niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Ratownika zatrudnię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 czerwca 2007, 20:51

1,2 tys. zł na rękę, wyżywienie i zakwaterowanie. Tyle dostanie ratownik wodny, pracujący tego lata na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim.

Mimo to chętnych nie ma. Zamiast lubelaków, ratownicy wolą strzec Niemców, Włochów czy Cypryjczyków.

Powód jest prosty: pieniądze. Ratownikom wyszkolonym w Polsce nie opłaca się pracować nad jeziorem Piaseczno czy Łukczem, bo nad morzami w większości krajów Europy Zachodniej dostaną dwa albo trzy razy tyle, co w Polsce. Zarobki w Grecji czy na Cyprze sięgają nawet 3 tys. zł.
- Ja się nigdzie nie wybieram - mówi Krzysztof Wabicz, ratownik z Lublina. - Ale coraz więcej moich kolegów decyduje się na wyjazd. Kuszą ich zarobki.
Już wiadomo, że lubelski WOPR będzie miał tego lata kłopot z zapewnieniem wystarczającej liczby ratowników dla kąpielisk z naszego regionu. - Mamy poważny problem - mówi Jacek Szyłejko, prezes Zarządu Wojewódzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. - Cały czas szukamy do pracy doświadczonych ratowników. I szkolimy młodych. Tyle że ci, którzy teraz uczestniczą w kursach, w najbliższe wakacje jeszcze nie będą mogli sami pilnować kąpielisk.
We Włodawie nad szkoleniem młodych ratowników zastanawiają się nawet władze gminy. - Po odpowiednim kursie, nad wodą mogliby przecież pracować bezrobotni z naszej gminy - tłumaczy wójt Tadeusz Sawicki. - W przyszłości to może być konieczne. Ale na razie liczymy jeszcze na pomoc WOPR.
Gmina Włodawa zabezpiecza ochronę pływającym w Jeziorze Białym. Chodzi o 300 metrów nabrzeża. - To obszar, na który w każdy wakacyjny weekend przyjeżdżają tłumy tzw. jednodniowych turystów - mówi wójt Sawicki. - Żeby zapewnić odpowiednią liczbę ratowników, w tym roku musimy przeznaczyć na ich zatrudnienie 30 tys. zł, o 10 tys. więcej niż rok temu. Tylko wyższymi zarobkami możemy przyciągnąć chętnych.
Nad Białym ratownicy mogą liczyć na zarobki w granicach 1-1,2 tys. zł na rękę. Podobne stawki są nad innymi popularnymi jeziorami Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego: Piasecznem, Łukczem, Krasnem i Zagłęboczem, a także nad największymi sztucznymi zalewami w regionie.
- Potrzebujemy dwóch ratowników na każdą zmianę. Poszukiwania trwają - mówi Wojciech Adamczyk z Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu, który administruje plażą nad tamtejszym zalewem. - Mamy jeszcze tydzień, bo jeśli temperatury się utrzymają, zaczniemy sezon w najbliższy weekend.
Na większości kąpielisk w naszym regionie oficjalne otwarcie letniego sezonu zaplanowano na 23 czerwca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!