niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Raport: Na Lubelszczyźnie kradną mało. Ale biją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2011, 19:31
Autor: dj

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Na Lubelszczyźnie w porównaniu z innymi województwami ginie niewiele samochodów. Niewiele jest też innych kradzieży – wynika z właśnie opublikowanego raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Został oparty na danych statystycznych z 2010 roku.

Nasze województwo wypada korzystnie jeśli chodzi o liczbę przestępstw kryminalnych przypadających na 100 tys. mieszkańców. Ze wskaźnikiem nieco ponad 1,4 tys. zajęliśmy trzecie miejsce wśród najbezpieczniejszych województw. Średnia krajowa to ponad 2 tys. przestępstw, a najgorzej jest w województwie dolnośląskim gdzie odnotowano rekordowy wynik – aż 2,8 tys. przypadków.

Powyżej średniej krajowej województwo lubelskie wypada za to w najpoważniejszej kategorii przestępstw. Na 100 tys. mieszkańców przypada u nas 1,9 zabójstwa. Sporo w ubiegłym roku było również pobić: 32 na 100 tysięcy mieszkańców. To też więcej niż średnia krajowa.

Niewiele za to odnotowano w naszym regionie kradzieży samochodów. Niecałe 8 na 100 tys. mieszkańców. W kraju ten wskaźnik wynosi 43 a w Warszawie aż 94. Niewiele było również napadów – około 40 na 100 tys. mieszkańców, przy średniej krajowej wynoszącej 70.

W czołówce najbezpieczniejszych województw plasujemy się w kategorii kradzieże. W ubiegłym roku przypadło ich ok. 350 na 100 tys. mieszkańców czyli ponad dwukrotnie mniej niż w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kuba
kjl
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lipca 2011 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DJ ma matołkowy lubelszczyzniany zakuty łeb.
Rozwiń
kuba
kuba (20 lipca 2011 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kjl' timestamp='1311174715' post='504217']
Lublin - ESK. W centrum Lublina potrafią lać sztachetami. A na wichoach już nie leją kłonicami lub orczykami, tylko pałami, jak w mieście.
[/quote]


Pojedźcie do Leeds. Tam to dopiero jest sajgon. Po zmroku lepiej nie wychodzić. Tak jak w Zagłebiu Saary w Niemzech. Lublin to przy tym oaza spokoju
Rozwiń
kjl
kjl (20 lipca 2011 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin - ESK. W centrum Lublina potrafią lać sztachetami. A na wichoach już nie leją kłonicami lub orczykami, tylko pałami, jak w mieście.
Rozwiń
darius
darius (20 lipca 2011 o 15:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja, czasami mam obawy idąc w nocy, ale z drugiej strony, nie wiem dlaczego. W sumie nikt nigdy na mnie na napadł. Kiedyś ukradli mi portfel w szkole i tyle. Chyba rzeczywiście w Lublinie nie jest pod tym względem źle w porównaniu z innymi miastami
Rozwiń
Paw lkr
Paw lkr (20 lipca 2011 o 15:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma tu co kraść więc nie kradną ale jako "zamiennik" można w mordę dać i w mordę dostać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!