niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Ręce opadają a kurz się unosi

Dodano: 12 lipca 2006, 19:05

Miała być piękna droga. Mieszkańcy wsi zebrali 9 tys. zł na jej plany architektoniczne, a mimo to w Uściążu wciąż się kurzy. I w tym tumanie nie widać żadnych perspektyw na asfalt.
Większość gospodarstw w Uściążu położonym nieopodal Kazimierza Dolnego znajduje się przy drodze polnej. Drodze, która stała się przekleństwem wszystkich mieszkańców. - W zimie jeszcze nie jest tak źle. Przejedzie pług i ubije zalegający śnieg. Za to w inne pory roku, to zamiast drogi mamy albo błoto, albo kurz, który wdziera się w każdą szczelinę domu - skarży się Zofia Czarnecka, sołtyska Uściąża.
Dlatego mieszkańcy wsi od wielu lat upraszali się o budowę normalnej drogi. Szansa pojawiła się dwa lata temu.
- Wójt obiecał nam, że jeśli zbierzemy pieniądze na plany architektoniczne drogi, to reszta kwoty na jej budowę jakoś się znajdzie. Bez wahania się na to zdecydowaliśmy - opowiada Zofia Czarnecka.
We wsi powstał komitet, który zebrał 9 tys. zł. - To bardzo dużo, bo tu przeważnie biedni ludzie mieszkają - mówi Zdzisław Woźniak, radny Karczmisk i jednocześnie mieszkaniec Uściąża. Do tego kilka tysięcy dołożyła gmina i powstał projekt nowej drogi. Zostało wydane nawet pozwolenie na budowę. Jednak drogi jak nie było tak nie ma.
Wójt Karczmisk Zenon Olszowy, broni się, że niczego mieszkańcom wsi nie obiecywał. - Po prostu gminy nie stać na budowę drogi. Rok temu złożyliśmy wniosek o dofinansowanie ze środków unijnych. Jednak nie został rozpatrzony pozytywnie. Dlatego musimy czekać do przyszłego roku na następną pulę pieniędzy - tłumacz Zenon Olszowy.
Mieszkańcy wsi którzy zrzucali się na drogę, teraz boją się, że cały ich trud może zostać zaprzepaszczony. - Plany architektoniczne są ważne tylko do listopada. W najlepszym przypadku trzeba będzie płacić za ich aktualizację - denerwuje się radny Woźniak.
W tej sytuacji wójt zaproponował mieszkańcom wykonanie drogi w sposób "gospodarski”.
- Ja dałbym koparkę, oni ciągniki. Razem byśmy coś zrobili do czasu budowy właściwej nawierzchni - mówi wójt Olszowy. - Tylko że później będziemy mieć kłopoty. Już słyszałam o tych "gospodarskich” sposobach, które kończyły się interwencją prokuratora. Przecież do budowy drogi trzeba mieć uprawnienia - mówi Zofia Czarnecka.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!