ciepłej i zimnej masy powietrza, to nie będzie i intensywnych burz. Mam rację?
Rozwiń
lukaszwu
lukaszwu (25 lipca 2009 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze raz powtarzam: artykuł odnosi się do sytuacji dwa dni temu. Teraz to już przeszłość i nic takiego na razie nie jest przewidywane. Kompletny nonsens - ostrzegać ludzi po fakcie.
Z takim poziomem przewidywania i prognozy pogody jesteśmy za koczowinczymi plemieniami w Afryce.

Nikt teraz tej nawałnicy nie przewiduje - świadczy to tylko o poziomie tego artykułu. Jakiś czas temu był taki artykuł [url="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090711/MAGAZYN/965811651"]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.d...GAZYN/965811651[/url] - zlepek bzdur, wszystko poprzekręcane.
Tak więc lepiej w ogóle takich artykułów nie czytać, lepiej zajrzeć na mapy radarowe lub satelitarne albo po prostu obejrzeć prognozę w telewizji. I normalne jest, że się nie sprawdzają, przewidzieć pogodę nawet na kilka dni w tym klimacie, przy tej zmienności pogody, jest bardzo trudno.
Rozwiń
~jaa~
~jaa~ (25 lipca 2009 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o kurcze ale burza, non stop się błyska i są tak silne grzmoty jakby ktoś walił młotem pneumatycznym eh..
niech się pukną w głowę osoby, które mówiły, że będzie taka nawałnica jak na śląsku.. nie jedna osoba przez taką głupotę musiała zapewne zrezygnować z jakichś planów na wakacje, np. wypad nad jezioro itp.

POzdrawiam
Rozwiń
xxx
xxx (25 lipca 2009 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast burzy mamy tylko deszcz. I gdzie ta nawałnica co była na południu Polski, może wszystko co tam było to był zabieg medialny i fotomontaż? Z takim poziomem przewidywania i prognozy pogody jesteśmy za koczowinczymi plemieniami w Afryce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!