sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Rewolucja (nie) kulturalna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2006, 20:39
Autor: Fabian Palpis

Plakaty, transparenty, ulotki. Zbieranie podpisów popierających kulturę. Bo, po cięciach w budżecie miasta, miejska kultura uważa, że jest na skraju bankructwa.
„Ratujmy kraśnicką kulturę” pod takim hasłem pracownicy miejskich jednostek kulturalnych i sportowych prowadzą akcję protestacyjną.

Rozdają mieszkańcom ulotki, we wszystkich filiach biblioteki wiszą informacje o proteście, pracownicy Centrum Kultury i Promocji, bibliotek i MOSiR zbierają podpisy poparcia dla swojej działalności. Odzew jest. Podpisało się już blisko 800 osób.
– Przede wszystkim chcemy poinformować mieszkańców o tym, co się stało. Chcemy pokazać to, co robimy w centrum, żeby przekonać radnych, że podjęli złe decyzje – tłumaczy Katarzyna Kędzierska, dyrektor Centrum Kultury i Promocji.
Wszystko zaczęło się 28 marca na sesji Rady Miasta, podczas uchwalania budżetu. Radni SLD, Samoobrony, Twojego Miasta i niezrzeszeni wnosząc poprawki, radykalnie obcięli dotacje na kulturę i sport w mieście.
– To jest robienie sztucznego problemu i zamieszania. Nie zabraliśmy pieniędzy na zakup książek, na opłatę za energię czy wodę w basenie. Obcięliśmy dotacje na wydawnictwa, ekspertyzy urzędnicze i inne rozbudowane koszty, na przykład osobowe. Po co w Centrum Kultury i Promocji dyrektor i jeszcze jego zastępca? W tej placówce na etatach jest więcej urzędników niż pracowników merytorycznych – podkreśla Tadeusz Członka (SLD), przewodniczący Rady Miejskiej.
Po decyzji radnych CKiP w tym roku dostanie o ponad 400 tys. złotych mniej, czyli połowę zaplanowanego budżetu na 2006 rok. Mniejsze dotacje otrzymają też Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (o 200 tys. złotych) i Miejska Biblioteka Publiczna (o blisko 100 tys. złotych).
Kierownicy tych jednostek uważają, że to nie wystarcza na funkcjonowanie. Przekonują, że będzie trzeba zamknąć centrum kultury i niektóre filie biblioteki, ograniczyć działalność MOSiR-u i zwalniać pracowników.
– Cały plan finansowy został zburzony. Zostaliśmy postawieni przed ścianą i nie wiemy, co mamy robić. Ale chcemy, żeby mieszkańcy znali prawdę. Będziemy pisać do struktur wojewódzkich i krajowych SLD. Chcemy ich poinformować, jaka jest lewica w Kraśniku – podkreśla Anna Zbytniewska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Radni, którzy dokonali cięć w budżecie, uważają te działania za histeryczne. – Jeśli ktoś ma merytoryczne argumenty to możemy się dogadać. Ale tu chodzi o naciski. Dyrektorzy są przyzwyczajeni do zarządzania swoimi placówkami bez żadnych ograniczeń i dlatego robią taką wrzawę – dodaje przewodniczący.
Pojutrze o godzinie 18.00 w CKiP odbędzie się koncert, w czasie którego wystąpią wszystkie pracujące w centrum zespoły, grupy, teatry. Ma on pokazać radnym, co trzeba będzie zlikwidować z powodu ich decyzji. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!