wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Rowerzysta wjechał w BMW i uciekł. Ale zasnął na polnej drodze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2012, 17:24
Autor: (p.p.)

 (sxc)
(sxc)

W sobotę w Czemiernikach doszło do niecodziennej kolizji. 27-letnia kobieta skręcała BMW na parking, gdy w jej samochód uderzył rowerzysta.

Mężczyzna z jednośladu po uderzeniu w BMW runął na jezdnię. Po chwili jednak wstał, odmówił pomocy i uciekł. Kobieta nie potrafiła policjantom podać jego rysopisu, stwierdziła jednak, że prawdopodobnie był pijany.

Nie minęły dwie godziny a 27-latka znowu zobaczyła sprawcę kolizji. Tym razem leżał na polnej drodze. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło, że cyklista jest pijany. 63-latek z Czemiernik miał niemal 1,5 promila.

Odpowie za spowodowanie kolizji i jazdę po pijanemu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tomekl
ssssss
zuber
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tomekl
tomekl (26 sierpnia 2012 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='zuber' timestamp='1346001673' post='667746']
Uff... Ma babka szczęście, że znaleźli tego pijanego śmiecia! Będzie mogła teraz z powództwa cywilnego zażądać od manela pokrycia kosztów naprawy samochodu!
Jest to kolejne potwierdzenie oczywistej prawdy, że rowerzyści powinni mieć obowiązkowe OC.
Ja miałem mniej szczęścia od tej babki - "mojego" pijanego ścierwa na rowerze nie udało się złapać i sam musiałem pokryć koszty naprawy auta, w które - stojące na parkingu - wjechała pijana patologia na rowerze. Porysowane i wgięte dwoje drzwi, stłuczona szyba = 2500zł.
[/quote]

A jakiegoś monitoringu nie było?
Rozwiń
ssssss
ssssss (26 sierpnia 2012 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oczywiście jak BMW to tylko dużymi literami jak by była inna marka to było by małymi czy w tej gazecie pracują sami deb***e nie znajacy nawet prostych określeń
Rozwiń
zuber
zuber (26 sierpnia 2012 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uff... Ma babka szczęście, że znaleźli tego pijanego śmiecia! Będzie mogła teraz z powództwa cywilnego zażądać od manela pokrycia kosztów naprawy samochodu!
Jest to kolejne potwierdzenie oczywistej prawdy, że rowerzyści powinni mieć obowiązkowe OC.
Ja miałem mniej szczęścia od tej babki - "mojego" pijanego ścierwa na rowerze nie udało się złapać i sam musiałem pokryć koszty naprawy auta, w które - stojące na parkingu - wjechała pijana patologia na rowerze. Porysowane i wgięte dwoje drzwi, stłuczona szyba = 2500zł.
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2012 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uff... Ma gościu szczęście, że żyje, kobieta w BMW to w większości przypadków jawne zagrożenie na drodze!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!