niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Puszczyk wcielony do armii

Dodano: 16 listopada 2006, 18:40

Dwa nowiutkie SW-4 Puszczyk ma już Szkoła Orląt. I będzie mieć kolejne. Wczoraj w Dęblinie Ministerstwo Obrony zamówiło w WSK PZL Świdnik 22 maszyny. Wartość kontraktu to ponad 110 mln zł.

Jeden Puszczyk kosztuje ponad 5 mln zł. Zgodnie z kontraktem, 22 nowe maszyny mają trafić do armii w ciągu trzech lat.
- To milowy krok w historii i SW-4, i naszego zakładu - mówił po podpisaniu kontraktu Mieczysław Majewski, prezes WSK PZL Świdnik. Radosław Sikorski, minister obrony narodowej, dodał: SW-4 może stać się naszym hitem eksportowym.
Część z zamówionych maszyn ma trafić do Dęblina. Pierwsze dwa przyleciały do Szkoły Orląt wczoraj. Zostały oficjalnie nazwane i poświęcone. Matką chrzestną śmigłowca została Zofia Rusecka, żołnierz AK i to ona wypowiedziała słowa: Nadaję ci imię Puszczyk.

A minister Sikorski żartował: To kolejna nazwa, której Angole nie wymówią! (F-16, które kupiliśmy w USA, nazwano Jastrzębiami - dop. red)
SW-4 to pierwszy od lat nowy sprzęt, który trafił do dęblińskiej szkoły. - Od przyszłego roku będą się na nich szkolić studenci WSOSP - mówi gen. Ryszard Hać, komendant-rektor uczelni.
SW-4 dla Szkoły Orląt ma w odróżnieniu od wersji podstawowej maszyny podwójny układ sterujący, dla ucznia i instruktora. Jest o połowę tańszy w eksploatacji od śmigłowców, które dotychczas były wykorzystywane do szkolenia przyszłych pilotów - Mi-2 czy Sokołów.
- SW-4 jest bardzo szybki, bardzo sterowny i doskonale wyposażony - chwali kapitan Dariusz Rusakowicz, jeden z pierwszych pilotów przeszkolonych na SW-4.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!