piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Rodzina z podlubelskich Strzeszkowic: Pożar zrujnował nam życie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lutego 2010, 17:30

Ogień strawił meble, ubrania i wnętrze mieszkania. – Nie mamy dosłownie nic – rozpaczają Dzięglewscy. Najbardziej ucierpiał ich 6-letni synek. Jest w bardzo ciężkim stanie.

Wiolecie Dzięglewskiej wciąż trudno mówić o tym, co wydarzyło się tydzień temu. – Nie wiem, co będzie z naszym synkiem. Lekarze stwierdzili, że dym mógł spowodować nieodwracalne zmiany – załamuje ręce kobieta. Za chwilę tłumione emocję biorą górę – kobieta pada na ziemię.

Pożar w ich domu wybuchł najprawdopodobniej z powodu zwarcia instalacji elektrycznej. 6-letni Przemek oglądał telewizję, kiedy jego matka poczuła swąd dymu. Przeniosła syna do drugiego pokoju. Próbowała otworzyć drzwi wejściowe do domu, ale straciła przytomność i upadła.

Sławomir Dzięglewski był w tym czasie na zakupach. Kiedy wrócił, nie mógł się dostać do środka. Siekierą wyrąbał drzwi, za którymi leżała jego żona. Pobiegł po syna. Z trudem odnalazł go w kłębach dymu. 4-letnia Anitka na szczęście zamknęła się w innym pokoju. Tam zadymienie nie było jeszcze tak duże.

– Sąsiad Mariusz Kowalski zaczął reanimować syna. Wezwał też pogotowie, które śmigłowcem zabrało Przemka do szpitala. Gdyby nie on, syn pewnie by już nie żył – mówi Dzięglewski.

Chłopczyk jest w bardzo ciężkim stanie. Oprócz zatrucia dymem, ma poparzone podniebienie i usta. Przez kilka dni był leczony na oddziale intensywnej terapii. – Teraz jest już na oddziale neurologii dziecięcej – mówi Agnieszka Osińska, rzecznik Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Rodzina próbuje doprowadzić do porządku spalone mieszkanie. Anitka od wyjścia ze szpitala przebywa u rodziny w Lublinie. Pani Wioletta, upadając w czasie pożaru, złamała rękę. Mimo to pomaga w remoncie mieszkania. – Żona nawet nie ma się w co ubrać, bo wszystko się spaliło – dodaje Dzięglewski.

Znajomi i rodzina pomagają jak mogą. Od ponad tygodnia w domu pracuje kilka osób, które zdrapują sadzę ze ścian. – Kilka dni temu były całkiem czarne. Mocno się namęczyliśmy, żeby doprowadzić je do takiego stanu – pokazuje pan Piotr, znajomy rodziny.

Oprócz ubrań rodzina nie ma też m.in. mebli i innych rzeczy potrzebnych w domu. Swoją pomoc obiecała gmina. –Przekażemy im wsparcie finansowe –zapowiada Grażyna Łabiga z Gminnego Ośrodka Opieki Społecznej w Niedrzwicy Dużej.

Największego wsparcia potrzeba jednak Przemkowi. Jego leczenie i rehabilitacja na pewno będą bardzo kosztowne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rudolf
down
~Anonim~
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rudolf
rudolf (4 marca 2010 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Down Ty jesteś downem do odszczelenia i sie frajerze podpal będzie mniej psycholi na świecie przynajmniej!!!!!!!!!
Rozwiń
down
down (11 lutego 2010 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Anonim~ napisał:
-----------
Sam się jebnij razem z "WTF??". Wiem gdzie stoi dom tej rodziny i nie przypominam sobie żeby obok domu była jakaś droga publiczna a po sąsiedzku mieszka rodzina. Nie sądzę, żeby oni wypisywali takie głupoty. Dużo wiecie na temat tej rodziny. Szkoda, że wcześniej nie pomogliście znając takie szczegółu. Następna sprawa to nowe ubrania. Jakbyś miał minimalne pojęcie o pożarach, wiedziałbyś że tekstylia trwale wchłaniają "smród" z palących się rzeczy. Jeśli Ci szkoda, że ktoś pomorze tej rodzinie to podpal sobie szafę ze swoimi szmatami w środku. Opieka społeczna da Ci nowe. Postaw się na miejscu tej rodziny. Jak zazdrościsz to ma szambo zamiast mózgu a pewnei masz skoro piszesz takie rzeczy.

Tak, mam szambo, nie będę tego ukrywał. Od kilku lat staram się walczyć z nałogiem, niestety bez specjalnych osiągnięć. Jak jestem trzeźwy czuję wstręt do siebie, ze taki los zgotowałem dzieciom i nadal się pogrążam. Po lekturze tego newsa i odzewie czytelników zastanawiam się, czy nie zeszmacić się już do cna i ... wziąć podpalić tę swoją ruderę wpizdu i podsmażyć się trochę... wreszcie zrobię coś pożytecznego dla rodziny, z bożą i ludzi pomocą rodzina wyjdzie na prostą... może i mnie wtedy łatwiej będzie się zmienić jak pomieszkam trochę w odnowionej chałupie i może wreszcie jakieś uznanie zobaczę w oczach moich najbliższych ...
Rozwiń
~Anonim~
~Anonim~ (10 lutego 2010 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
choleryk napisał:
Święta racja!!!!!!!
Kto chce jedbać dziennik wraz ze mną niech podpisze się pode mną

-----------
Sam się jebnij razem z "WTF??". Wiem gdzie stoi dom tej rodziny i nie przypominam sobie żeby obok domu była jakaś droga publiczna a po sąsiedzku mieszka rodzina. Nie sądzę, żeby oni wypisywali takie głupoty. Dużo wiecie na temat tej rodziny. Szkoda, że wcześniej nie pomogliście znając takie szczegółu. Następna sprawa to nowe ubrania. Jakbyś miał minimalne pojęcie o pożarach, wiedziałbyś że tekstylia trwale wchłaniają "smród" z palących się rzeczy. Jeśli Ci szkoda, że ktoś pomorze tej rodzinie to podpal sobie szafę ze swoimi szmatami w środku. Opieka społeczna da Ci nowe. Postaw się na miejscu tej rodziny. Jak zazdrościsz to ma szambo zamiast mózgu a pewnei masz skoro piszesz takie rzeczy.
Rozwiń
choleryk
choleryk (10 lutego 2010 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WTF?? napisał:
Pożar zrujnował nam życie? Jak dla mnie lepszy byłby tytuł "Sławuś zrujnował nam życie!" Ludzie komu wy chcecie pomagać??!!Nie wiecie jak bardzo was naciągają.Nie wiem kto bardziej czy redakcja która chce sprzedać więcej egzemplarzy wykorzystując kolejną sensacje czy ta rodzina która nie ma wstydu jak ju ktoś napisał. Niestety nieuniknione było że w tej rodzinie prędzej czy póżniej dojdzie do tragedii bo ich ojciec to pijak.Rozruby i patologia na pożądku dziennym.Policja przyjeżdżała nie raz.Prawojazdy zabrane za jazdę po pijaku.Dzieci zaniedbane od małego.Zamykane w pokoju.Zamykali chorego przemka na klucz a on chodził z nudów po parapetach.Powinni im je zabrać już dawno a tatuśa zamknąć tak jak on dzieci zamykał.Przemek potrzebował leczenia a nie izolatki!!Szkoda biednych dzieci.Nie ich wina że mają takiego prostego ojca i matke która nie może nic zrobić bo się boi własnego męża alkoholika.Zamiast pojść jak człowiek do szpitala do poparzonego dziecka,wolał się nachlać tak że go nie wpuścili do środka.Pan redaktorek i ci co chcą się na tym wzbogacić powinni beknąć za wypisywanie takich kłamstw!Biedne dziecko leży w szpitalu a wiolci nowych ubrań się zachciało.Ludzie jeżeli chcecie komuś pomóc to tylko przemkowi żeby go wyleczyli.Dajcie im te meble ale nie pieniądze bo tatuś będzie miał tylko za co chlać.A mądra redakcja niech poda numer konta i dopilnuje że pieniądze trafią bezpośrednio na pomoc przemka.Skoro tyle osób "w temacie" już się wypowiedziało to znaczy że coś jest nie tak z nimi!!Ta gazeta to dno.Stworzyliście historie która z prawdą ma nie wiele wspólnego."Ogień strawił meble, ubrania i wnętrze mieszkania." Chyba strawił wnętrze kawałka mebla

Święta racja!!!!!!!
Kto chce jedbać dziennik wraz ze mną niech podpisze się pode mną
Rozwiń
WTF??
WTF?? (10 lutego 2010 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pożar zrujnował nam życie? Jak dla mnie lepszy byłby tytuł "Sławuś zrujnował nam życie!" Ludzie komu wy chcecie pomagać??!!Nie wiecie jak bardzo was naciągają.Nie wiem kto bardziej czy redakcja która chce sprzedać więcej egzemplarzy wykorzystując kolejną sensacje czy ta rodzina która nie ma wstydu jak ju ktoś napisał. Niestety nieuniknione było że w tej rodzinie prędzej czy póżniej dojdzie do tragedii bo ich ojciec to pijak.Rozruby i patologia na pożądku dziennym.Policja przyjeżdżała nie raz.Prawojazdy zabrane za jazdę po pijaku.Dzieci zaniedbane od małego.Zamykane w pokoju.Zamykali chorego przemka na klucz a on chodził z nudów po parapetach.Powinni im je zabrać już dawno a tatuśa zamknąć tak jak on dzieci zamykał.Przemek potrzebował leczenia a nie izolatki!!Szkoda biednych dzieci.Nie ich wina że mają takiego prostego ojca i matke która nie może nic zrobić bo się boi własnego męża alkoholika.Zamiast pojść jak człowiek do szpitala do poparzonego dziecka,wolał się nachlać tak że go nie wpuścili do środka.Pan redaktorek i ci co chcą się na tym wzbogacić powinni beknąć za wypisywanie takich kłamstw!Biedne dziecko leży w szpitalu a wiolci nowych ubrań się zachciało.Ludzie jeżeli chcecie komuś pomóc to tylko przemkowi żeby go wyleczyli.Dajcie im te meble ale nie pieniądze bo tatuś będzie miał tylko za co chlać.A mądra redakcja niech poda numer konta i dopilnuje że pieniądze trafią bezpośrednio na pomoc przemka.Skoro tyle osób "w temacie" już się wypowiedziało to znaczy że coś jest nie tak z nimi!!Ta gazeta to dno.Stworzyliście historie która z prawdą ma nie wiele wspólnego."Ogień strawił meble, ubrania i wnętrze mieszkania." Chyba strawił wnętrze kawałka mebla
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!