piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Rowerem za bandytą

Dodano: 19 kwietnia 2002, 21:48

Zdążył otworzyć drzwi. Na ramieniu miał plecak z pieniędzmi. Nagle otrzymał silny cios w głowę. Krew popłynęła także na atakującego, który nadal bił ofiarę. Drugi sprawca wyrwał mu plecak. Wtedy zaczęli uciekać.

Napad na właściciela kantoru w Tomaszowie Lub. rozegrał się wczoraj rano.
– Wychodziłem ze sklepu. Zauważyłem dwóch biegnących mężczyzn. Jeden trzymał w ręku plecak i zakrwawione zawiniątko. Za nimi wybiegł trzeci, zakrwawiony. Krzyczał: – Złodzieje! To napad! Ruszyłem za nimi w pościg na moim rowerze – mówił policji świadek zdarzenia.
Sprawcy się rozdzielili. Rowerzysta pojechał za tym, który trzymał plecak. Na ul. Andersa zajechał mu drogę. Ścigany odrzucił zawiniątko i plecak, ale nie mógł już uciekać. Obezwładnili go kierowcy taksówek z pobliskiego postoju. Dołączył do nich patrol Straży Miejskiej. Drugi z napastników uciekał ul. Szczepanowską. Natknął się na policjanta. Na widok funkcjonariusza zaczął biec w drugą stronę. Policjant ruszył za nim i złapał bandytę.
Właściciel kantoru trafił do szpitala. Miał rozciętą głowę, wielkiego guza na potylicy i mocno krwawił.
Zatrzymani sprawcy, to obywatele Ukrainy w wieku 29 i 37 lat. Podczas napadu posługiwali się kauczukowym młotkiem do układania bruku.
To trzeci w ciągu 6 lat napad na kantor w tym mieście. Ostatni miał miejsce w ub. roku w tym samym miejscu. Sprawcy poprzednich nie zostali ukarani. Podejrzewano o to m.in. obywatela Ukrainy, którego zatrzymano i którego rozpoznała pracownica kantoru. Miał mocne alibi i teraz domaga się od skarbu państwa odszkodowania za niesłuszne aresztowanie.
– Rozważamy, jak podziękować ludziom za okazaną pomoc? Jak ich nagrodzić? – mówi Roman Bodziacki – komendant powiatowy policji w Tomaszowie Lub.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!