poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Rowerem po śladach historii: Rozmowa z Aleksandrą Gulińską z Homo Faber

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 lipca 2010, 13:22

Od soboty aż do 10 sierpnia kilkanaście osób przejedzie na rowerach wzdłuż Bugu. Wszystko po to, aby zebrać wspomnienia prześladowanych prawosławnych mieszkańców regionu.

Skąd pomysł na taką wyprawę?

- Stowarzyszenie Homo Faber od początku swojej działalności zajmuje się pracą na rzecz grup mniejszościowych. W tym projekcie po raz kolejny będziemy starać się odkrywać temat zapomniany, nieznany większości naszego społeczeństwa. Od 31 lipca do 10 sierpnia przejedziemy rowerami wzdłuż Bugu, by zebrać wspomnienia mieszkańców, którzy znają historię akcji wymierzoną przeciwko obywatelom wyznania prawosławnego. Chodzi o osoby z terenów Chełmszczyzny i Południowego Podlasia. Ludzi, na co dzień mówiących gwarą ukraińską, na siłę polonizowano, a także namawiano bądź zmuszano do przejścia na katolicyzm. Latem 1938 roku, w ciągu dwóch miesięcy, zupełnie oficjalnie zburzono, rękami polskich robotników, żołnierzy i policjantów, ponad 120 świątyń prawosławnych i kaplic w województwie lubelskim. Akcja burzenia prawosławnych cerkwi na południowym Podlasiu i Chełmszczyźnie stanowi jedną z najciemniejszych kart w dziejach II Rzeczypospolitej, pomimo tego, jest wciąż praktycznie nieznana opinii publicznej.

Jak dotrzeć z historią do ludzi?

- Zamierzamy stworzyć stronę internetową, na której umieścimy wszystkie informacje i materiały, jakie uda nam się zgromadzić. Niewykluczone, że stworzymy też scenariusze lekcji. Chcemy nagrywać rozmowy, robić filmy i zdjęcia. to nie pierwsza taka nasza akcja. W ubiegłym roku nakręciliśmy film o Brzeźnie i stworzyliśmy akcję z kinem objazdowym. Jeździliśmy po okolicznych wsiach i wyświetlaliśmy ten film. Kiedyś wędrowaliśmy także śladami Singera. Nasze działania skupiają się głównie na udokumentowaniu relacji świadków. Sporo tematów kręci się wokół relacji polsko-żydowskich.

Jakie punkty zaznaczyliście na trasie przejazdu?

- Będziemy stacjonować w siedmiu miejscach, które staną się bazami wypadowymi do sąsiednich wsi. Odwiedzimy Kostomłoty, Zahorów, Kodeń, Międzyleś, Korolówkę, Świerże, Brzeźno, Kosmów, Kryłów, Prehoryłe, Ślipcze, Hołubie, Żabcze, Witków, Oszczyn. W Kostomłotach i Kodniu cerkwie się odnowione. Słyszeliśmy, że cerkiew w Brzeźnie została zburzona przez czołg. Podobno do świątyni w Kryłowie ludzie przybywali zza Bugu. Musieli przeprawić się przez rzekę. Wszystkie informacje chcemy sprawdzić.

Temat nie jest łatwy. Nie boicie się milczenia ludzi?

- Nie wiemy, co uda nam się nagrać. Na poprzednich wyprawach zdarzało się, że ludzie odmawiali rozmowy. Jednak znajdują się i tacy, którzy dzielą się z nami cząstką historii, jaką znają. Zapewne nie uda nam się zebrać dużej ilości materiału, więc projekt będziemy kontynuować później. Cerkwie są jakby pretekstem do trudnych pytań o akcję Wisła i relacje polsko-ukraińskie.

Rozmawiała Aleksandra Antonowicz
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pomsta do Nieba
Jan Józef
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pomsta do Nieba
Pomsta do Nieba (16 sierpnia 2010 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akcja Wisła, Burzenie cerkwi a CO Z MORDAMI NA WOŁYNIU !!!!!!!!!!!!!!! i w powiatach przyległych do wschodniej granicy !!!! o tym nie chcą mówić ????!!! m. inn. wymordowane Prehoryłe k. Kryłowa 63 mieszkańców - kobiety, dzieci, starcy - co nie chcą się o to pytać ?! nie chcą poznać czarnej karty w historii Ukrainy mordy prawosławnych . Tylko o Akcji Wisła chcą rozmawiać a lata 1942 - 1948 to pomińmy ... - dlaczego Akcja Wisła - uspokoiła nasze terany bo by nas Ukraińcy wyrżnęli w pień.
Rozwiń
Jan Józef
Jan Józef (2 sierpnia 2010 o 00:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli o historii i II RP w kontekście stosunków religijnych, narodowościowych i politycznych coś wymyślać to należy się wysilić robiąc to kompleksowo, czyli opisywać uwarunkowania niecnych "postępków" decydentów politycznych władających Polską do 1939 roku.
Może np. równolegle obok wątku zainicjowanego przez jakieś Homo, należałoby zrobić analizę polityki władz carskich wobec katolicyzmu w okresie zaborów (na tzw. ziemiach zabranych i na obszarze byłego Królestwa Kongresowego) - np. konfiskata majątków kościelnych, likwidacja kościołów katolickich i przekształcanie w cerkwie prawosławne, przymusowe "nawracanie" na prawosławie unitów, budowa ogromnych cerkwi prawosławnych tam gdzie nie było prawosławia (we wszystkich większych miastach - stolice guberni) jako wyraz politycznego panowania. Miało to istotne konsekwencje na stan relacji "polsko-cerkiewnych" w dwudziestoleciu międzywojennym (obok innych czynników).
Natomiast w okresie minionych 200 lat, na samym Podlasiu i Chełmszczyźnie oraz na południowych krańcach Lubelszczyzny, obiekty sakralne raz były kościołami katolickimi, innym razem cerkwiami unickimi lub prawosławnymi (zmiana statusu własności następowała częściej z inicjatywy władzy panującej, rzadziej w sposób ewolucyjny i niekonfliktowy).
Ograniczanie "badań" tylko do wydarzeń 1938 r. (niszczenie cerkwi) może doprowadzić badaczy do wniosków sławnego radzieckiego zoologa i entomologa Aloszy Muchina (odkrył, że po wyrwaniu 3 pary odnóży mucha nie reaguje na polecenia, więc ogłuchła).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!